•  

    Pamiętacie gimbusy? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jaki to był hicior.
    #polskirap #peja #klasyk

    źródło: youtube.com

  •  

    Ferrari 250 GTO jest warte więcej niż złoto!
    Inwestowanie w samochody zazwyczaj wymaga nie tylko czasu, ale również pokaźnych pieniędzy. Czasami jest tak, że wielkie pieniądze za jakie przyjdzie nam kupić samochód mają się nijak do ceny, za którą będziemy mogli go sprzedać wiele lat później. Powiedzenie, że "samochody to żyła złota" na pierwszy rzut oka wydaje się abstrakcyjne, ale jeśli weźmiemy za przykład Ferrari 250 GTO to może się okazać, że samochody są nawet więcej warte niż złoto.

    #motoryzacja #samochody #swiat #europa #polska #technologia #rozrywka #ciekawostki #zainteresowania #carboners #ferrari #klasykimotoryzacji #klasyk
    pokaż całość

  •  

    Ełcka replika samochodu Fiat 125p,
    żółtej taksówki - serial "Zmiennicy" S. Barei
    #elk #carspotting #klasyk #fiat125p

  •  

    Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy"
    Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
    Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
    "Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
    Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładam się".
    "Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
    Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!"
    Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
    "Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić."
    "Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?"
    "Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy). zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe."
    Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?"
    "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
    Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentową pewność. Wygra ten zakład.
    Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
    W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. Zauważcie, że chodzi 25.000 EUR.
    "No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać."
    Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
    Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"
    Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank"
    #humor #dowcip #heheszki #klasyk
    pokaż całość

  •  

    #logikarozowychpaskow #badoo #tinder #klasyk i nie #podrywajzwykopem

    blondynka,1.66 cm.
    spodziewam się dziecka,
    wydziarana,
    rzucam palenie
    ,nie piję,
    szukam kogoś ogarniętego i odpowiedzialnego.

    xD

  •  

    Najbardziej niedoceniona #pasta

    Mój fater je fiszfang fanatik. Cołko chaupa zajebano wyndkami. Bez miesionc pewnikiem kieryś wlyzie we jakisi hok abo anker i zajś cza ciś do lazarytu co by to wyjmli bo samo nie poradzi wylyź. Mom 22 roków nale juże z 10 razy byłech ze tym u dohtora. Łońskigo tydnia poszołch na jakisi randomowy badania to baba ze recepcyji zarozki mi pedziała co sie mom sebuć, bo pado na isto zaś żeś ze ankrom we szłapie prziloz.

    Drugo zorta chaupy zajebano Wyndkorzem Polskim, Fischfang Weltem a Super Kaperem ect. xD Co tydziyn robi rajza po wszyjskich kioskach we mieście co by nakupić cajtungów o rybach. Nie wiem co mi pizło na dekel ale naumiołch go do internecu boch się forsztelowoł co trocha geltu sie naszporuje miast tych cajtungow nale terozki nie ino że kupuje cajtungi to jeszcze durś siedzi na jakisich forach dlo rybiorzy i ciśnie szajsburze ze inkszymi rybiorzami o to kiery futer je nojlepszy. Poradzi ryczeć do monitora abo wydupić klawiatura bez łokno. Kiejś fater mie newrowoł toch sie sprawił tam konto i go szterowoł, pisołech jakisi ciulstwa we jego tematach, choby "karasie żerom ino hasie" abo inksze. Muter nie wyrobiała ze warzyniem żuru na hercklekoty. A jo mom juz na forum ranga SUM boch naszkryfloł 10k postów

    Jak je hic to co weekend fater ciśnie na ryby. Łod jakiś 5 roków we kożdo niydziela jem ryba i kluski na obiod a fater dupi o tym jakie jedzynie tygo wodnego szajsu je dobre. Jak mie przyjeli na sztudia to fater cołki tydzień dupił że to bez niego bo ryby majom fosfor i beztóż mózg mi lepij funguje.

    Co sobota ze swoim kamratym Jorgusiem robiom larmo o 4 we nocy i budzom cołko familia bo robiom sznitki, pakujom te swoji klamory ect.

