•  

    Mirki, głupia sprawa jest... Przez przypadek trafiłem na film "Diablo, wyscig o wszystko", czyli produkcję zapowiadaną jako polska podróbka Szybkich i Wściekłych. Jasna dupa... Do teraz nie mogę się otrząsnąć, a mój żenadometr wyjebał poza skale.

    Jak można w dzisiejszych czasach zrobić takie gówno?! Budżet musiał być żenująco niski, ale przecież tutaj gra aktorska (może poza Pazurą), dialogi, MUZYKA, to totalne dno. Cała kasa poszła chyba na opłacenie znanych twarzy i zabrakło na całą resztę.

    Wściekłe pięści węża przy tym to kino klasy światowej.

    Nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby dawać temu więcej niż 2 gwiazdki na filmwebie. Studenci na pierwszym roku filmówki robią lepsze filmy...

    Nikomu nie polecam tego "przeżycia".

    #film #motoryzacja #recenzja #kino #zalesie
    pokaż całość

    źródło: diablo.jpg

  •  

    Pierwszy raz próbowałem przejść tę słynną grę Gothic, spędziłem z nią około 60 minut więc jestem już w stanie ją obiektywnie ocenić i podzielić się z wami moimi przemyśleniami na temat tej gry.

    Na samym początku zauważyłem jakie ta gra ma zjebane sterowanie, no po prostu samo poruszanie się tą postacią to jest wyczyn a co dopiero walka z tymi ptakami nielotami jebanymi. Następnym na co zwróciłem uwagę to system walki, no kurwa to napierdalanie w strzałkę do przodu i lewy przycisk myszki jest niezapomnianym przeżyciem, ta wspaniała kombinacja przycisków również służy do zbieranie przedmiotów oraz do otwierania skrzyń, no zajebisty pomysł. Jak już ogarnąłem sterowanie i system walki poszedłem się przejść stoczyć walkę z pierwszym przeciwnikiem a był nim jakiś wyrośnięty ptak, udało mi się go zabić dość szybko, jakoś za dziesiątym razem ale jak już udało mi się tego dokonać i pozbawić tego skurwysyna życia byłem tak szczęśliwy że aż zrobiłem screen i poszedłem się pochwalić na wypoku ale gdy chciałem wrócić do gry to oczywiście się zawiesiła i huj bombki strzelił bo sajwa nie zrobiłem. Prócz tego gra jest brzydka, płytka i nudna, ale na szczęście są też PLUSY:

    pokaż spoiler szybko się odinstalowuje


    #gry #staregry #gothic #recenzja #heheszki #takaprawda #gothic2
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: kurva.png

  •  

    Pewien wykopek chciał recenzje zupki chińskiej

    Moja ulubiona zupka chińska Vifon o smaku kurczaka z chili Pikantny

    +Moja ulubiona zupka
    +Nie dla normików
    +Rozsadza morde i parzy
    +W miare tania*
    +Można ją kupić w biedronce
    +Idealna na śniadanie
    +Jedna z lepszych zupek
    +Ma mało kcal i jest dobra dla otyłych osób
    +Polecam

    -jak zjem takie 3 to mnie potem coś w brzuchu skręca
    -zdecydowanie troche za ostra
    -*mogłaby być trochę tańsza..

    #przegryw #stulejacontent #oswiadczenie #gotowanie #gotujzwykopem #gotowanietomojapasja #chwalesie #recenzja
    pokaż całość

    •  

      @janusz_pol: kiedys takie spierdolony grubasy jebane siedziały na chenach, smutnożabiły i wylewały swój buldupy trollujac sie nawzajem, teraz kult spierdolenia przeniosl sie na wykop, w ciekawych czasach żyjemy

    •  

      @pmub: Przecież ta zupa to same tłuszcze i węglowodany z wysokim IG i mało wartosci odzywczych, a Janusz pisze, ze czasami zjada takich 5 (na śniadanie? xD) ale zjedzenie takich 5 to prawie zapotrzebowanie kaloryczne na śniadanie.

      5 takich to koszt 6 ziko i 350 kcal 16 g tłuszczu 45 węgli 6g białka

      1 jajko to 150 kcal 11 g tłuszczu, 1 g. węglowodanów, 13 g. białka (dwukrotnie więcej białka niż w 6 zupkach)

      Jajko wiejskie to koszt 70 groszy:

      http://www.olx.pl/rolnictwo/ryneczek/q-jaja-wiejskie/

      Do tego kajzerka wieloziarnista (niech bedzie 70 groszy) i jakies warzywo lub owoc, za 2 złote (masz tutaj 250 gram pomidora, kawał zielonego ogórka, prawie całą gotową surówkę z biedronki)

      I proszę- za 3,40 ma się bardziej pożywne śniadanie z większą ilością białka, ze złożonymi węglowodanami (bulke mozna zastapic waflami ryzowymi, kromką chleba razowego itd.) błonnikiem i witaminami.

      W podobnej cenie wyjdzie też omlet z warzywami :)
      pokaż całość

      +: pmub
    • więcej komentarzy (60)

  •  

    No dżem dobry!
    Widząć co potrafi czynić @zapomnialamlogin > o tutaj nie mogłe nie mieć takiego cuda!
    Poszetka przyszła w prostym, schludnym opakowniu co bardzo cieszy oko zdjęcie. Wraz z paczką kilka miłych słów wypisanych na ładnej karteczce ( banan na twarzy był ^^)
    Co do jakości poszetki, to pierwsza klasa. Żadnych niedociągnięć, urwanych nitek czy złego poszycia. Nic dodać nic ująć. Reakcja znajomych i współpracowników była mniej więcej: " Wow, thekonrab co za fajna poszetka, gdzie kupiłeś, też chce taką!!"
    Mam nadzieję, że będzie bardzo dobrze mi służyć.
    Dziękuję jeszcze raz @zapomnialamlogin za tą wyjątkową na swój sposób poszetkę i czekam na więcej ciekawych lub też spersonalizowanych wzorów. Rozwijaj się w tym kierunku bo masz talent.

    Pozdrawiam i miłego!
    #modameska #recenzja #handmade
    pokaż całość

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-ex-machina-tom-1/
    Jeżeli lubisz superhero w temacie lekkiego cyberpunku, zawiłości fabularne, w tym i polityczne, to zdecydowanie jest to seria dla Ciebie. Na tom pierwszy składa się pierwsze jedenaście zeszytów serii. Całość została wydana w twardej oprawie, z częściowo lakierowaną okładką. Tom zawiera także sporo dodatków, takich jak szkice czy komentarze twórców, a także przedmowę autorstwa Brada Meltzera. Nie wyłapałem żadnych wpadek w tłumaczeniu, a jakość samego papieru jest zadowalająca.Recenzja komiksu Ex Machina. Tom 1
    #recenzja #komiks #komiksy #fantasy #fantastyka
    pokaż całość

  •  

    Hej!
    Zamówiłam u @zapomnialamlogin poszetke w koty i muszę przyznać - nie spodziewałam się takiego sztosu :3
    Poszetka jest z miękkiej i bardzo przyjemnej bawełny, sam wzór wygląda lepiej niż na zdjęciach. Paczka przyszła bardzo szybko, ładnie zapakowana, razem z wysyłką (paczkomat, płatność przy odbiorze) wyszło 65 ziko. Super prezent dla lubego - mój się ucieszył <3 polecam tego wykopowicza! W komentarzach zdjęcie paczuszki :)
    #handmade #polecam #recenzja
    pokaż całość

  •  

    Recenzja legalnego produktu "Marihuana CBD+" od http://biokonopia.pl/
    Zdjęcie całości: http://imgur.com/XhPihFG

    1. Paczka:
    - Dobrze zapakowana, nie dająca się we znaki na zewnątrz co do zawartości, a sama zawartość dokładnie zabezpieczona przed odpadaniem kannaboidów od wstrząsów podczas transportu z kwiatostanów za pomocą naklejki "fragile (wrażliwe/szkło)" i foli bąbelkowej połączonej z dokładnie upchanym papierem.

    Ocena: 5/5

    2. Produkt
    - Opakowanie z tworzywa sztucznego, zakręcane i szczelne. Sam susz po otwarciu bardzo aromatyczny i pachnie jak zwykła marihuana. Wysuszona żywica na kwiatostanie jest widoczna w ilości powyżej przeciętnej, ale nie tak bardzo jak przy odmianach narkotycznych. Produkt zawiera wycięte małe kawałki staranie wyselekcjonowanych najbardziej żywicznych kwiatostanów z jak najmniejszą ilością części listnej.

    Ocena: 5/5

    3. Działanie

    - Jedno nabicie lufki dało wyraźny efekt odprężający, na pewno nie jest to placebo i działanie jest odczuwalne. Delikatny, a jednak odczuwalny wpływ na psychomotorykę. Lekkie uczucie głodu, które można bez problemu opanować, ale z czasem zaczyna zachęcać do małego podjadania - burczenie z brzucha ;)
    Negatywny wpływ na osoby z epilepsją przy paleniu gdzie układ nerwowy wydaje się być początkowo "spokojniejszy", ale po około 40 min. dostałem wyraźnych drgawek mięśni w prawej nodze (które już od dawna nie występowały). Poza tym występuje wyraźne działanie przeciwlękowe i brak działania psychoaktywnego.

    Ocena: 4/5

    4. Podsumowanie

    Szczerze powiedziawszy podchodziłem do tematu medycznej marihuany bez THC czyli legalnej i bogatej w CBD bardzo sceptycznie, ale muszę przyznać po teście, że rzeczywiście ma efekty. Niestety po pierwszym teście widzę, że nie jest to produkt pod moją przypadłość z racji wystąpienia negatywnej reakcji w postaci częściowego ataku mięśni w prawej nodze.
    Sklep spełnił dokładnie wszystkie wymagania odnośnie pakowania jak i jakości produktu co jest bardzo na plus.
    Niestety nie jest to medyczna marihuana która nadaje się w pełni do leczenia epilepsji z racji wystąpienia w moim przypadku negatywnej reakcji organizmu.

    #marihuana #medycznamarihuana #recenzja #biokonopia #medycyna #ciekawostki #cbd

    pokaż spoiler #narkotykizawszespoko @biokonopia
    pokaż całość

    źródło: P1010009.JPG

  •  

    52 books challenge - 1/52
    jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

    książkę póki co chcę jeszcze zachować, więc rozdajo będzie później :)

    Do magicznych słów należą: przepraszam, dziękuję i proszę. używanie ich zawsze jest mile widziane. Jakie są natomiast magiczne reguły zachowań, które pomogą nam zdobyć szacunek i uznanie ludzi?

    Według książki powinniśmy stosować się do 12 zasad, które odpowiednio użyte zapewnią nam korzyści i pozwolą zdobyć przyjaciół. Stosowanie porad z pewnością sprawi, że staniemy się bardziej lubiani i docenieni. To czy stosujemy te reguły wyłącznie po to, aby mieć z tego korzyści, a nie z powodu przemian w naszym życiu to już inna sprawa.

    Cała recenzja dostępna na moim blogu
    ----

    Od nowego roku postanowiłem wziąć udział w wzywaniu 52 books challenge. Jak sama nazwa mówi polega na przeczytaniu 52 książek w ciągu roku. Każdą przeczytaną książkę zrecenzuję. Nie będą to książki typu fantasy czy kryminał, a poradniki, psychologiczne itp. Przeczytane książki jeżeli będę miał w wersji papierowej i nie będą mi już potrzebne będę po prostu rozdawał.

