•  

    Asseco Resovia Rzeszów 2:3 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
    Wynik meczu: 2:3 (13:25 26:28 25:20 25:23 18:20)
    MVP: Sam Deroo 21pkt (zagrywka 1, blok 1, atak 19, 51% w ataku, 45% w przyjęciu)
    Pierwsze z niedzielnych spotkań, w dzień 11 listopada odśpiewano uroczyście przed meczem nasz Hymn. Kibice Resovii również zaśpiewali swój hymn, wszystko przed meczem było jak należy, ale to przede wszystkim samo spotkanie mogło zadowolić nawet najbardziej wymagającego kibica siatkówki.
    W I secie emocji było mało, bo i ZAKSA postawiła bardzo wysokie warunki. Bardzo dobrze bronili, wykorzystywali swoją pierwszą akcję i zagrywali. Z drugiej strony Resovia paradoksalnie nie miała aż takich problemów z przyjęciem, ale ich sporym problemem były błędy i nieskończone ataki. W drużynie gości szalał Bieniek, wtórował mu Kaczmarek czy Deroo. Taka gra Kędzierzynian utrzymywała się jeszcze przez połowę drugiego seta, ale wtedy nagle drgnęła gra Resovii.
    II set to kapitalny początek gości, którzy ciągle przeważali, wyglądali znakomicie (przez moment wydawało się że nic się już w tym meczu nie wydarzy). Rzeszów się jednak nie poddał. Przewagę gości zniwelowali dopiero przy stanie 17:17 (od stanu 14:17 przy zagrywce Smitha). Od tego momentu mieliśmy prawdziwą walkę. Po dwóch asach serwisowych Rossarda gospodarze prowadzili 22:19, ale od tego stanu seria punktowa w końcu przydarzyła się gościom (22:23). Po takiej pogoni Resovia nie miała nawet piłki setowej, musieli ciągle się bronić i nie wyszło im to na dobrze, drugą partię błędem w ataku zakończył Schulz.
    III set to, kto wie, najlepszy set w tym sezonie Rzeszowian. Gospodarze skutecznie wybili trzy-setówkę z głowy podopiecznym trenera Gardiniego. Świetna zagrywka Resovii utrudniała rozegranie Toniuttiemu. Włoski trener musiał nawet interweniować zmieniając Śliwkę. Rzeszowianie prowadzili przez moment nawet 18:11, ale końcówka to już lepsza gra ZAKSY. Wprowadzony za Śliwkę - Szymura dał pomoc w ataku i nie najgorzej przyjmował. W tym secie w końcu ujrzeliśmy prawidłowe oblicze Rzeszowa.
    W czwartej partii muszę przyznać, że zaimponowali mi gospodarze. Początek seta należał do gości. Ci rozpędem z niezłej końcówki partii III, zaczęli imponująco IV set. Bardzo dobrze spisywał się Deroo. Przez moment ZAKSA prowadziła już 14:9, ale tak jak w II secie Resovia odrobiła straty, tym razem z nawiązką. Imponująco zagrywający w niedzielę Rossard po raz kolejny zdobywał punkt za punktem. Bardzo pomagali mu środkowi i skrzydłowi. Zresztą w tej gonitwie cała Resovia grała świetnie. W końcówce impuls do walki próbował dać Bieniek (as i 2 bloki), ale to było za mało, żeby zatrzymać gospodarzy. W 4. secie pokazał się jeszcze jeden świetny aspekt gry Resovii - blok. ZAKSA we wszystkich aspektach gry nie schodziła poniżej pewnej średniej.
    V set, Tie-Break, prawdziwa uczta dla kibica PlusLigi. ZAKSA - Resovia to może nie największe derby siatkarskie, ale zawsze elektryzowały kibiców, nawet jak obie drużyny były na odległych biegunach tabeli. Tie-break to był bodaj drugi set w którym gonić musieli goście. W III partii nie wyszło, a tutaj wyszarpali zwycięstwo, grając na przewagi. Resovia - potwornie zmęczona, dawała z siebie wszystko. Kolejny świetny set zagrał Rossard, najwięcej pomogli mu środkowi. W ZAKSIE na boisko wrócił Śliwka i ta zmiana dała 2 bardzo ważne punkty atakiem w samej końcówce. Mecz zakończył właśnie świeżo upieczony Mistrz Świata.
    Po takim meczu ciężko nie powiedzieć, że PlusLiga to najwyższy siatkarski poziom. Kapitalna gra z obu stron doprowadziła do ogromnych emocji. Nie jestem wielkim fanem Resovii, ale chciałbym żeby się przełamali. Drugi z rzędu mecz bez szczęścia.
    Za tydzień Sovia zagra na wyjeździe z Treflem, a ZAKSA podejmie u siebie Cuprum.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27804&Page=S
    #siatkowka #plusliga

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • avatar

      Kurcze ale zostałam niemiło potraktowana w Biedrze.

      Stoję w kolejce, jestem ostatnia. Zakupów na cały tydzień więc trochę tego jest a akurat byłam sama bez Niebieskiego.
      No nic, wypakowuje. Kasjerka się patrzy na mnie uporczywie z jakimś głupim uśmiechem. Myślę kurde może mam coś na twarzy albo coś ale trudno już za późno.
      Przychodzi moja kolej mówię grzecznie dzień dobry, uśmiech a kasjerka:
      - Kasa zamknięta.
      Myślę hmm jestem ślepa ale nie tak żeby nie zauważyć tej plakietki że kasa nieczynna. Rozglądam się zdezorientowana i mówię jej, że nie jest nigdzie napisane. Ta dalej z głupim uśmiechem wyciąga ten napis spod kasy i mówi "już jest".

      Gdybym nie była taka pizda jaka jestem to albo bym zrobiła inbe albo zostawiła te zakupy i wyszła. Ale jestem więc przeniosłam się do drugiej kasy.

      Zazwyczaj robię zakupy w Lidlu ale dzisiaj specjalnie poszlam bo interesowała mnie jedna rzecz w promocji
      Nigdy wiecej.

      #truestory #zalesie #biedronka
      pokaż całość

      odpowiedzi (93)

    • odpowiedzi (34)

    • avatar

      Pora na CSa( ͡° ͜ʖ ͡°)
      #heheszki #policja

      odpowiedzi (36)

    DEAD TRIGGER - Offline Zombie Shooter | < Capitulo anterior | MilfBody 19 01 16 Rose Monroe X Rated Exercise 480p MP4 XXX