    Przy jedzeniu durch fandzoli o rybach aż yntlich godo zaś o Polskim Związku Wędkarskim, fater aż się cołki telepie i dostowo hercklekotów hurr durr ryb nie cichtujom kradzioki pierońskie hurr, pysk mu się przi temu robi czerwony choby tomata i zarozki ciśnie samstond i idzie czytać Wielgo Encyklopedyjo Ryb Rzecznych co by sie dychnyć.

    Latoś się sprawił na świynta ponton. Nale przeca do wiliji strzimać nie poradził i zarozki we wielgi izbie się go naplompoł. Oblyk się te swoji galoty i jakla na ryby, zicnoł we pontonie i ostoł tak siedziec na cołki dzień. Łobiod (kaper) tyż we nim zjod.

    Eli by mie kiery dopuścioł na długość reki do tych wszyskich rybów w Polsce to bych wzion i im ciulnoł.

    Kiejś jeszcze we podbudzie abo gimbudzie, miołch gyburstag to fater na gyszynk wzion mie ze sobom na ryby.. Gryfny gyszynk ciulu.

    Roz my pojechali na Goczałkowice, dołażymy nad zalew a fater juzaś się cołki telepie. Rozłożył te swoi klamory, zicli my się się i dziwomy na te spławiki. Po 5 minutach mi się sprzykrzyło to zech się discmana włonczoł to fater mi ciulnoł wyndkom bez łeb i pado co ryby słyszą muzyka ze moich słuchawek i citajom. Jak żech chioł sie podropać po żici to łoroz "ryczoł szeptym" cobych sie nie szkyrtoł bo ryby ze wody na mie filujom i zajś citnom. 6 godzin musiołech siedzieć bez ruchu i dziwać sie na woda choby we jakim pierzyńskim Guantanamo. Geburstag mom we listopadzie skuli czego festelnie piździało. Łoroz fater poszoł we las sie dżistnońć. Wyenklarowoł mi potym co cza dżistać we lesie bo inaczy ryby słyszom a i wywoniać poradzom.

    Spomniołech tyż co fater mo kamrata Jorgusia, ze kierym jeździ na ryby. Kejsi jeszcze jeździli ze hehe Zeflem. Chop co wyglondo choby bal ze fonsym i cołki rok podupio we jakli BOMBER. Byli ze moim fatrym choby braciki, przyłaził ze swojom ślubnom Trudkom na wilijo do nos. Roz fater mioł gyburstag a Zefel prziszoł hehe na halba. Naprali sie i toć że durch dupili o rybach. Jo żech sie siedzioł u siebie we izbie. Łoroz zaczli sie wadzić eli lepszy je zymbok eli sum.

    ANI MIE NIE NYRWUJ ZEFEL, TYŚ WIDZIOŁŚ JAKI ZYMBOK MO ZYMBISKA? JAK CHYCI RYNKA TO UDUPIONO!
    PIERONA ACHIM SUMY U NOS PO 80 KILO ŁAŻOM, TWÓJ ZYMBOK TO IM MOGE Z PUKLA ZJECHAĆ.
    CO TY MI SAM DUPISZ O SUMACH JAK TY ANI WAJSKI NIY PORADZISZ CHYCIĆ. ZYMBOK TO JE KRÓL WODY JAK LEW JE KRÓL DŻUNGLI
    No i haja i zaczli się prać we wielgi izbie a jo i muter my ich musieli rodzielać. Od tego czasu niy godajom ze sobom. Łońskigo roku dzwoniła do nos żona Zefla, że Zefel ślecioł z koła i prosi na pogrzeb. Prawie muter odebroła, pado to fatrowi a on pado GANC EGAL.

    Tak go za tego suma niecierpioł

    Godołech tyż o Polskim Związku Wyndkorzy, co ich fater szczimac niy umie. Blank gupieje jak o nich myśli i np. we telewizorze godajom co w Bytomiu tompło to łon że czymu zajś niy godajom o tych pierońskich soroniach z PZW. Cajtungów niy o rybach tyż już nie czyto bo pado że o rybiorzach ani hajach we PZW żodyn niy napisze.

    Majstrym Ślunskigo oddziału PZW je nijaki pon Alojz. On je do moigo fatra uosobieniym cołkigo zła zrychtowanego ślunskim akwenom bez PZW i fater fest dugo już się z nimi hajo. Roz poszoł na jakisi zebrani rybiorzy kaj godoł pon Alojz i fater wrocił na chaupa ze starganom oberhymdom bo go wyciepywali tamstond tako łostuda narobioł.