    Fanpage / Instagram / Blog / Tag: #marnujeczas

    #ksiazki #recenzja #czytajzwykopem #blog #rozwojosobisty
    pokaż całość

  •  

    dobra ta cisowianka perlaż smakuje jak zwykła cisowianka ale ma bąbelki fajne takie i jak sie mowi że chce się cisowianke perlaż to jest takie jakby się było przedstawicielem szlachty nad tym plebsem który pije zwykłą cisowianke albo ten żywiec zdrój czy inną kinge rusin
    także takie 8/10 polecam czikapu
    #gownowpis #chwalesie #recenzja #jedzenie #jedzzwykopem #pijzwykopem pokaż całość

    źródło: 29529_big.jpg

  •  

    RECENZJA: CEZAR: ŻYCIE GIGANTA

    Niedawno przeczytałem wyśmienicie napisaną biografię „Największego z Rzymian”. Autorem tej opasłej książki jest przedstawiciel młodszego pokolenia współczesnych historyków, Brytyjczyk pan Adrian Keith Goldsworthy (urodzony w 1969 roku), co jest miłym zaskoczeniem, ponieważ pozwala to mieć nadzieje na pojawienie się kolejnych dobrych prac autorstwa tego historyka w przyszłości.

    Cała książka jest nie tylko sprawnie napisaną i bardzo ciekawą opowieścią o Gajuszu Juliuszu Cezarze i jego burzliwych losach, które nieprzerwanie fascynują kolejne pokolenia polityków, historyków oraz miłośników historii. Obok bardzo szczegółowych informacji o Największym z Rzymian w omawianej publikacji można bez trudu znaleźć wiele ciekawych i wartościowych szczegółów na temat życia codziennego, obyczajowości oraz życia polityczno-gospodarczego Republiki Rzymskiej z czasów jej ostatniego stulecia. Takie dość szczegółowe przedstawienie wielu umiejętnie wplecionych w treść narracji pozornie nie związanych z Cezarem szczegółów pozwana znakomicie odtworzyć tło omawianej epoki, dzięki któremu czytelnik może zrozumieć dlaczego dzieje potoczyły się tak, a nie inaczej.

    Pan Goldsworthy w sposób bezstronny, chociaż z lekko wyczuwalną sympatią do głównego bohatera (którą w zupełności podzielam) ukazuje we wszystkich znanych nam szczegółach słabości poszczególnych członków stronnictwa republikańskiego, którego głównymi grzechami były brak jedności i zadufanie w sobie. Po przeczytaniu tej książki podejrzewam, że zwolennicy ustroju republikańskiego a tym bardziej demokratycznego mają bardzo wielkie trudności ze znalezieniem argumentów na obronę wspomnianych form rządzenia państwem. Kolejną mocną stroną tej pracy jest to fachowe, a jednocześnie przystępne opisanie kampanii wojennych, jakie miały miejsce w opisywanym okresie dziejów rzymskiego państwa. Muszę przyznać, że rzadko czyta się coś co jest tak dobrze napisane i nie jest jednocześnie wiekowe.

    Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę nawet najbardziej wybrednym miłośnikom książek historycznych. Dla bardziej zainteresowanych zarówno końcowym okresem republiki rzymskiej, jak i samym Juliuszem polecam dodatkowo lekturę zdecydowanie starszej, aczkolwiek również dobrej książki „Cezar” autorstwa francuskiego historyka Gerarda Waltera. Pozwoli to lepiej wyrobić sobie swoją własną opinię na poruszane w tych opracowaniach tematy.

    http://www.imperiumromanum.edu.pl/recenzje/cezar-zycie-giganta/

    #recenzja #ksiazki #imperiumromanum #historia #liganauki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #rzym #qualitycontent
    pokaż całość

    źródło: cezar_2.jpg

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-powiesci-letnia-noc/
    Efekt finalny jest powalający, więc jeśli kochacie dobre horrory, nastrojowe, wciągające, sentymentalne, bawiące się schematami, ale jak najbardziej klasyczne i zawierające w sobie całkiem sporą dawkę ambicji, musicie koniecznie poznać Letnią noc. Ja ze swej strony polecam gorąco i mam nadzieję, że wydawnictwo Zysk już wkrótce wypuści na nasz rynek kolejne tomy tej opowieści. Recenzja powieści Letnia noc
    #recenzja #ksiazka #ksiazki #czytajzwykopem #fantastyka #horror
    pokaż całość

  •  

    SORRY ŻE DRUGI RAZ WOŁAM ALE O ZDJĘCIU ZAPOMNIAŁEM XDD

    No więc z racji że nie miałem nic do jedzenia udałem się z mojej nory do pobliskiej żabki i od razu moją uwagę przykuła kanapka z kebabem

    cena - 6 zł może mało może dużo nie wiem

    zapach delikatne nuty papryki przebijają się przez tłusty smród majonezu którego nie jestem fanem

    smak no tutaj już jest lepiej bo czuć mięsko myślę że jakbym na kacu na mieście miałbym to jeść to wchodziło by jak słowo Boże

    wielkość no jest to chleb tostowy przekrojony na pół więc jak macie więcej niż 8 lat to się nie najecie tym

    Podsumowując dupy nie urywa a jak jesteście fanami kebabów to możecie być zawiedzeni chyba że mocno standardy obniżycie

    #recenzja #jedzenie #kuchnieswiata #kebab

    Wołam @youmpjet @visavis @ciezka_rozkmina @obuniem @merk1 @rudeposter @dolan @annnusz
    pokaż całość

  •  

    Proponuję, abyście zrobili sobie przerwę od świątecznych przygotowań! Zaparzcie herbatki, weźcie trochę sałatki czy tam rybki i poczytajcie o kryminalnych przygodach Thorów!

    Od zabójstwa do zabójstwa – Tajne Wojny. Thorowie

    Thorlief Gromki jest doświadczonym detektywem w stworzonym przez Doctora Dooma Bitewnym Świecie, gdzie porządku strzegą różenej maści Thorowie. Wraz ze swoim partnerem musi rozwikłać sprawę zagadkowych morderstw. W czasie śledztwa odkrywa jednak inne, równie interesujące tajemnice na temat otaczającego go świata. Czy Thorlief odkryję prawdę? Co łączy Hulka oraz Ghost Ridera? Skąd do cholery wziął się Groot Thor?! Tego wszystkiego dowiecie się, czytając recenzje historii o najbardziej elektryzujących herosach w całym uniwersum!

    #marvel #thor #komiks #komiksy #recenzja #leniwiecpisze
    pokaż całość

  •  

    Boski porządek (2017)

    Fabuła:
    Szwajcaria, 1971 r: Nora jest młodą gospodynią domową i matką, która mieszka ze swoim mężem i dwoma synami w spokojnej małej wiosce. Tutaj, na szwajcarskiej prowincji, mało kto odczuwa skutki gigantycznych wstrząsów społecznych, które zostały wywołane wydarzeniami z maja 1968 r.

    Recenzja:
    Bardzo fajny film, wręcz idealna propozycja na #filmnawieczor samemu czy w dwójkę. Gatunek określony jako komedia obyczajowa, z komedii tam nie wiele ale jest to bardzo fajny film obyczajowy, przy którym można się i uśmiechnąć i wzruszyć.
    Film był nominowany jako szwajcarska propozycja na film nie angielskojęzyczny do oscara w tym roku.
    Polecam.
    7/10

    W sumie to tworzę własny tag odnośnie filmów i seriali, sporo oglądam i obejrzałem więc będę tutaj umieszczał swoje opinie :)
    Tag do obserwowania #elfilm
    Mój profil na filmwebie: http://www.filmweb.pl/user/elcidx

    #polecam #film #recenzja
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Udało mi się już zjechać na święta do domciu, w sumie obejrzałbym dzisiaj jakiś #film Jeszcze nie wiem jaki, ale Krzysiek dzisiaj wskazał tę pozycję, której zdecydowanie na warto poświęcać czasu

    Nie zrywaj tego owocu! – Bungou Stray Dogs: Dead Apple

    Niektóre owoce z zewnątrz wyglądają bardzo zachęcająco. Są duże, mienią się charakterystycznym dla siebie kolorem i kuszą zapachem. Właśnie na takie dzieci matki natury należy uważać najbardziej. Mimo że prezentują się obiecująco, to w środku bywają zgniłe lub zdarzają się nawet zatrute.

    W popkulturze jest też sporo takich zepsutych od wewnątrz tworów. Mamią odbiorcę wizualnymi bajerami, pokazują utarte schematy i powodują to, co królewnie śnieżce stało się po zjedzeniu jabłka. Śpiączka na takim seansie jest murowana! I właśnie, niestety, doświadczyłem tego w trakcie oglądania Bungou Stray Dogs: Dead Apple. Ale zapraszam do recenzji. Dowiecie się z niej, dlaczego uważam, że szarlotka od studia Bones jest niejadalna.

    #anime #animedyskusja #niepolecam #recenzja #bungostraydogs #leniwiecpisze
    pokaż całość

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-na-co-dybie-w-wielorybie-czubek-nosa-eskimosa/
    Dorośli też będą bawić się znakomicie, sięgając po Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa. Bo choć całość przeznaczona jest przede wszystkim dla młodszych, wiele dowcipów zrozumieją przede wszystkim ci starsi. I chociaż jest to album, który, ze względu na jego status, znać po prostu trzeba, pozostaje także komiksem, który poznać jest najzwyczajniej w świecie warto, a to nie zawsze idzie z sobą w parze. Recenzja komiksu Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa
    #recenzja #komiks #komiksy
    pokaż całość

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-powiesci-rzeznia-numer-piec/
    I chociaż w otwierającym powieść zdaniu Vonnegut pisze „Wszystko to zdarzyło się mniej więcej naprawdę” owo mniej więcej atakuje zmysły czytelnika o wiele intensywniej niż większość prawdy, jaką serwują nam inne książki. Wymowa i przesłanie całości też nie zawodzą. Kto lubi dobrą, ambitną literaturę z pazurem, na pewno będzie zachwycony, tym bardziej, że obecne wznowienie powieści prezentuje się naprawdę doskonale. Recenzja powieści Rzeźnia numer pięć
    #recenzja #ksiazka #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: rzenia.jpg

  •  

    Skusiłem się na te napoje za 7zł.
    Smakują jak chemiczne gówno.
    Polecam serdecznie.
    #jedzenie #recenzja #dobrarada #srajzwykopem

    źródło: b.allegroimg.com

  •  

    Parę dni temu obejrzałem nowy film Suspiria i bardzo mi się podobał, w dodatku zupełnie mi się nie dłużył; gdy pojawiła się plansza z informacją o piątym akcie, byłem zdziwiony, że to już za połową. Dakota grała bardzo zmysłowo, choć bardziej ciałem niż mimiką, może dopiero w epilogu zmieniła styl. Tilda Swinton zagrała fenomenalnie, w obu rolach. Także postaci drugoplanowe wypadały nieźle, nie były tylko tłem. Dobra muzyka. Efekty specjalnie niezłe, może tylko fontanny krwi w ostatnim akcie nie do końca dobrze wyszły, nie byłem też do końca przekonany do charakteryzacji Markos, (natomiast u Matki wyglądały lepiej, w czym pomogły zabiegi operatorskie). Podobało mi się, że przebieg fabuły był bardzo logiczny, elementy układanki pasowały. Wątek psychiatry Klemperera zastanawiający, miał chyba za zadanie rozszerzyć temat i stanowić swoistą przeciwwagę dla głównego wątku.
    Reżyser wziął sobie z wersji z 1977 podstawowy zarys opowieści, ale rozwiązał wątki w inny sposób. W zasadzie od samego początku wiemy na czym polega motyw nadnaturalny, potem jest to dopowiadane, fabuła nie jest więc rozwijana na zaskoczeniach i zwrotach akcji. Myślę, że właśnie to może się niektórym nie podobać. Tempo opowieści niespieszne, ale to właśnie mi pasowało.
    Co do interpretacji to

    pokaż spoiler jednym co się nasuwa, jest rola pamięci i nieprzepracowanych traum z przeszłości, które rzutują na późniejsze działania bohaterów. Susie nie może zapomnieć o śmierci matki, profesor Klemperer zadręcza się niepewnością na temat swojej zaginionej żony. Jedynym sposobem uwolnienia się od tego problemu, okazuje się odrzucenie lub pozbawienie emocjonalnych łączników ze wspomnieniami - ale odbywa się to chyba kosztem osobowości.


    #recenzja #suspiria #film #horror
    pokaż całość

  •  

    Najśmieszniejsze w filmie "Surogaci" jest to że wszystko było oparte o scentralizowane serwerownie z pełnym dostępem do softu robotów, zaś wądpię aby przy tak sporych ilościach hostów nawet sieć 5G była w stanie przenieść tak gigantyczne ilości pakietów z niskim opóźnieniem (dziwne że nie były to połączenia bezpośrednie dzięki adresacji ipv6).

    Czy majster testował jak działać może takie sterowanie przez dzisiejszy internet mobilny?
    Majster testował na rozmaitych protokołąch od VNC aż po wydajnego NXa i gołe mjpeg prosto z kamery o najmniejszych opóźnieniach.

    Sam zbudowal prostego robota i przez google #vr się z nim łączył, lecz problemy z łączem są takie iż dochodzi do całej masy krótkich kolizji na uploadzie (nawet 5mbps nie pomogło za bardzo), zaś połączenia odbijał o konto shellowe w estoni (ale jaja, nie dają do dzisiaj zewnętrznego ipv6 na LTE) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wniosek: Aby czymś takim sterować to musiałem mieć całą masę cierpliwości i twardą banię aby się nie pożygać od tych lagów jadąc drogą ekspresową, chociaż to było niezwykle fascynujące doświadczenie.

    Jeszcze zrobię filmik o tym co i jak wygląda w rzeczywistości, lecz jak na razie mam inne sprawy.

    pokaż spoiler #humorinformatykow #surogaci #filmy #recenzja #cyberpunk #technologia #siecikomputerowe #robotyka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @majsterV2 Witaj. Proszę, prześlij mi wynik najnowszego speedtestu, wykonanego na stronie www.speedtest.pl

    •  

      Jakakolwiek zmiana tego otoczenia - objazd np. szutrową drogą czy polnym kawałkiem drogi spowoduje, że takie auto się zatrzyma. Pełna autonomia nie będzie jeszcze w tej kwestii możliwa. Sam transport drogowy da się mocno zautomatyzować owszem, ale zawsze część elementów będzie musiała być poddana weryfikacji człowieka - nawet algorytmy wspomagane pseudosztuczną inteligencją nie będą w stanie sobie poradzić z bardziej skomplikowanymi problemami.

      @brokenik: Przecież to nie jest problem technologii samej w sobie a zaufania do niej. Autonomiczne auto się zatrzyma bo zadziała zabezpieczenie które ktoś tam wsadził aby zapobiegać ryzykownym improwizacjom. Odpowiednio uparty algorytm, wyposażony w możliwość mapowania otoczenia, znalazłby alternatywny objazd.

      Dla porównania, analog łapie fotony światła, od razu przetwarza je na sygnał telewizyjny i od razu wyświetla w odpowiednim miejscu na ekranie. Lag systemów analogowych mierzy się w nanosekundach.

      @vytah: Swoją drogą dzisiejsze popularne RC FPV to systemy hybrydowe. Obraz na wyjściu jest analogowy ale sensory obrazu są cyfrowe. Właściwie to używa się jeszcze gdzieś analogowych sensorów obrazu? Nie słyszałem o niczym nowszym od elektronowych lamp analizujących. CCD i CMOS to już cyfrówka.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Takie oto #piwo znalazłem w #lidl

    Imperial Stout 16,5 Plato

    + cena koło 3 zł
    + ładna puszka
    + 7.5 volta

    - bez smaku
    - nie czuć alkoholu w sumie nic nie czuć

    Ogólnie nie polecam. Pierwszy raz pijam piwo, które nie ma smaku. Bardzo rozwodnione. Niby mocne a czuć jak po bezalkoholowym. Coś chyba poszło nie tak ))¯_(ツ)_/¯

    Pierwszy raz widziałem w Lidzie i jeśli chcecie możecie spróbować. Jest jeszcze IPA i Red ale

    @Damianowski - wpokowy Kopyra

    #pijzwykopem #recenzja #gownowpis
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Moja recenzja książki "Krew, pot i piksele": http://emi.gd/blog/bood-sweat-pixels/.

    tl;dr: Świetna książka jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wygląda proces powstawania gier "od kuchni". Napisana przystępnym językiem, wszystkie pojęcia techniczne i stricte związane z branżą zostały wyjaśnione przez autora. Ja się w niej zakochałam. :) I nawet uroniłam łezkę w ostatnim rozdziale (Star Wars 1313). Polecam!

    #emigd #blog #recenzja #ksiazki #gry #gamedev
    pokaż całość

    źródło: y648.jpg

  •  

    Gra Call of Cthulhu po raz pierwszy została zapowiedziana w 2014 jako nowa gra od studia Frogwares, czyli twórców raczej przeciętnych gier o Sherlocku Holmesie. Po roku dowiedzieliśmy się że gra została oddana nowemu deweloperowi: Cyanide Studio, którzy są najbardziej znani z dwóch, dość ciepło przyjętych, części gier Styx, a później była kompletna cisza. W 2017 pokazano zwiastun który wskazywał na to że nowa gra w uniwersum Lovecrafta będzie survival horrorem. Pierwsze gameplaye również na to wskazywały. Gra w końcu została wydana 30 października tego roku i dla wielu ludzi okazała się dość sporym zawodem ponieważ... nie jest to do końca survival horror jaki wszyscy oczekiwali. Ale po kolei.

    Historia opowiada nam o Edwardzie Piercesie - weteranie wojennym i prywatnym detektywie który, pod groźbą utraty licencji, jest zmuszony do wzięcia pewnej sprawy która zaprowadzi go na tajemniczą wyspę Darkwater, gdzie ludność dopadła epidemia bezsenności i nałogowo zażywają tabletki nasenne. I tutaj wolę się zatrzymać i nie opowiadać dalej o fabule gdyż jest ona, zaraz po klimacie, najmocniejszą stroną tej gry. Historia wciąga i jest tam kilka mocnych zwrotów fabularnych a i same zakończenia (tak, jest tam kilka zakończeń) nie są takie proste do przewidzenia, zaskakują i nie są one takim typowym happy endem, ale mają w sobie nutę goryczy. I bardzo dobrze, ostatnio dużo gier przyzwyczaiło nas do czarno-białych zakończeń.
    Kolejnym mocnym plusem jest klimat. Historia, jak zapewne się domyślacie po tytule, została oparta na Mitologii Cthulhu stworzonej przez Howarda Phillipsa Lovecrafta i wszędzie czuć że tak jest. Halucynacje, okultyzm, mutacje, pokręcone i szalone wizje, motywy snów oraz wiele więcej motywów z tego świata można tam znaleźć. Dla fanów Lovecrafta ta gra będzie jak cholerny plac zabaw gdzie cały czas będą odnajdywać kolejne smaczki związane z całym uniwersum związanym z Wielkim Śniącym. W pochłanianiu tego całego świata pomaga także dobrze skomponowana muzyka oraz bardzo solidna gra aktorska która oni na moment nie wybiła mnie z klimatu.

    Niestety, reszta gry już tak nie zachwyca. Gra nie jest, jak większość oczekiwała, survival horrorem lecz jakąś dziwną hybrydą (żeby nie powiedzieć potworem Frankensteina) symulatora chodzenia, detektywistycznych zagadek oraz szczypty skradanki. Jako że Edward jest detektywem to w grze pojawiają się, a jakże, zagadki detektywistyczne. Niestety, prawie każda z nich opiera się na tym, żeby pójść gdzieś, przytrzymać obydwa przyciski myszy aby zrobić rekonstrukcję wydarzeń, znaleźć wszystkie punkty z którymi można wejść z interakcje, a potem wracamy do świata rzeczywistego gdzie w dzienniczku mamy już ładnie opisane co się wydarzyło. I później znów idziemy do kolejnej lokacji i robimy to samo. No i może od czasu do czasu pobudzimy do pracy nasze szare komórki rozwiązując jakąś bardzo prostą zagadkę, na przykład polegającą na znalezieniu 3 cyfr, albo obracaniu masztów na modelu statku. Żadna z tych zagadek nie zajmie wam 5 minut. Gdyby nie to że sama historia wciąga, to te elementy detektywistyczne byłyby znaczeni bardziej nużące, a tak to... po prostu są. I tyle. Niczego nie dodają, nie czynią gry lepszą. Nic by się nie stało gdyby ich nie było. Jednakże muszę przyznać że podoba mi się to, że do zakończenia większości zadań nie zawsze jest tylko jedna droga. Zwykle mamy kilka różnych sposobów by dostać się do jakiejś lokacji lub do wykonania zadania co jest miłym urozmaiceniem. Jednakże ma to swoje problemy, gdyż niektóre konsekwencji naszych wyborów nie są w żadnym stopniu odczuwalne w grze.

    Kolejnym elementem gry jest wcześniej wspomniany symulator chodzenia. Edward może wtedy chodzić po jakiejś lokacji i rozmawiać z różnymi postaciami oraz używać swoich umiejętności. Tak, w tej grze jest system umiejętności gdzie za punkty, które zdobywamy wraz z postępem fabuły, możemy rozwinąć różne nasze umiejętności, na przykład Dociekliwość, która podwyższa nasze zmysły detektywistyczne, lub Elokwencje która jest swego rodzaju charyzmą. Są jeszcze dwa specjalne umiejętności, Medycyna i Okultyzm, ale te nie da się rozwijać za punktu tylko poprzez znajdywanie w grze odpowiednich przedmiotów, ale te rozwijają się tak powoli że równie dobrze mogłoby ich nie być. A co do reszty umiejętności to tak naprawdę jedyną przydatną umiejętnością jest Dociekliwość, gdyż pozwala ona na większą szansę otwarcia zamka wytrychem co znacznie ułatwia grę, a takie umiejętności jak Siła prawie w ogóle się w grze nie przydają, gdyż w tej grze walczyć się nie da.

    I tutaj dochodzę do, jak dla mnie, największej wady tej gry: brak porządnego samouczka. To znaczy, jest tutaj wyjaśnione jak się skradać, używać lampy i tak dalej, ale co do reszty to trzeba wyszukiwać pomocy w internecie ponieważ samemu nie da się zrozumieć jak niektóre systemy działają. Na przykład system Poczytalności. Podczas przechodzenia gry natrafiamy na różne wizje i traumatyczne halucynacje która odbijają piętno na psychice bohatera. Możemy to zobaczyć w grze gdzie mamy ładnie pokazany pasek poczytalności wraz z krótkim opisem oraz opisane poszczególne traumatyczne przeżycia na które natrafiliśmy. Problem w tym że przez prawie całą grę nie mamy żadnej kontroli nad tym współczynnikiem. Te traumy które główny bohaterz przeżywa dzieją się automatycznie, niezależnie od nas i dopiero od połowy gry dowiadujemy się że ten pasek poczytalności może wpłynąć na rozmowy miedzy postaciami. Gdy mamy odpowiednio nisko/wysoki możemy wybrać dodatkową opcję dialogową (która tak w ogóle jest reprezentowana przez jakiś dziwny język, więc nawet nie możemy odczytać do nasza postać powie). Jednakże gdy już wybierzemy tą opcję gra nas poinformuje w Telltale'owski sposób że "TO WPŁYNIE NA TWOJE LOSY", gra się automatycznie zapisze i dupa. Musimy żyć z tym że na przykład przez przypadek obraziliśmy jakąś postać która może lub nie musi mieć wpływ na zakończenie fabuły bo gra nie raczyła nas poinformować o tym jak działa ten system. Nie ma w tej grze nawet ręcznych zapisów, są jedynie autosave'y. Ja wiem że prowadzenie gracza za rękę w postaci upierdliwych samouczków jest głupie, ale w takiej grze gdzie jest tyle systemów wolę wiedzieć jak one działają zanim je wybiorę i będzie za późno. I sam pasek tej poczytalności też jest nieczytelny, nie wiadomo czy jak jest mało zapełniony to jesteśmy poczytalni, czy też nie. Jeżeli gra zmusza mnie abym w internecie szukał informacji na temat podstawowych mechanik gry, to oznacza że ktoś te mechaniki skopał po całości. Czasami również mamy taką sytuację gdzie kompletnie nie mamy pojęcia co robić bo gra nie ma też żadnych podpowiedzi co do naszych zadań. Widać to głównie przy etapie skradankowym.