    Po przegranej ze Selbstschutzem z PZW fater napoczon partyzantka internecowo we kierej się rozchodziło o wciepywanie na PZW i Alojza na forach internecowych lokalnych cajtungów. Pociskoł jakieś fleki, że Alojz boł we RAŚ abo że widzioł go haratać komuś auto gwoździem. Nie naumiołech fatra do TOR i yntlich trefiło to na policyjo za szkalowanie i fater musioł zabulić Alojzowi dwa tauzyny zł.

    Jak bulił to bez tydzień we chaupie szczimać nie szło, fater durch pociskoł na sądy, PZW, Alojza i cołki welt. Z tego co dupcył szło zmiarkować co PZW choby masony rizkierujom cołkom Polskom i wszyjsko co ino to poradzom zrychtować abo zachachmyncić. Porachowoł tyż wiela ze te dwa tauzyny by sie mog sprawić angli, hoczyków, ankrów abo nawet jaki bołt. Fess go mierziło wiela sie móg futru do ryb sprawic za te 2 tauzyny (poraset kilo).

    Fater jakosi łońskigo roku wysztudiyrowoł co na zicher się musi sprawić bołt do fiszfangu, bo durch brać na borg się nie werci a ino go chcom wyciulać.

    Synek, na wodzie to sie dziepiero blank wielgi fisze chyto, tam jes żywioł!
    Nale nie boło go stać ani niy mioł kaj jej czimać a hehe ciulem to on niy ma co by płacić za plac na przechowani. No i się spikli z jakimsi kamratami rybiorzami z placu, że się sprawiom łódka na poły, a ona bydzie stoć u jakigoś Rudolfa na placu bo on mo chaupa a niy miyszko we familoku choby my no i bydom na zmiana jeździć na fisze abo zussamen.

    Najprzód to im się to jakosi kulało nawet nale kieryś weekend fater chycił ryma i mioł fiber i nie poradził jechać i aże go telepało z tego (abo ze tyj fibry). Jeszcze te kamraty od fatra dzwonili, że fisze bierom choby gupie, to fater ino leżoł blank czerwony na szezlongu i fuczoł. Gorzyj robioło ino to co niy mioł na kogo pociś jak zawdy. Yntlich prziszoł ku tymu co tak być niy może, że łoni bez niego łowiom, przeca sie po rowno ściepowali na tyn bołt i przy niydzieli na wieczor jak tyn Rudolf ze chopcami wrócili ze rajzy łoroz wyloz z doma.

    Za godzina boł nazod i pado co mu musza pomoc ze czimś przed chaupom. Wyłaża na plac a sam nasze auto ze przyczepom i tym bołtem xD Pytom go skond on ja wzion, a on pado, co Rudolfowi to zahabił spod doma bo go chcieli ociulać i mom to brać i kludzymy ja do chaupy xD Na nic było mu godać co to sie nie godzi bo zajmie cołko wielko izba. Nale łódka nie przelazła przez drzwiyrze od siyniy i fater przyszoł ku tymu co jom sam przed chaupom ostowi.

    Jakimiś ketami co to boły we łodce i mojom kłodkom ze koła chycił to do sztraslampy i uradowany chce ciś nazod na chaupa a sam łoroz zajeżdzajom dwa auta ze Rudolfami współwłaścicielami, kierzy się kapli kaj się ich rzec straciła xD Zaczła się festelnie srogo haja bo Rudolfy drom pyski po jakiymu on ta łódka zachabił i co mo oddować a fater ryczy że oni go wyciulali bo tyż sie ściepowoł 500zł a nie pływoł tyn weekend. Jo żech probowoł ich sztopnonć co by fater nie nachytoł po pysku nale juz było po ptokach.

    Koncek późniyj było tak:

    - fater leży na zolu, trzymie się przyczepy i ryczy że nie oddo

    - Rudolfy ryczom co mo oddować

    - jedyn chop mo połomany kichol bo chcioł fatra ciorać za szłapa po zolu bele odkludzić od tyj łódki no i dostoł z drugij szłapy

    - dwóch policajów targo fatra za szłapy i ryczom że jedzie ze nimi do heresztu po pobił chopa

    - bez wszyskie łokna na placu filujom somsiody

    - moja muter beczy i prosi fatra co by ostowił tyn bołt a policajów co by nie in to de hereszt

    -jo markotnorapitołza.psd

    Yntlich policaje oderwali fatra od bołtu. Jo żech podoł Rudolfowi kod do kłodki ze koła i zabrali bołt, ciepli fatrowi 500zł i pedzieli co już niy mo do niygo praw i lepij do niego co by się na rybach nie trefili. Muter przekabaciła policajów i nie zaharesztowali fatra. Bercik co dostoł szułem we pysk pedzioł że sie nie bydzie dupcyć po komisariatach i mo to we żici ino fatra nie chce wiyncy widzieć.

    Fater terozki robi szajsburza ze Rudolfami na forach dlo rybiorzy bo zrychtowali tam szpecjalny temat, kaj kożom dować pozor na mojigo fatra. Filowołch na to jakisi czas i widzioł jak mój fater darymnie porobioł trollkonta

    Ywald54
    Liczba postów: 1
    Tyn topic to jakisi soronie zrychtowali! Znom użytkownika fater_anona i to je fajny karlus i festelnie dobry rybiorz! Dupiom alajny bo mu zowiszczom tych chyconych ryb!
    Potym jeszcze używoł tych trollkont co by truć tym byłym kamratom od łodki. Kiej kieryś zrychtowoł jakisi nowy post to fater zarozki się tam wdupczoł na trollkoncie i fandzolił np. "co łon ciulate ryby chyto, poznać że nie poradzi xD"

    Ze tych samych trollkont szkryfloł we swoich tematach i jak wciepowoł foto chyconych ryb to som się odpisywoł:

    Nooooo piykno fisza! Zarozki idzie poznać żeś jest richtig dobry rybiorz
    a potym mioł uciecha i się asił jak to go chwolom na forum

    #pasta #slask #godka #mojstaryfanatyk #klasyk
    pokaż całość

  •  

    #film #filmnawieczor #tv #klasyk

    "Psy" teraz na TVNie.

    pokaż spoiler "Komisje mi skurwysyny przysłali... budowlaną..."

  •  

    graj w konterstrajka w kafejce
    wróć do domu
    włącz tv
    pierwsza wieża płonie
    po 5 sekundach wpierdala się drugi samolot
    hehe jaki fajny film
    prezenterka płacze
    o kurdebele to tvn24
    o kurwancka to nie film
    mame mame chodź szybko wojna mocno xD
    zaraz dzwoni wujek foliarz, który co roku przepowiada wojnę z rosją albo koniec świata i ma na działce przygotowaną piwnicę z zaopatrzeniem na takie okazje
    MATI SZYPKO PAKUJCIE SIĘ Z MAMO BĘDĘ PO WAS ZA 5 MINUT UCIEKAMY BO TRZECIA WOJNA
    za 5 minut wujek jest pod domem w seicento wypakowanym dobytkiem
    matka go opierdala co on odpierdala
    GRAŻYNA TO NIE ŻARTY BIERZ MAŁEGO I UCIEKAMY ROZUMISZ
    inba na całą ulicę
    wujek jedzie sam i wraca dopiero po tygodniu z pokerową twarzą
    jak z niego czasami śmiechamy co on wtedy odpierdolił to mówi tylko durr TEN SIE SMIEJE KTO SIE SMIEJE OSTATNI hurr
    od tego czasu przepowiada wojnę z rosją albo koniec świata 3 razy częściej bo ma nadzieję, że świat się rozpierdoli i w końcu wyjdzie jego racja

    Notorycznie odpierdala xD

    Wtedy jeszcze było w miarę spokojnie bo wszystkie spiski i końce świata musiał wymyślać sam ale potem odkrył internety i popłynął xD

    Nie wierzy w kosmitów, czwarte gęstości i ogólnie inby nadprzyrodzone tylko w różne spiski wojskowe i polityczne, ewentualnie katastrofy naturalne. Jak na wiosnę w telewizji mówią, że gdzieś poziom wody osiągnął stan alarmowy to on już ręce zaciera z podniecenia, że może w końcu będzie ultra powódź co rozpierdoli całą Polskę i ponton przenosi z piwnicy do mieszkania.