    A właśnie - skradanie. Zadam wam teraz zagadkę. Jak myślicie, przed kim w tej grze będziemy się najczęściej skradać? Przed potworami? Przed humanoidalnymi mutacjami z mackami ośmiornicy zamiast rąk? Nie. Otóż najczęściej będziemy się skradać przed... strażnikami. Dokładnie tak. W grze o Mitologii Cthulhu najczęstszym przeciwnikiem, są cholerni strażnicy. Przed prawdziwymi potworami skradamy się może ze dwa razy, przed kultystami też może 2, a najwięcej, czyli jakieś 3 bądź 4 przed strażnikami. I to w zasadzie tyle. Nie mam pojęcia co tutaj się wydarzyło. Całe uniwersum Lovecarfta jest tak bogate w różne stwory, a najczęstszym przeciwnikiem są tutaj cholerni ludzie! I to nie chodzi o to że to skradanie jest jakieś złe, bo nie jest. Ba, są tutaj też naprawdę dobre momenty gdy skradamy się przed czymś, co faktycznie pasuje do gry która bazuje na opowieściach Lovecrafta. Jest też wykonane w porządku, ale to mi przypomniało Aliens: Colonial Marines, gdzie zamiast nawalać do tytułowych kosmitów przez dużą część czasu nawalaliśmy do ludzi. Prawdopodobnie twórcy chcieli w ten sposób sztucznie wydłużyć grę.

    Podsumowując: Call of Cthulhu jest dla mnie małym zawodem. Podoba mi się historia oraz klimat Lovecrafta który wręcz wylewa się z ekranu, ale trochę zawodzi w mechanikach rozgrywki. Fani Lovecrafta prawdopodobnie będą zachwyceni i raczej wybaczą grze liczne wady, jak na przykład rzucenie gracza na głęboką wodę. I zapewne właśnie do tych ludzi ta gra była skierowana, więc jeśli nie jesteś fanem tego uniwersum to raczej ta gra ci się nie spodoba.

    pokaż spoiler PS.: A jeśli ktoś chcę naprawdę dobrej gry w uniwersum Lovecrafta to polecam grę Call of Cthulhu Mroczne Zakątki Świata. Gra tak dobra że spodoba się nawet osobom którzy z Lovecraftem nie mieli wcześniej nic do czynienia ( ͡° ͜ʖ ͡°).


    #gry #recenzja #lovecraft #pcmasterrace #konsole #ps4 #xboxone
    pokaż całość

    •  

      @Grzolsat:

      Historia opowiada nam o Edwardzie Piercesie

      Ciekawe, czy to imię jest jakimś celowym nawiązaniem do głównego bohatera "Alone in the dark'.

      Gra nie jest, jak większość oczekiwała, survival horrorem lecz jakąś dziwną hybrydą (żeby nie powiedzieć potworem Frankensteina) symulatora chodzenia, detektywistycznych zagadek oraz szczypty skradanki.

      To jest jak dla mnie kolejne podobieństwo do w/w gry. Mówię teraz bardziej o pierwszej, tej starej części "Alone...", w której jak na tamten czas zaprezentowano nowatorską w grach przygodowych technikę 3D z dziwnym ustawieniem kamer. Skutkowało to problemami z przyzwyczajeniem się do sterowania postacią, istny symulator chodzenia. Ale Ty pewnie miałeś co innego na myśli, że dużo łażenia?
      Elementy detektywistyczne i szczypta skradanki też tam była, ale skradało się przed potworami tak jak powinno być.

      takie umiejętności jak Siła prawie w ogóle się w grze nie przydają, gdyż w tej grze walczyć się nie da.
      Skoro pisałeś o różnych drogach do rozwiązania problemu to może były tam też takie pozwalające użyć siły, np. przesuwanie przedmiotów, żeby odblokować drogę?

      Co do walki, jeszcze raz pozwolę sobie wrócić do "Alone in the dark". W tamtej grze co prawda można było walczyć i nawet chyba nie można było walki w grze uniknąć, ale byli przeciwnicy nieśmiertelni. Jak mi tego w dzisiejszych grach brakuje, osadzone w dobrej fabule poczwary, których nie można pokonać.

      I tutaj dochodzę do, jak dla mnie, największej wady tej gry: brak porządnego samouczka.

      Ale sobie zrobiłem komentarz wspominkowy, ale przypomina i się jak kiedyś przechodzenie każdej gry rozpoczynało się od przeczytania instrukcji. Ciekawe, czy do "Call of Cthulhu" jest dołączona i czy są tam wskazówki, które rozwiązałyby Twój problem. :D

      Otóż najczęściej będziemy się skradać przed... strażnikami. Dokładnie tak. W grze o Mitologii Cthulhu najczęstszym przeciwnikiem, są cholerni strażnicy.

      Jak tak już porównuję do tamtej starej gry to tam nie było w ogóle ludzi i był klimat. Nie podoba mi się to co opisujesz, nie mówię, że nie powinno być ludzi, ale jednak to nie ludzi powinni być głównym przeciwnikiem.

      Mimo wszystko jakoś mnie zachęciłeś, chyba tym, że pochwaliłeś fabułę i klimat, wszystko inne mogę przełknąć, bugi czy jakieś problemy ze sterowaniem lub słaba grafika... Ale klimat i dobra fabuła jest konieczna do dobrej zabawy.
      pokaż całość

    •  

      @moooka: Prawda, siła jest tutaj używana podobno do przesuwania cięższych przedmiotów czy coś, ale ani razu nie inwestowałem w siłę i nie znalazłem ani jednego przedmiotu którego nie dałbym rady przesunąć ze względu na moją siłę. W grze jest instrukcja, ale to jest instrukcja jak każda inna w dzisiejszych czasach (czyli 6 stron, z czego 4 to w innych językach a reszta to sterowanie i jakieś pierdoły odnośnie licencji). Bugów czy błędów tam nie znalazłem ale czasami gra spadała poniżej 60 klatek ale nie było to aż takie częste. A może tak klatki spadały bo dałem najwyższe możliwe ustawienia graficzne. A co do powiązań do Alone in the Dark to możliwe że twórcy inspirowali się tą grą gdyż, tak samo jak i w pierwszej grze z cyklu, jest tam rezydencja.

      Tak czy siak, cieszę się że cię zachęciłem :D
      pokaż całość

      +: moooka
    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Historia nie traci na jakości ani trochę, a wręcz odnoszę wrażenie, że z każdym tomem robi się tu coraz lepiej. Główna postać jest nieustannie rozwijana, staje się coraz bardziej wielowarstwowa. Wiemy doskonale, że wyszedł już trzeci tom, dlatego nadrabiamy zaległości. Oczywiście kontynuacja również zagości na naszej stronie! Dzisiaj jednak kilka słów o drugim tomie Transmetropolitan.

    ▶️ Polityczne mechanizmy w cyberpunkowym wydaniu. „Transmetropolitan, Tom 2” – Recenzja

    Autor: @mich_uj

    ️ Pająk Jeruzalem nie przestaje pisać Prawdy w swoich felietonach. Niestety na jego drodze staje jej największy wróg - polityka. Drugi tom Transmetropolitan to jeszcze więcej wykolejonej, cyberpunkowej akcji! Dziennikarz staje się jeszcze większą solą w oku dla jeszcze większych gnojków.

    ️ Jak poradzi sobie w walce z przeciwnikami największego formatu? Czy znajdzie u kogoś wsparcie? Jak zachowają się jego czytelnicy? Zapraszamy do recenzji!

    pokaż spoiler #komiks #komiksy #recenzja #leniwiecpisze #cyberpunk
    pokaż całość

  •  

    Świetna książka - polecam #ksiazka #gry #recenzja jest też coś o naszym #wiedzmin ;) #gamedev

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    #slepnacodswiatel [bez spoilerów] Skończyłam serial. Pierwsze 4 odcinki były dla mnie 9/10, całość ocenię jednak 8/10, bo było za dużo filozoficzno-surrealistycznych scen, które dla mnie były niepotrzebne. W ogóle to całe "zło" które wciąga Kubę mnie nie przekonuje, przecież był dilerem, pracował dla mafii, wiedział na co się pisze. A reżyser przedstawił go jak biednego pionka wciągniętego w brutalną grę. No sorry, ale nawet po obejrzeniu "Killera" można zauważyć, jak działa mafia więc nie wiem po co twórcy serialu chcieli na siłę wzbudzić współczucie w stosunku do Kuby. On nie był biednym szaraczkiem i przykładnym obywatelem, który zrządzeniem losu musiał zrobić jakąś fuchę dla Jacka, a potem się nie mógł wyplątać, tylko szeregowym pracownikiem tyle że nie od brudnej roboty, ale od rozprowadzania prochów.

    Na plus:
    - muzyka i dynamiczny, teledyskowy montaż, który idealnie budował klimat
    - GENIALNE role Frycza, Więckiewicza, Chabiora, aktora, który grał Malucha, aktorki, która grała seksownego milfa, nawet Pazura wypadł bardzo przekonująco (zwłaszcza te sceny w apartamencie), ogólnie świetnie dobrani aktorzy (nie podobała mi się tylko ruda i drący mordę policjant)
    - Kamil Nożyński - jest dużo zarzutów, że gra jak drewno, ale ja myślę, że taki był jego bohater, ja to kupiłam. W jakiś dziwny sposób jego oszczędna gra i recytatorski ton świetnie kontrastował z dzikim, brutalnym, pełnym przekleństw światem mafii i jej zastraszonych ofiar. Gdyby Nożynski wpadł w ten sam emocjonalny ton co inni aktorzy, jego postać zlałaby się z innymi bohaterami, a tak odstaje, jest oryginalna, intrygująca. Dla mnie na plus.
    - ciekawa fabuła, dobrze poprowadzona, bez nagłych cięć, które są teraz takie modne a wprowadzają tylko chaos i dezorientację (patrz Nielegalni). Rzadki przypadek kiedy w polskim serialu nie ma przerostu formy nad treścią, tylko oba te elementy idealnie się zgrywają i razem tworzą niesamowity klimat.