    Jego najczęstszym tekstem, wtrącanym właściwie w każdej dyskusji jest "jak to wszystko pierdolnie", odmieniane przez wszystkie czasy i przypadki.

    " no zobaczysz mati jak to wszystko pierdolnie
    czekajcie tylko, jak to wszystko pierdolnie
    tylko patrzeć jak to wszystko pierdolnie
    na Ukrainie czołgi, zaraz to wszystko pierdolnie
    na Islandii wulkan wybuchł, mówiłem, że to wszystko pierdolnie
    nooo, teraz to już na pewno to wszystko pierdolnie
    a nie mówiłem, że to wszystko pierdolnie?"

    Wspominałem, że swoją główną kwaterę dowodzenia zagładą rodzaju ludzkiego ma na działce. Kilka razy tam byłem, kurwa, co tam się odpierdala to ja nawet nie, domek tak zajebany sprzętem i jedzeniem, że ledwo można przejść. Była taka komórka koło domku gdzie chowałem rower. Raz tam przyjechaliśmy, idę rower wstawić a tam 100 kilo ryżu i piramida z konserw. I chuj, rower na deszczu musiał stać.

    Z tym jedzeniem to go raz strolowałem xD Kupił gdzieś na przecenie 10 kilo mleka w proszku.

    " Herp Mati promocja była a to niezbędne do przetrwania zobaczysz jak to wszystko pierdolnie to ludzie będą korę z drzew jedli a my sobie będziemy kakao pili hehe patrz jaką wujek ma głowę
    Ale wujek, pomyśl, przecież ci co pociągają za sznurki głupi nie są, nie dawali by tak tanio mleka w proszku bo przecież im zależy żeby jak najmniej osób przeżyło bo wtedy więcej zasobów dla nich itd.
    Kurwancka nie pomyślałem, masz rację, skurwysyny jebane otruć mnie pewnie chciały. Wyrabiasz się młody, wyrabiasz hehe już nie masz tak zielono w głowie"

    I 10 kilo mleka wyjebał do rzeczki przy działce xD
    Oczywiście chciał też kiedyś się porządnie uzbroić na koniec świata i wystąpił o pozwolenie na broń ale nie przeszedł testów psychologicznych bo nawkręcał tam tych swoich historii. W kole myśliwskim to samo xD pewnie wyglądało to tak

    " No to na co chce pan polować?
    Panie, jak to wszystko pierdolnie, to przede wszystkim do ludzi będę strzelał co mi będą chcieli mleko w proszku zajebać"

    Musiał się więc zbroić sam. Ma bagnet co jeszcze z wojska przyniósł, procę wędkarską i taki chujowy łuk zrobiony z leszczyny i sznurka od prania. Jakby kogoś chciał tym łukiem zabić to chyba by prędzej ten ktoś zdechł ze śmiechu xD
    Kiedyś zaczął wszędzie nosić ze sobą taki plecaczek. Raz mu go przynosiłem z samochodu, podnoszę - ale kurwa ciężkie. Zaglądam do środka a tam jakieś liny, konserwy, flary, apteczka, nawet taką składaną saperkę miał. Raz mi pomagał skręcać szafę u nas w domu i sobie kurewsko rozciąłem łapę śrubokrętem a nie miałem w domu opatrunków. Mówię, wujek, daj bandaż, masz w apteczce przecież. A on

    " DURR MATI IDŹ PAPIEREM TOALETOWYM SE OBWIĄŻ BO JA MAM NA CZARNĄ GODZINĘ
    Kurwa, wujek, teraz jest moja czarna godzina właśnie
    HURR JAK CI RUSCY Z CZOŁGU NOGĘ ODSTRZELĄ I BĘDĘ CI BANDAŻEM KIKUT OBWIĄZYWAŁ TO BĘDZIESZ MI DZIĘKOWAŁ"

    Pół mieszkania wtedy krwią ujebałem.
    Jak się zaczęła ta cała akcja z NSA, to wujkowi oczywiście mózg zaczął inbować na temat podsłuchów i przez jakiś czas nie dało się z nim normalnie komunikować. Matka do niego dzwoni zapytać co słychać a on

    " Cicho cicho nic nie mów pogadamy w cztery oczy"

    Potem nam przedstawił swój specjalny szyfr, którym mieliśmy się z nim porozumiewać przez telefon. Oczywiście ten kod był chujowy tak, że ja pierdolę, na przykład "przyjdź do nas naprawić lodówkę" znaczyło żeby przyszedł do nas na obiad.
    Naczytał się też jak to fejsbuk inwigiluje więc wymyślił, że przechytrzy cały światowy spisek i pokona go własną bronią. Założył na fb zupełnie legitne konto ze swoim imieniem i nazwiskiem i postował tam nieprawdziwe statusy typu

    " Z BOGDANEM NA GRZYBACH POD IŁAWĄ! JEST SUPER!!!"

    a tak naprawdę siedział w domu i się pewnie cieszył jaki jest sprytny bo wywiad amerykański teraz wszystkie satgówna szpiegowskie skieruje na Iławę xD
    Zadawał się też z jakimiś zjebami z tych forów dla foliarzy i zmontowali jakąś ekipę wspólnego przetrwania. Polegało to na tym, że jak to wszystko pierdolnie to mają w kilku typa ustawiony punkt zbiórki u wujka na działce i razem im będzie łatwiej przetrwać. Jednak w końcu to wszystko się zjebało bo wujek raz nam się żalił, że zrobili sobie rutynowe ćwiczenia czyli każdy każdemu wysyła smsa "zaczęło się" ("to wszystko pierdolnęło" xD) i każdy ma godzinę żeby się na działce stawić z całym sprzętem. Kilku ich się tam stawiło i korzystając z okazji, że już wszyscy są na miejscu to sobie czekali na koniec świata, bo byłoby spoko jakby akurat się wydarzył bo już są na miejscu xD Koniec świata jednak jak na złość nie nadchodził więc zaczęli walić browary a potem robić jakieś ćwiczenia na przetrwanie. No i wujek ćwiczył strzelanie z procy i jakiemuś januszowi, który jest bardzo szanowanym foliarzem, zajebał kamieniem z procy prosto w czoło aż tamtego oszołomiło a potem się wkurwił i powiedział, że wujek jest pewnie agentem NWO, którego napuścili żeby zniszczyć organizację od środka poprzez zabicie (z procy na ryby xD) przywódcy xD No i wujka wyjebali z tej partyzantki i nawet dostał bana na forum.

    Oczywiście nawkręcał te swoje historie też wszystkim sąsiadom i już się z niego podobno śmieją na osiedlu, ale HURR ZOBACZYMY KTO SIĘ BĘDZIE ŚMIAŁ OSTATNI DURR. Żalił się, że raz mu jakieś łebki z osiedla zrobiły dowcip: ktoś do niego zadzwonił o 1 w nocy domofonem i powiedział, że nie może zdradzić kim jest ale wykradł jakieś rządowe dokumenty i potrzebuje pomocy ale teraz nie może powiedzieć o co chodzi bo go obserwują i żeby wujek następnego dnia był wieczorem przy fontannie w takim parku. Wujek oczywiście podniecony jak ja pierdolę, nawet temat na forum założył, że będzie miał następnego dnia prawdziwą bombę. Poszedł do tego parku, nikogo nie ma tylko leży jakieś pudło - zajarany myśli, że tajne dokumenty będą w środku, otwiera, a tam nasrane xD Z tym, że wujek nie mówił, że to łebki z osiedla tylko, że jacyś agenci mu wysłali sygnał żeby nie szukał prawdy zbyt głęboko xD

    Raz też jak byliśmy u niego na działce to w okolicy był jakiś obóz surwiwalowy czy coś takiego i wujek koniecznie chciał tam pojechać i zobaczyć jak to wygląda. Pojechałem z nim bo miałem 15 lat i mi powiedział, że pewnie będzie można z paintballa postrzelać. Oczywiście paintballa ni chuj nie było, za to było z 20 dzieciaków budujących szałasy i jakiś seba wychowawca przebrany za żołnierza. Wujek do niego podbija i zagaduje, że on też jest specem od surwiwalu hehe i zaczynają dyskutować. Wujek zaraz zaczął krytykować te szałasy, że gówno dają i że jak to wszystko pierdolnie to taki szałas pół minuty nie wytrzyma. Facet mu tłumaczy, że panie, to takie jajca dla dzieci są żeby się pobawiły ale do wujka nie docierało i dalej napierdala, aż w końcu postanowił za symulować falę uderzeniową bo wybuchu bomby atomowej