    Na minus jeszcze trochę poplątana topografia miasta. Bohater jest na powiślu i idzie kładką na most poniatowskiego, po czym wsiada w tramwaj w centrum, który jedzie w stronę Wisły i przez most Poniatowskiego XD Rozumiem, że nie każdy widz zna Warszawę, ale mogliby się do tego bardziej przyłożyć. Za to miejscóweczki najlepsze, pkp, cuda na kiju, las, fajnie zobaczyć te miejsca na ekranie. #seriale #recenzja
    pokaż całość

    •  

      Kamil Nożyński - jest dużo zarzutów

      @kociooka: Ciekawe, ja akurat wlasnie tak go sobie wyobrazalem czytajac ksiazke ( ͡° ͜ʖ ͡°) Co do samej topologii Warszawy to rzuciło mi sie w oczy też to, że niektóre miejscówki były zlokalizowane w innych okolicach niż to było opisane w książce, np. tajemnicza "sotka" na Sobieskiego 100 Filozofowania sporo było również w książce i to były jej najnudniejsze momenty ( ͡° ʖ̯ ͡°) Z takich ciekawostek to fajnie pokazali dbałość Kuby o bezpieczeństwo, zawsze miał na swoim iPhone zapięty VPN ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @marcelus hmm no rzuciłeś mi nowe światło na tego bohatera. Ok kupuje ta interpretację ( ͡° ͜ʖ ͡°) faktycznie zapomniałam już jaki on był "czyściutki" w pierwszych odcinkach i brzydzil się mokrą robotą. A w ostatniej scenie prawdopodobnie sam zabija

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-ksiazki-proxima/
    I chociaż Proxima to przede wszystkim powieść rozrywkowa, warto ją polecić miłośnikom SF. W końcu ma w sobie nutę czegoś więcej, kilka ciekawych pomysłów oraz klimat sprawiający, że chciałoby się zobaczyć ten świat na wielkim ekranie. Warto więc zainteresować się nią i wyruszyć wraz z międzygwiezdnym odpowiednikiem parszywej dwunastki na wyprawę przez kosmos. Recenzja powieści Proxima
    #recenzja #ksiazka #ksiazki #scifi #sciencefiction #czytajzwykopem
    pokaż całość

    +: pathfinder0, villemo69 +9 innych
  •  

    Kupiłem se piwo za 1,4 euro czyli prawie 5 razy droższe niż zazwyczaj i jest całkiem spoko

    #piwo #pijzwykopem #recenzja #piwnerecenzje

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-moon-knight-tom-2-z-martwych-powstana/
    Choć moim skromnym zdaniem Z martwych powstaną nie jest tak dobre jak tom pierwszy, to i tak czułem niemałą satysfakcję z lektury. Pod względem fabuły komiks wciąga niemiłosiernie, a szereg rozwiązań i budowanie napięcia stanowią jego mocną stronę. W porównaniu z innymi marvelowskimi pozycjami, gdzie od czasu do czasu przewija się humor, u Księżycowego Rycerza od zawsze stawiało się na powagę i elementy noir, co mnie osobiście cieszy. Ale żeby nie było zbyt cukierkowo – a bywam czasami wybredny – przyznaję, że zabrakło tu ukazania brutalności, z której Moon Knight słynie. Pomimo tego zachęcam wszystkich do lektury i zapoznania się z tą jakże enigmatyczną postacią. Recenzja komiksu Moon Knight Tom 2: Z martwych powstaną
    #recenzja #komiks #komiksy #marvel
    pokaż całość

    •  

      @NieTylkoGry temu tomowi brakuje wyraźnej fabuły, próbuje być komentarzem politycznym o postkolonialnej historii Afryki, ale... z takim tematem jest ten problem, że raczej nigdy go nie omówi się dobrze w tak krótkim komiksie.

      Można narzekać na to, że 1 Tom miał zbyt krótkie historyjki, ale nie znaczy to, że ciągłość fabularna w jednym tomie wyjdzie mu na dobre, 6 zeszytów to zbyt mało na taką historie, inaczej przedstawi się czarno-białą narrację, z niewielkimi odcieniami szarości. To nie jest zła historia, aczkolwiek w porównaniu do 1 tomu jest mały spadek nad jakością (nie znaczy to, że 1 Tom był arcydziełem). pokaż całość

  •  

    Z całą pewnością można stwierdzić, że świat komiksów nie jest już sferą niszową. Większość ludzi przynajmniej kojarzy, kim jest Spider-Man, Batman, Superman... A już na pewno wie, kim jest Garfield! Ile jednak o nim wiecie?

    Puszyste futerko pełne stereotypów. Garfield – Tłusty koci trójpak, tom 1

    Jest rudym kotem lubiącym lasagne — prawda. A ilu z Was wie, że lubi też kawę? Rubrykę ekonomiczną w gazecie? Nie pała za to sympatią do splotu krzyżowego w zasłonach? Co łączy kota i zawodnika UFC Conora McGregora? Poza tym ma też swoją ciemniejszą stronę... Nie możemy powiedzieć o tym więcej, gdyż KTOŚ trzyma nam pazury na gardle. Możecie jednak o tym przeczytać w recenzji komiksu "Garfield. Tłusty koci trójpak, tom 1"! Zapraszamy do lektury!

    -----------------------------------------------------------------------

    Recenzent zaświadcza, że podczas pisania recenzji żaden kot, a już na pewno nie rudy i nie o imieniu Garfield, nie nadzorował jego pracy poprzez trzymanie wysuniętych pazurów na jego plecach (Ał! Przecież napisałem, że to nie Ty!).

    Tekst autorswa @mich_uj

    pokaż spoiler #komiks #komiksy #recenzja #egmont #garfield #koty #kot #lazania
    pokaż całość

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-jez-jerzy-dziela-zebrane-tom-1/
    Komiks, który powinien znaleźć się w kolekcji każdego miłośnika rodzimych opowieści graficznych. Polecam zatem gorąco, nie znać Jeża Jerzego to wstyd. Co ważniejsze jednak, nie znać go nie warto, bo to po prostu świetny polski komiks jest. Recenzja komiksu Jeż Jerzy: Dzieła zebrane, tom 1
    #recenzja #komiks #komiksy #jezjerzy
    pokaż całość

  •  

    Nakupowałem tych żelków jak debil to podzielę się opinią!
    Wykopowe kwaśne gruszki - zdecydowanie zbyt kwaśne żeby zjeść więcej niż 2-3 sztuki. Niby dobre ale kurwa nie do końca 6/10
    Pianki mandarynki - takie fajne pomarańczowe ale trochę za słodkie, dobre ale nie za dużo 6/10
    Pianki truskawki- to samo co z mandarynkami czyli za słodkie, ale smak lepszy 7/10
    Pianki liście - bardzo dobre są one dla mnie! Nie za słodkie, mięciutkie i w ogóle pyszny skurwysyny 10/10
    Rekiny ICE - kiedyś jadłem cukierki ICE i były ohydne. Ale te żelki są mega, fajne takie niebieskie i smaczne bardzo 8/10
    Serduszka biało-czerwone - niby fajne bo serduszka, różowej się podobają ale czuć jakiś mączny posmak więc nie za fajne. 4/10
    Węże żelki - polecam, bardzo dobre kutaczany. Bardzo owocowe i miła konsystencja. 8/10
    Malinki- klasyk gatunku, kto ma wiedzieć ten wie 9/10
    Dzikie węże te długie - fajne są bo długie ale ktoś spierdolił sprawę i są w jakiejś białej półprzeźroczystej mącznej panierce przez co nie da się ich jeść. (nie ma na zdjęciu bo były w pierwszej paczce i szybko się pozbyłem) 2/10

    Ostatecznie żelki gusto są bardzo dobre ale nie do końca. Polecam rekiny, malinki, węże(te krótkie) i oczywiście pianki liście.

    Wołam @ecco i proszę o interwencję z gruszkami i tą mączną panierką!
    #zelki #gusto #recenzja
    pokaż całość

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-ksiazki-unholy-land/
    Warren Ellis napisał w posłowiu do Unholly, że Lavie Tidhar to przebiegły drań, a jego książka – pudełeczko pełne cudów. Na pewno poruszy umysły fanów Vandermeera, Dicka, oniryzmu, Mulisha, netflixowego Dark. Także osób, których opisy gwarnej Afryki przyprawiają o szybsze bicie serca, więc na przykład wiernych czytelników wydawnictwa Karakter. Tidhar wychował się trochę w RPA, trochę w izraelskim kibucu i ewidentnie czuje melodię obu swoich ojczyzn. Jego najnowsza powieść to piękne, eklektyczne sci-fi wrzucające czytelnika na głęboką wodę skomplikowanego świata przedstawionego, przez którego ciemne zwierciadło czasem możemy zobaczyć coś nieoczekiwanego w naszej, pozornie tak oczywistej, rzeczywistości. Recenzja książki Unholy Land
    #recenzja #ksiazka #ksiazki #czytajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: unhlooyland.jpg

  •  

    ▶️ Głębia. Tom pierwszy – „Ułuda nadziei”

    ☀️ Całe eony w przyszłości powierzchnię Matki Ziemi czeka niewesoły los. Nasza lokalna gwiazda – Słońce, powoli umierając, zacznie się niebezpiecznie rozszerzać. Pochłonie najbliższe mu ciała niebieskie, a jego destruktywny wpływ nie ominie błękitnej planety. Bezwzględne płomienie spowodują skok temperatury i zmienią dotychczas gościnne lądy w spieczone promieniami pustynie.

    W ostatnim, rozpaczliwym ruchu – ludzkość rozesłała sondy poszukujące nowego domu, a sama skryła się przed zagładą na dnach oceanu. Gdzie w ciemniejszych i chłodniejszych partiach założyli ostatnie miasta mogące zapewnić przetrwanie gatunkowi. Jednak kolejne milenia nie przynosiły żadnych informacji z mroków kosmosu…
    Czy w tej ostatniej godzinie – ktokolwiek będzie jeszcze w stanie znaleźć resztki nadziei na nowe jutro? Komik autorstwa Ricka Remendera stara się odpowiedzieć na to pytanie. Witajcie w „Głebi”.

    Recenzja wyszła spod rąk @jaqqu7

    -----------------------------------------------------------------------------------

    Jeżeli zostawiłeś kiedyś like na fanpage Leniwec Pisze - zapraszam na nową stron! Musieliśmy zrobić mały rebranding i każdy like jest dla nas na wagę złota! Leniwapopkultura.pl - Powolna analiza kultury

    pokaż spoiler #komiks #komiksy #nonstopcomics #imagecomics #glebia #recenzja #leniwiecpisze #jaqqubizarrecontent #przyszlosc
    pokaż całość

  •  

    ❗ Jak pewnie zwróciliście już uwagę, staramy się urozmaicać naszą ofertę tekstową (to zabrzmiało strasznie poważnie, wybaczcie xD). Niemniej, nie chcę, aby na Leniwiej Popkulturze działo się ciągle to samo. Dlatego właśnie dzisiaj przychodzi z czymś nowym — co prawda temat już był u nas poruszany, ale tym razem mamy dla Was recenzję.

    @MicekWiseman aka Wise jest ogromnym fanem manhuy. Co to za obco brzmiące hasło? Otóż #manhua to chiński odpowiednik doskonale znanej Wam, japońskiej mangi!

    Jeżeli szukacie więc czegoś świeżego, innego niż zwykle — sięgnijcie na przykład po Martial Movement Upheaval!

    ▶️ Martial Movement Upheaval – Wu Dong Qian Kun – Manhua recenzja

    On the Journey of Self-cultivation, one requires control of Ying and Yang, good Fortune, to reach for Nirvana, mastery over life and death, power over Reincarnation. This is Lin Dong's story, at the peak of Martial Arts, he will break the heavens and shake the universe!

    pokaż spoiler #manga #anime #komiks #recenzja #manhua #leniwiecpisze a u nich znowu te chińskie komiksy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    ❗Dzisiaj kolejny komiks, ale tym razem coś nie od Egmontu. Eden to komiks polskiego twórcy - Tomka Woroniaka, a opowiada o... No właśnie, sprawdźcie sami w nowej recenzji! Gwarantuję, że fabuła komiksu to coś ciekawego, coś świeżego.

    ------------------------------------------------------------------------------
    ▶️ Eden - Recenzja komiksu Tomka Woroniaka
    ------------------------------------------------------------------------------

    Pewnej wigilijnej nocy zwierzęta zaczynają gadać. I już nie przestają. Ludziom niespecjalnie się podoba, co mają do powiedzenia, a skutki nawiązania szczerej komunikacji okazują się dramatyczne.

    Nie ma już wymówek, że skoro ktoś beczy albo miauczy, to pan tego nie rozumie. Nie ma usprawiedliwień, że jak ktoś muczy albo piszczy, to pani może zignorować. Karty zostają wyłożone na stół, a ludzie muszą sobie z tym poradzić.

    Opis pochodzi ze strony wydawnictwa Timof.

    pokaż spoiler #komiks #komiksy #recenzja #zwierzaczki #eden #leniwiecpisze
    pokaż całość

    źródło: 560x804.jpg

  •  

    Ja pierdole, miałem cichą nadzieję, że nowe The Walking Dead będzie spoko, ale no ja pierdole...