    " NO I PATRZ PAN CO SIĘ W TYM MOMENCIE Z TAKIM SZAŁASEM DZIEJE, NO PATRZ"

    i rozpierdolił jeden szałas z kopa. Dzieci kurwa płaczą a wychowawca kazał wujkowi wykurwiać bo zadzwoni po policję.
    #ukraina #pasta #zawszesmieszy #klasyk
    pokaż całość

    +: Mortiusz, SebaKomp +227 innych
  •  

    To jest Witek (ten po lewej). Witek to połączenie człowieka z cyborgiem-jest niesmiertelny. Historia miała miejce na jednym z wielu wesel gdzie mamy przyjemność poznać bardzo wielu ludzi-lecz Witek długo zostanie nam w pamieci. Więc moze przybliże jego postać w postaci harmonogramu:-)
    godz. 17.40 Witek zjawia sie na weselu niczym dźin z magicznej lampy
    17.45 Witek otwiera pierwsza butelke wódki
    18.00 ciepłe danie-Witek nakłada każdemu 18.20 Witek kończy rozlewac 3-cią butelke wódki
    18.30 Po co mi ta marynarka?
    19.00 Jego towarzysze kieliszka zaczynają odmawiać picia-on sie nie poddaje
    19.30 Pierwszy taniec-ale zaraz, gdzie sie podział Witek?!?
    19.35 Nasz cyborg wychodzi z kuchni- pił tam już ze wszystkimi
    20.00 Huczna zabawa-król parkietu obraca wszystkie ciocie
    21.00 A teraz idziemy na jednego- mocno widoczne znaki dzialania alkoholu, ale nie poddaje sie
    21.45 Witek wypił juz z kazdym gosciem obecnym na weselu
    22.30 Witek tanczy na krześle
    22.32 o przepraszam-zaczyna wchodzić na stół
    23.00 jego kompani sasiedzi przy stole mówią ze maja juz dość

    23.10 Witek zaczyna pić na drugą nogę z każdym gościem po kolei
    00.00 OCZEPINY!!! Witek gwiazdą wieczoru-zespół nie może wyjść z podziwu
    00.50 Witek pomaga roznosić tort---polejcie jak juz u Was jestem

    01.30 Witek przekroczył "DAWKĘ ŚMIERTELNĄ" trzykrotnie
    02.00 Nieśmiertelnego przyprowadzaja do naszego baru;-) Co Ci podac?- www.... wwyyy.... wóóód....-czystej mi polejcie! ale nie w kieliszek-w ta dużą szklanke. - nasz klient nasz Pan! Prosze bardzo Panie Witku, tu są jeszcze owoce na zakąske. (ilość wódki widoczna na zdjeciu-poszło wszystko)
    02.30 miło bylo z Wami ale musze iść jeszcze napić sie z zespołem-tak przynajmniej sobie to przetlumaczyłem z jezyka marsjańskiego
    03.00 wszyscy kompani Witka śpią juz od 2 godzin w samochodach
    03.20 Witek ponownie wkracza na parkiet-prawa fizyki zostały obalone
    04.30 zaczynamy sie powoli zbierać z barem- Witek osusza stół wiejski
    05.10 Koniec wesela-Witek pomaga obsłudze sprzątać... Na moje oko 13 promili... Nie wiem-nie umiem wytłumaczyć jak jest to możliwe, ale jednak- Witek przepił wódke;-)

    #heheszki #pasta #klasyk
    pokaż całość

    źródło: witek.jpg

  •  

    Skoro mamy 10.11 to aż wstyd tego nie wrzucić ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    #heheszki #klasyk #byloaledobre #1111 #swietoniepodleglosci #polska