    Intro zajebiste, aż się podjarałem, serio, już czułem na karku taki mały "reborn" serii, i się zaczęło szybko...

    Minuta 5 - pierdolenie przy kajaku, super, twój brat pływał kajakiem, zamknij ryj

    Minuta 10 - kurwa, te szyby są w stanie wytrzymać setki jak nie tysiące ton, a załamały się pod jedną osobą (chuj że były pęknięte) xD

    Minuta 15 - serio horda dzikich  była tak ciężka, że zawaliła most? XD

    Minuta 22 - jak można kurwa umrzeć przez ugryzienie w ramię i jeszcze to "nie zasypiaj", jakie dno...

    Minuta 26 - Pierdolenieee... ile można gadać o tej śmierci, smutku no Jezu...

    Minuta 27 - nie zawiodłem się, ktoś musiał sobie pośpiewać XD

    Minuta 30 - znowu pierdolenie bo umar., "piękna mowa"... nie, chujowa.

    Minuta 32 - uuu tu się zaczyna największe pierdolenie

    Minuta 34 - "Musisz pić?"

    Minuta 36 - "Fajki Cię zabiją"

    Minuta 37 - "Zasłużyłaś na szczęście"

    Minuta 38 - "Mój syn nie musiał umrzeć", kurwa rozstrząsaj przez 10 minut śmierć bohatera, który kurwa nikogo nie obchodzi XD

    Minuta 40 - "Mhhh słynny Rick Grejms wyróhaj mnie w dupa"...

    Minuta 41 - "Czy postąpiliśmy słusznie?" ej no długo jeszcze tego pierdolenia...?

    Minuta 43 - "Wiem! Musimy naprawić most!" grunt to mieć wysokie ambicje, w następnym odcinku będa myśleć jak naprawić, mówię wam XD

    Minuta 44 - znowu "Słynni Rik Grejms wyróhaj mje w dube"...

    Minuta 45 - ostatnie 20 minut było tak zjebane, że jakby je wywalić to nikt by nie ogarnął jakichkolwiek luk w fabule, więc po chuj to dodawać...

    Minuta 47 - no tak, bo po 2 minutach akcji znowu trzeba (uwaga, znowu użyje tego słowa) PIERDOLIĆ

    Minuta 48 - "Łopiekuj sie kuńmi"...

    Minuta 50 - "Pomusz mi naprawic MOST!"

    Minuta 52 - uuu rodzi się Woman Negan

    Minuta 53 - "Zaraz będzie ciemno", zamknij się...

    Minuta 54 - powieś zdrajcę, wszyscy patrzą na Ciebie jak wilk...

    Ocena: 2/10, bo zajebiste intro

    Więcej inwencji twórczej mają przedszkolaki niż scenarzyści The Walking Dead
    Wracam do komiksów
    Jebać was autorzy

    #thewalkingdead #seriale #recenzja
    pokaż całość

  •  
    J...s via Android

    +8

    Byłem dziś na filmie Kler. Według mnie film nie jest przeciwko wierzę chrześcijańskiej ale przeciwko patologicznej części duchowieństwa zachowującej się jak mafia i będącej nie do ruszenia. Szczególnie mocne i dające do myślenia jest zakończenie. Film jest trochę dołujący bo można podejrzewać że polityka działa w podobny sposób. Ocena 8/10

    pokaż spoiler spoiler #kler #kosciol #film #kino #polityka #niepopularnaopinia i trochę #recenzja . Dla zasięgu #bekazkatoli #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Kurwa jakie to obrzydliwie słodkie, do dupy sobie nasypcie tego cukru.
    Fanta Shokata o smaku cytryny i kwiatu czarnego bzu. Jeszcze informacja, że zawiera sok z cytryny. Chciałem coś mniej słodkiego wypić, bez alkoholu. Toniku w Żabce nie było to wziąłem to. Myślę słodkie pewnie bedzie, ale jak cytryna i ten czarny bez to może mniej, trochę kwasku.

    Czy wszystkie napoje muszą być tak kurewsko przesłodzone? Przez ten jebany plebs, dla którego słodziutkie czyli pyszniutkie. No cukier w płynie, pierwsze wrażenie daje nadzieje, że może będzie okej, ale później zostaje taka obleśna słodycz na języku, jakbym ktoś mi na niego cukru nasypał. Fuj.
    #fanta #recenzja #gorzkiezale #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Zamiast zwykłej recenzji i oceny, czy obraża moje uczucia religijne czy nie, opiszę to, co według mnie spowodowało, że Smarzowski w miarę dobrze pokierował fabułą i ciężko mi się zgodzić z popularnymi recenzentami na YT czy blogerami. Dodam swoje spostrzeżenia na temat fabuły, scen, nawiązań itd.
    Spojlery będę ukrywała.

    1.Według mnie "Kler" i cala otoczka wokół niego to jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza kampania marketingowa filmu ostatnich lat. Szum wywołany tylko pocztą pantoflową, teorie spiskowe, jakoby w filmie miały się dziać rzeczy bluźniercze, zwiastun filmowy sugerujący przeciętnemu widzowi jaką to fajną satyrę obejrzy na funkcjonowanie Kościoła. Slogany wyjęte z kontekstu, sceny wycięte znikąd

    pokaż spoiler chociażby Jakubik pakujący tacę lub wypowiedź Braciaka "Ile?" w kontekście sceny brzmi normalnie, chce wiedzieć ile musi wydać na drogę

    wywołuje skojarzenia z patologią i rechotaniem publiczności w rytm muzyczki "Hej sokoły". I paradoksalnie Kościół za darmo dołożył cegiełkę i przez kampanię szkalującą-egzorcyzmującą-zamykającąsalekinowe.pdf wnerwił osoby przeciwne tej instytucji i zachęcili do pójścia do kin. Efekt- prawie milion widzów w weekend, przy czym kina stałe dysponowały 1,4 tys. sal z 287,9 tys. miejsc na widowni. Czyli tak jakby wszystkie miejsca przez cały weekend był zajętę (nie biorę pod uwagę powtarzalności seansów itd chodzi mi o skalę zjawiska)
    http://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5493/20/1/1/dzialalnosc_kin_w_2017_r.pdf

    2. Smarzowski jako niewierzący nie obraża wiary i nie podważa biblijnych/kardynalnych dogmatów. Nie stara się wzbudzić kontrowersji na siłę. W 2-godzinnym filmie ukazuje spektrum problemów w Kościele (dosadnie lub subtelnie)

    pokaż spoiler postacie dwóch księży homoseksualistów (?) działanie fundacji kościelnych, załatwianie spraw poprzez przysługi lub znajomości.

    Mam wrażenie, że jest tego aż za dużo, co w pewnym momencie wydłuża film i nie pozwala się cieszyć "trzęsieniami ziemi", może Smarzowski to lubi, ale w pewnym momencie pewne wątki trwają za długo.

    pokaż spoiler sprawa Jakubika w domu księży i starszego księdza- ciut uciąć gadania a zostawić creme de la creme (wspomnienia, msze konfrontację zostawiamy) albo wizyty w sierocińcu i sprawa molestowania+adopcji+załatwiania pierdół przez Braciaka.


    pokaż spoiler 3. Wbrew plakatowi, opisowi, zwiastunowi nie mamy tutaj 4 okropnych księży. Wszyscy są szarzy, dwoje (Więckiewicz i Jakubik) pomijając posługę kapłańską są po prostu zagubionymi ludźmi, grzesznikami objawiającymi ideę Kościoła. Jakubik z pomocą dzieciom i innym osobom nie łączy się z arogancją, kompleksem pana czy zaspokajaniem poczucia winy. Jest dobry, wierzy jak błędny rycerz w naprawianie świata i czyni to lepiej niż kolega Consigliere Dona Gajosa. Tak samo lincz nie jest spowodowany przez ludność, tylko przez patologię, która zatłukłaby każdego, gdyby miała okazję pod płaszczykiem samosądu. Z kolei wątek Więckiewicza jest trochę nudnawy i niezbyt spektakularny- ot zwykły wiejski ksiądz wykształcony, który popija, ma gosposię kochankę i wiecznie zbiera na rury. Akurat celnie zostało podkreślone, że nieważne jest cel, ważna jest ciągłość zbierania (księża tworzą pętlę potrzeb Kościoła, która sfinansowana nawet przez złoto Lanninstera nie zostałaby zaspokojona). Kończy się szczęśliwie- ucieczką i próbą poradzenia w zwykłym życiu. I znacznie ciekawszy byłby wątek księdza tuż po odejściu z kapłaństwa i wynikałyby ciekawsze, śmieszne, ale i smutne sceny. Złoty, ale Skromny Don Gajos herbu Świnka pełni rolę comic reliefu jednocześnie nie będąc debilem. Gajos nawet papier toaletowy zagra tak, że zachwycamy się jego strukturą. Z drugiej strony biskup musi się mierzyć z głupotą rządu i szantażem osób chcących rozdział Kościoła od państwa oraz osobami chcącymi za wszelką cenę zniszczyć niepokalanych księży polskim Spotlight. Ten typ w House of Cards zachowywałby się tak, że w końcu zostałby prymasem pełniącym funkcję Głowy Państwa, przy którym Kaczyński to ledwie Czerepach w Wilkowyjach.


    pokaż spoiler 4. Samospalenie: otóż dla wielu te zakończenie to aż za dużo, przekroczenie bariery i panie po co to? Spalający się człowiek powoduje cierpienie i sprawia wrażenie beznadziei. Dodatkowo symbolika trójkąta i płonącego krzyża. Tutaj chodzi o symbolikę: ogień ma moc oczyszczająca, w Wielką Sobotę mamy liturgię Ognia __Ogień jest także szczególną oznaką obecności i działania Ducha Świętego, który podczas zstąpienia na Apostołów w Wieczerniku ukazał się nad nimi w postaci ognistych języków (Dz 2,1-13). Ponadto ogień symbolizuje życie, ciepło, miłość, ale także zniszczenie; był narzędziem gniewu Bożego i kary, które Bóg zsyłał czasem na niewiernych ludzi (Sodoma i Gomora) - Iz 26,11; Ps 79; Rdz 19,24, a także obrazem Sądu Ostatecznego: Mt 13,40-42. W Nowym Testamencie ogień zyskał symbolikę oczyszczającą: Bóg wypróbowuje ludzi, jak się próbuje złoto: czyli w ogniu, który ma moc oczyszczania ze wszystkiego, co zbędne i bezwartościowe. Jezus sam mówi: każdy w ogniu będzie posolony (Mk 9,49) - czyli zostanie wypróbowany w cierpieniach i doświadczeniach.__ Śmierć poprzez spalenie jest jedną najgorszych rodzai śmierci, wywołujący potężny ból przed śmiercią. Ale po co się czyni ten gest. Samospalenie jest sposobem krzyku, gdy wszystkie inne sposoby eliminacji problemu/zła zawiodły (gdy rządy/kierownictwo nie ma ochoty zwalczyć cierpienia ludności). W historii samospalenie było manifestem (każdy z nich ryzykował potężny ból by widownia/media zobaczyły, usłyszały rozpaczliwy apel), który niekiedy skutkował lub zmienił historię. Jakubik nie miał wyjścia: te sprawy zostały zmiecione pod dywan, wódka wypita, msza niezagrożona a problem pedofilii nadal istniał. Więc ostatecznym aktem zemsty i oczyszczenia się jest spalenie: krzyk wszystkich ofiar musi zostać wreszcie wysłuchany. Paradoks jak w Biblii: Jezus ukrzyżowany daje życie, ogień dający życie parzy i uśmierca w okropnych męczarniach, sam siebie karząc jest narzędziem karzącym kurię biskupią podczas uroczystego i radosnego dnia.


    pokaż spoiler 5. Motyw Smarzowskiego: wprawny fan Smarzola widzi, jak z radością operatora i reżysera kręci sceny. Gdybym miała dostępne filmy i montaż, zrobiłabym porównanie: jak się robi kino autorskie, jak się robi nawiązania do wcześniejszych dzieł. Ucieczka w chaszcze w jeziorze przypomina ucieczkę głównej bohaterki "Wołynia", Braciak zostaje ranny w rękę w wyniku groźby jak Wojnar w identycznych okolicznościach. Wyścig libacyjny na początku identyczny jak w "Weselu", "spontaniczne" ujęcia z amatorskiej kamery, te dźwięki muzyki w granicznym momencie, koszulka Drogówki, Więckiewicz zagubiony w życiu i w drodze do lodówki po połówkę w "Pod mocnym Aniołem", bicie lajkonika. Musiałabym całą filmografię obejrzeć ponownie, by opisał całe spektrum autonawiązań.


    To na razie tyle, jutro lub pojutrze opiszę więcej na temat filmu, gdzie opiszę smaczki w scenografii (możecie się podzielić co was rozśmieszyło) i postać Braciaka itd. Jeśli komuś bradzo na tym zależy niech da znać lub subskrybuje nowy tag. Wybaczcie mój styl i beznadziejne wtrącenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    #kler #recenzja #madrosciaparatki #tldr #zalesie #polska #smarzowski #kino
    pokaż całość

  •  

    http://nietylkogry.pl/post/recenzja-gry-planszowej-zamki-burgundii/
    Zamki Burgundii to świetna gra. Jest angażująca i łatwa do wytłumaczenia nowym graczom. Świetnie się skaluje i charakteryzuje sporą regrywalnością. W pełni rozumiem decyzję kapituły o przyznaniu jej tytułu gry roku 2018. Mam nadzieję, że w przyszłości doczekamy się nowego wydania z ładniejszą oprawą graficzną, bo ten tytuł najzwyczajniej w świecie na to zasługuje. Fanom gier euro o niskim poziomie losowości gorąco polecam. Recenzja gry planszowej Zamki Burgundii
    #recenzja #gry #grybezpradu #grajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Uwaga spojler
    I o co ten hałas?
    #kler to film o:
    - ostatnim sprawiedliwym, który poświęca zdrowie i życie żeby zwrócić uwagę na problemy kościoła (w tej roli Jakubik)
    - człowieku, który próbuje odkupić swoje winy i odnajduje miłość (Więckiewicz)
    - cynicznym polityku, który dąży do swoich celów za wszelką cenę (Braciak)
    Przy okazji każdy z nich jest księdzem. Czy coś to zmienia?
    I tak i nie.
    Tak, bo dzięki temu temat staje się mocny.
    Nie, bo to wciąż uniwersalna opowieść o ludziach i ich słabościach.
    #smarzowski #film #filmy #recenzja
    pokaż całość

  •  

    W tym miesiącu będzie pełno komiksów, ale wolałem zacząć od tej niewinnej mangi. Nie dajcie jednak zwieść się urokliwej okładce, bo w środku jest naprawdę depresyjnie i trochę melanholinie — akurat idealnie w panującą za oknem pogodę!

    ------------------------------------------------------------------------------

    Historia smutnego nauczyciela. Sora i Hara – Recenzja

    ------------------------------------------------------------------------------

    Sora i Hara to poboczna historia mangi Koledzy z klasy. Tym razem, zamiast towarzyszyć dwóm nastolatkom, wjedziemy do głowy ich nauczyciela od muzyki. Żartobliwie nazywany przez uczniów Haraczem, nie ma lekko. Życie co krok rzuca mu pod nogi kłody: najpierw Sajou opuścił szkołę, potem w pracy zarzucano go obowiązkami, aż na jego drodze pojawił się nowy chłopak imieniem Sora. Dodatkowo stare, lekko zakurzone dramaty również lubią o sobie przypomnieć.

    Czy samotny, znudzony życiem i pracą facet po czterdziestce ma jeszcze szanse na zwykłe szczęście?

    pokaż spoiler #anime #manga #komiks #recenzja #leniwiecpisze #homoseksualizm
    pokaż całość

  •  

    Obejżałem "Kler". I szczerze mówiąc nie rozumiem po zobaczeniu tego filmu akcji katolickich i narodowych oszołomów zmierzających do jego cenzury, atakowaniu osób które go próbowąły oglądać, ani także ogólno prawicowej histerii na temat tego filmu. Wygląda to jak panika na fermie kurcząt - dużo sypie się pierza, dużo gdakania, a powód w zasadzie żaden - po prostu ośmielono poruszyć się jeden z tematów taboo w Polsce. Daleko nie szukając:

    1. Sakiewicz o widzach kleru "tylko świnie siedzą w kinie
    2. Katolickie stowarzyszenie dziennikarzy - zbojkotować, "Kler" jest obrzydliwy
    3. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - "Jak niemieckie filmy o żydach"
    4. Fronda: kanał antypolskiej i antykatolickiej, lewicowej mowy nienawiści, Obrzydliwy jak i ich inne prostackie paszkwile publikowane już codziennie w trakcie premiery filmu.
    5. Odebranie nagrody podczas festiwalu w gdańsku, gdy było wiadome że "Kler" ją zgarnie, cenzura wypowiedzi reżysera podczas gali w tvp i próby niektórych samorzadowców do zablokowania wyświetlania filmu w Polskich miastach, lub ataki na widzów, którym można by zaspamować w tym wątku bez końca.

    Ale opowiedzmy sobie o tym filmie po kolei:

    Po pierwsze z największych nieprawdziwych zarzutów wobec tego filmu jest to że w jakikolwiek sposób atakuje #katolicyzm jako wiarę, czy jest "bluźnierczy". Nie ma w tym filmie ani jednej sceny rodem z #gimboateizm czy #gimbokatolicyzm, ani jednego ujęcia, który by od strony wiary, naruszył sferę "Sakrum" Tym bardziej nie tyle śmieje się, co dziwią mnie cyrki jakie dowalają niektórzy psychoprawicowi publicyści,politycy czy środowiska narodowo-katolickie straszące jak w przykładach powyżej. Tym bardziej że najbardziej oburzone okazuja się być środowiska, które.. filmu nie widziały, albo sugerują się jedynie jego trailerem który mocno odbiega od treści w nim przedstawionych. Ci ludzie kierują się oni fałszywym, pełnym hipokryzji "dobrem kościoła", jako instytucji wokół którego zbudowana jest cała otoczka fabularna filmu. I zasadniczo, własnie ta sama hipokryzja, poczucie tej samej fałszywości, która kieruje tymi ludźmi jest głownym obiektem krytyki pokazanym w filmie Smarzowskiego.

    Cały film można zamknąć w jednej - dobrze przedstawionej tezie "Kościół jest święty, ale budują go ludzie grzeszni" - i to jest zasadniczo cały wydźwięk filmu, który opowiada o ludzkich dramatach ludzi, zmuszonych w pewnym sensie do budowania "dobra kościoła", nie raz wbrew ich własnej etyce, poczuciu tego czym powinno być "dobro" czy bazując na własnym doświadczeniu. Film o tym jak w zasadzie przez ludzką naturę - ludzie u "góry" organizacji kościelnej, oraz środowisk katolickich czy politycznych, dla fałszywie rozumianego "dobra kościoła" niszczą powoli dobro u swoich podwładnych, dusząc się w grzechach, który sami sobie wzajemnie stworzyli i z którym nie potrafią się uczciwie przyznać, a w konsekwencji przyczynić do rozliczenia i poprawy sytuacji.

    Film to dojrzały, trudny dramat, świetnie zbudowana opowieść o 3 znajomych księdzach, każdy słuzacy największemu religijnemu korpo w kompletnie odmiennych warunkach. Z czego - tutaj jeszcze bez spoilera, tylko jednego można jednoznacznie zdemonizować za postępowanie jakim się wykazuje w filmie.

    Żeby to uświadomić pokaże z filmu spoilery (bynajmniej nie streszczenie), dla nieoglądających polecam pominąć tą cześć tekstu:

    pokaż spoiler 1. Pierwsza przedstawiona postać księdza, to duchowny z ubogiej parafii na zapuszczonym i zapomniamym przez świat wygwizdowie. Cierpi na alkocholizm wynikajacy przedewszystkim z poczucia ciągłej samotności. Nie posiada jak koledzy po fachu żadnej pomocy, luksusów, ledwo udaje mu się coś uzyskać od zubożałych wiernych, przez co tkwiąc w beznadziei zatraca się do momentu aż w jego życiu pojawia się młoda dziewczyna, w której się zakochuje. Dzięki tej miłości zachodzi u niego wewnętrza przemiana, która jednak stoi w konflikcie z "dobrem kościoła"...


    pokaż spoiler 2. Druga postać to ksiądz z większej parafii w małym mieście, otoczony towarzystwem dzieci,o których dobro dba, stara się pomagać także w kompletnie patologicznych środowiskach. Pewnego dnia jeden z nich - ministrant mdleje na zakrystii, duchowny zabiera go do szpitala. W szpitalu po badaniu zostają zawiadomione organy ścigania gdyz okazuje się że chłopiec był wykorzystywany seksualnie. Ksiądz ten, pomimo że sam nie dokonał tego czynu staje się ofiarą nagonki, w wyniku której kuria decyduje się go przenieść do domu emerytowanych księży dla "dobra kościoła" naznaczając go jak sprawcę. Pobyt w tamtym miejscu oraz jego własne doświadczenia powodują, że postanawia sprzeciwić się kościelnej instytucji i otwarcie wbrew "dobru kościoła" docieć kto krzywdzi dzieci w otoczeniu jego parafii ...


    pokaż spoiler 3. Trzeci ksiądz to najprawdopodobniej kurialny ekonom, odpowiedzialny za procedury przetargowe, działający bezpośrednio u boku biskupa. Jego marzeniem jest rozwój kariery w duchowieństwie, w tym wyjazd do watykanu. Został on jednak skutecznie zablokowany przez jego przełozonego. Duchowny do osiągnięcia swojego marzenia wykorzystuje wszelkie mozliwe atuty, charyzmę, łapówki, bez skrupułów manipuluje lokalnymi władzami czy wykonawcami, ustawia przetargi, wykorzystuje łatwowierność pozostałych duchownych czy półświatka przestępczego, jednocześnie spełniając życzenia skorumpowanego biskupa szykującego się do głośnego otwarcia budowy nowej świątynii z udziałem prezydenta i ważnych polityków. Do osiągnięcia swoich celów, nie cofa się przed niczym, próbując zatuszować za wszelką cenę także swoją przeszłość...


    Jest to trudny i nie czarno-biały dramat psychologiczny, niektórym się to pewnie nie spodoba że w 3 wątkach Smarzowski próbował "zapakować" wszystkie istniejące problemy instytucji kościoła, pomimo że zrobił to w mojej opinii bardzo zgrabnie. Mamy pełen przekrój od "lewackich" nagodnek atakujących tą instytucję, po "prawackie" dewoty gotowe zrobić wszystko dla fałszywie rozumianego dobra. Jest to jeden z tych filmów w którym po końcowej scenie wyszedłem z kina dosłownie milczacy. Tym bardziej że Smarzowski w genialny sposób potrafi manipulować emocjami widza, grając wyrazistymi kontrastami pokazywanych przez niego sytuacji. Reżyser moim zdaniem niesłusznie jest mieszany z błotem, za samo wetknięcie przysłowionego kija w gniazdo szerszeni i poruszenie tematu wydaje się "zakazanego". Tematu w którym bardzo łatwo o ideologiczną pokusję przeciągnięcia widza stronniczo czy to w lewą, czy prawą stronę, a temat grzechów kościoła został w nim przedstawiony tak, że nie naruszy on w żaden sposób światopoglądów osób samodzielnie myślących.

    Zasadniczo film ten dotyka on problemów ludzkiej natury, która w podobny sposób uwydatnia się w innych zawodach czy profesjach, aniżeli stanie duchownym. Jedynym mocno kontrowersyjnym punktem jest wątek pedofilii w tym filmie, jednak jest on pokazany tak subtelnie i co ważniejsze szeroko, że nie demonizuje on slapstickowo jednoznacznie duchownych jako najgorszych sprawców i złoczyńców. Poprzez pokazane historie, krytykuje on przede wszystkim - zasłonę milczenia i chcęć jej utrzymania przez kler, na potrzeby wspomnianemu na początku fasadowemu "dobru kościoła" które krzywdzi w bolesny sposób nie tyle same ofiary i ich świadectwo, co także samą instytucję i ludzi za nią stojących.

    Polecam ten film. Jedna z lepszych Polskich produkcji jakie miałem okazje oglądać, choć produkcja nie pozbawiona typowych wad dla tytułów znad kraju Odry, Warty, Wisły i Bugu :)

    #polska #przemyslenia #kler #film #neuropa #4konserwy #katolicyzm #ateizm #kosciol #oswiadczenie #wiara i może trochę #recenzja
    pokaż całość

    źródło: ekai.pl

  •  

    #500rollingstone

    Rozwaliłem się wygodnie na stancji to można posłuchać czegoś dobrego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    498. The Stone Roses, ‘The Stone Roses’ 1989

    1. "I Wanna Be Adored" 4:52
    2. "She Bangs the Drums" 3:42
    3. "Waterfall" 4:37
    4. "Don't Stop" 5:17
    5. "Bye Bye Badman" 4:04
    6. "Elizabeth My Dear" 0:53
    7. "(Song for My) Sugar Spun Sister" 3:25
    8. "Made of Stone" 4:10
    9. "Shoot You Down" 4:10
    10. "This Is the One" 4:58
    11. "I Am the Resurrection" 8:12

    The Stone Roses to brytyjski zespół grający coś z pogranicza popu i rocka alternatywnego. Przez dziennikarzy zaliczaniu do madchesteru, z czym nie zgadzali się członkowie zespołu. Mieli spory wpływ na kształtowanie się britpopu, między innymi znane Oasis z nich czerpało.

    I trochę to słychać. A uważam to za ogromną zaletę krążka. Ale zanim o szczegółach to wyjaśnię jedną kwestię. Ich debiutancki album został wydany w dwóch wersjach i ja przesłuchałem tę pierwszą, wydaną dla Wysp. W tym samym roku wyszło wydanie dla USA, które zostało poszerzone o dwa single. Ale ponieważ lista nie uwzględnia tego wydania toteż je zignorowałem. Później pojawiały się różne, różniaste remastery, ale jeszcze nie miałem okazji ich słuchać.

    Wracając do wrażeń. Widać, a raczej słychać, że Oasis się nimi inspirowało. Tak samo słychać, że to zespół z Wysp Brytyjskich. Mają w sobie jakąś nutkę Beatlesów. Ale jest też trochę takiej, hm, psychodelii w tym wszystkim. Coś co się kojarzy z osobliwym, muzycznym tripem po jakimś LSD.

    Podoba mi się, że tak to nieprofesjonalnie ujmę, wielowarstwowość utworów. Oprócz klasycznego wokalu, gitar i rytmiki w postaci perkusji i chyba basu, to jeszcze słychać przeróżne inne instrumenty, które tworzą niejako tło, czy też bardziej takie dźwiękowe smaczki. Coś co ładnie uzupełnia melodię, coś co podkreśla rytmikę utworu, czy coś co po prostu idealnie pasuje w danym momencie utworu.

    Wokal! Bardzo przyjemny głos ma szanowny jegomość Ian Brown (ciekawostka: miał malutkie cameo w filmie Harry Potter i Więzień Azkabanu!). Mógłbym go słuchać i słuchać, i słuchać, i... Taki spokojny, melodyczny, dojrzały głos.

    Trzy ulubione utwory z krążka:
    I wanna Be Adored bezapelacyjne najlepszy
    Made of Stone również genialny
    I obowiązkowo I Am Resurrection
    W tym wypadku wszystkie trzy są na podium, bez konkretnej kolejności, bo nie umiej ich ułożyć od najlepszego do najsłabszego. Mam zbyt dużą słabość do takich melodii ¯\_(ツ)_/¯

    Jeśli ktoś lubi britpop, klimaty kojarzące się The Beatles, Oasis oraz może trochę Genesis, to polecam ten krążek. Ja się nie zawiodłem na tej pozycji i ogromnie się cieszę, że poznałem źródło inspiracji mojego kochanego Oasis ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ

    No to do kolejnego wpisu, moje miłe Murki.
    #muzyka #recenzja #rock #britpop #thestoneroses #oasis #scorpjoncontent #albumnadzis #piosenkanadzis #niewiemjaktootagowac
    pokaż całość

  •  

    Rozpierdala mnie na łopatki poziom debilizmu w komentarzach pod recenzją #kinomaniak filmu #kler. No kurwa co za dzbany xD sami nie widzieli, ale już zarzucają "nieobiektywność" xDDD OD KIEDY KURWA DZIEŁO ARTYSTYCZNE ma być obiektywne xDDD od kiedy w ogóle recenzja jest utworem z zasady obiektywnym? Rany boskie do gimnazjum na j. polski wypierdalać, kretyni, uczyć się o gatunkach literackich, o swobodzie w sztuce, kurwa co za debile no xD Kurwa, czy oni filmu dokumentalnego oczekiwali, no ja nie mogę noooo.

    Przykładowe komentarze niedorobieńców:

    To raczej nie jest recenzja, tylko przemyślenia Kinomaniaka na temat Kościoła i religii. Nie do końca obiektywne.

    Trudno oczekiwać, żeby film zrobiony przez zażartego przeciwnika Kościoła, był obiektywny. Myślicie, że kibic Lecha Poznań, zrobiłby uczciwy film o Legii W-wa ?

    Kłamstwem tego filmu jest to że skrajność ktora statystycznie musi istnieć w tak dużej instytucji jaką jest Kościół jest pokazana jako główną twarz Kościoła. A to zwykłe manipulacyjne kłamstwo.

    karykatura KK pod publiczkę. Smarzowski na tragedi dzieci wykorzystanych przez zdegenerowanych księży. Zdobywa sobie tani poklask u mas. Bo teraz taka moda na atak na KK. Który w odróźnieniu od islamistów i żydów

    (A na chuj atakować islamistów i żydów, jak to nie oni są u nas problemem, kurwa, w imię zasad i z czystej, katolickiej nienawiści, czy co? xDD)

    Szybko wyszło jakim jesteś populistą. Ta sama liga co wega czy smarzowski. Lubię twoje recenzje filmów, a lubię je w głównej mierze dlatego, że są obiektywne. Patrzenie jednak i słuchanie z jaką radością, pasją hołdujesz filmowi i wzmacniasz dodatkowo przekaz wyśmiewający kościół jest przerażające.

    Wybacz twoja recenzja nie jest obiektywna. Nie traktujesz filmu jako dzieło artystyczne, tylko kierujesz się własnym zdaniem które masz już wypracowanie z dawien dawna. Pamiętaj to nie jest film dokumentalny. Jednak najbardziej co mnie w tobie wkurza to to że spolerujesz i ja jako widz po obejrzeniu twojej retycencji idąc do kina mam już określone zdanie iż kler to instytucja parająca się w szambie, a szkoda bo wolałabym sama dojść do tego zdania po obejrzeniu filmu.

    (jak w ogóle skomentować taki idiotyczny wpis, pusty śmiech ogarnia xDDD)

    Podsumowując, zauważyłem, że większość krzykaczy to ludzie o poziomie rozwoju intelektualnego 5-6 klasy podstawówki, bo pamiętam, że już w 1 gimnazjum uczyli nas czym jest recenzja i jakimi rządzi się prawami.
    #kino #filmy #recenzja #bekazkatoli #bekazpodludzi
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @budus2: Generalizując osoby w coś wierzące są drażliwe na krytykę niezależnie słuszną czy nie. Z tego co rozumiem to film jest o pedofili (choć nie tylko) i temat jest pewnie ważny. Szczególnie ostatnio. Czy forma jego podjęcia jest dobra? Nie wiem, ale mam za to wrażenie, że temat „podjęto” podobnie jak „podjęto” temat służby zdrowia w Botoksie. I tu i tu jest wiele nieprawidłowości i rozumiem, że filmy to przerysowują, ale chyba zbyt wielu zapomniało, że to jest przerysowane i biorą to dosłownie. pokaż całość

    •  

      @budus2: nie każdy rozumie, że komentarz socjologiczny może być przerysowany i może przedstawiać sytuacje, które w jednym niewielkim skupisku wcale by się nie wydarzyły, ale zdarzają się w mniejszej skali na co dzień. Generalnie nie ma co oczekiwać od takich ludzi za dużo, bo jest w ich umysłach wóz albo przewóz, brak abstrakcyjnego myślenia i podejścia do filmu jak do filmu.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    „Pani McGinty nie żyje” to książka, która nie cieszy się dużą popularnością, jednak moim zdaniem warto po nia sięgnąć, ponieważ ma niezłą, niebanalną zagadkę.

    http://bit.ly/2IkpnZ8

    #recenzja #ksiazka #ksiazki #czytajzwykopem #zaczytanywksiazkach #christie #agathachristie #kryminal #kryminal #poirot pokaż całość

    źródło: Pani.png

  •  

    #500rollingstone

    500. OutKast - Aquemini 1998

    1. "Hold on, Be Strong"
    2. "Return of the "G" "
    3. "Rosa Parks"
    4. "Skew It on the Bar-B"
    5. "Aquemini"
    6. "Synthesizer"
    7. "Slump"
    8. "West Savannah"
    9. "Da Art of Storytellin' (Part 1)"
    10. "Da Art of Storytellin' (Part 2)"
    11. "Mamacita"
    12. Spottieottiedogaliscious"
    13. "Y'all Scared"
    14. "Nathaniel"
    15. "Liberation"
    16. "Chonkyfire"

    Przyznam szczerze, że nigdy mnie nie interesował ten duet. Kojarzyłem ich tylko z tej śmiesznej piosenki, gdzie ciągle było nawijane "hey", a akurat ta konkretna nuta mnie wkurwiała i wkurwia wybitnie. Dlatego nie spodziewałem się niczego przyjemnego dla kogoś o moich gustach muzycznych.

    Na szczęście się myliłem. Hip&hop łączony z funkiem to bardzo przyjemna mieszanka. Faktycznie mi się zdarzyło zabujać przy niektórych kawałkach z krążka, a to raczej nietypowe dla mnie. Album zaczyna się fajnie, z wysokiego C, bym powiedział. Później, później, jakoś tak w połowie trochę nuży, ale przy Mamacita znowu się ożywiłem podczas słuchania. Wykorzystanie różnorodnych instrumentów też mi się spodobało, raz, że jakieś urozmaicenie, ubogacenie, a dwa, że do tej konwencji zwyczajnie to pasuje.
    Czy coś mi się nie podobało? Trochę skity. Z jednej strony fajnie, że była jakaś poczekajka między co niektórymi utworami, aaaaale jakoś bardziej mi one przeszkadzały w odbiorze kawałków, niż pomagały.

    Moje TOP 3 albumu to kolejno:
    Rosa Parks
    Hold on, Be Strong
    Mamacita

    Ogółem to było dla mnie pozytywne zaskoczenie. Do tego stopnia, że w wolnych chwilach odsłuchałbym chętnie innych kawałków OutKasta.

    Ah! Jeszcze coś o okładce albumu. Przyjemnie kiczowata dla oka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rap #hiphop #outkast #funk #muzyka #recenzja #gownowpis #scorpjoncontent
    pokaż całość

  •  

    Jedna z najpopularniejszych litewskich powieści historycznych. W sumie to nie rozumiem tego zachwytu u nas.
    #ksiazki #czytajzwykopem #historia #recenzja #ksiazka

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #recenzja

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0,0:0,0:0,0:2

Archiwum tagów

Vol.03 Ch.13 : Capitolo 13 | Downloaden APK | Magi: The Kingdom of Magic - Season 2