    źródło: youtube.com

    +: dawajlogin, Lucifer_vult_animae_tuae +7 innych
  •  

    Kruci, spóźniłem się na #2137 (╯︵╰,) no nic, zdarza się

    NO I JA SIĘ PYTAM CZŁOWIEKU DUMNY TY JESTEŚ Z SIEBIE ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ Z TEGO CO ROBISZ?MASZ TY WOGÓLE ROZUM I GODNOŚC CZŁOWIEKA?JA NIE WIEM ALE ŻAŁOSNY TYPEK Z CIEBIE ,CHYBA NIE POMYŚLAŁES NAWET CO ROBISZ I KOGO OBRAŻASZ ,MOŻESZ SOBIE OBRAŻAC TYCH CO NA TO ZASŁUŻYLI SOBIE ALE NIE NASZEGO PAPIEŻA POLAKA NASZEGO RODAKA WIELKĄ OSOBĘ ,I TAK WYJĄTKOWA I WAŻNĄ BO TO NIE JEST KTOŚ TAM TAKI SOBIE ŻE MOŻESZ GO SOBIE WYŚMIAĆ BO TAK CI SIĘ PODOBA NIE WIEM W JAKIEJ TY SIĘ WYCHOWAŁES RODZINIE ALE CHYBA TY NIE WIEM NIE ROZUMIESZ CO TO JEST WIARA .JEŚLI MYSLISZ ŻE JESTES WSPANIAŁY TO JESTES ZWYKŁYM CZUBKIEM KTÓREGO KTOŚ NIE ODIZOLOWAŁ JESZCZE OD SPOŁECZEŃSTWA ,NIE WIEM CO W TYM JEST TAKIE ŚMIESZNE ALE CZEPCIE SIĘ STALINA ALBO HITLERA ALBO INNYCH ZWYRODNIALCÓW A NIE CZEPIACIE SIĘ TAKIEJ ŚWIĘTEJ OSOBY JAK PAPIEŻ JAN PAWEŁ 2 .JAK MOŻNA WOGÓLE PUBLICZNIE ZAMIESZCZAC TAKIE ZDIĘCIA NA FORACH INTERNETOWYCH?JA SIĘ PYTAM KTO POWINIEN ZA TO ODPOWIEDZIEC BO CHYBA WIDAC ŻE DO KOSCIOŁA NIE CHODZI JAK JESTES NIE WIEM ATEISTĄ ALBO WIERZYSZ W JAKIES SEKTY CZY WOGÓLE JESTES MOŻE TY SŁUGĄ SZATANA A NIE BĘDZIESZ Z PAPIEŻA ROBIŁ TAKIEGO ,TO TY CHYBA JESTES JAKIS NIE WIEM CO SIE JARASZ POMIOTAMI SZATANA .WEZ POMYŚL SOBIE ILE PAPIEŻ ZROBIŁ ,ON BYŁ KIMŚ A TY KIM JESTES ŻEBY Z NIEGO SOBIE ROBIĆ KPINY CO? KTO DAŁ CI PRAWO OBRAŻAC WOGÓLE PAPIEŻA NASZEGO ?POMYŚLAŁES WOGÓLE NAD TYM ŻE TO NIE JEST OSOBA TAKA SOBIE ŻE JĄ WYŚMIEJE I MNIE BĘDA WSZYSCY CHWALIC? WEZ DZIECKO NAPRAWDĘ JESTES JAKIS PSYCHOLEK BO W PRZECIWIEŃSTWIE DO CIEBIE TO PAPIEŻ JEST AUTORYTETEM DLA MNIE A TY TO NIE WIEM CZYIM MOŻESZ BYĆ AUTORYTETEM CHYBA TAKICH SAMYCH JAKIŚ GŁUPKÓW JAK TY KTÓRZY NIE WIEDZA CO TO KOSCIÓŁ I RELIGIA ,WIDAC ŻE SIĘ NIE MODLISZ I NIE CHODZISZ NA RELIGIE DO SZKOŁY ,WIDAC NIE SZANUJESZ RELIGII TO NIE WIEM JAK CHCESZ TO SOBIE WEZ SWOJE ZDIĘCIE WSTAW CIEKAWE CZY BYŚ SIE ODWAŻYŁ .NAPRAWDĘ WEZTA SIĘ DZIECI ZASTANÓWCIE CO WY ROICIE BO NIE MACIE WIDAC POJĘCIA O TYM KIM BYŁ PAPIEŻ JAN PAWEŁ2 JAK NIE JESTESCIE W PEŁNI ROZWINIĘTE UMYSŁOWO TO SIĘ NIE ZABIERAJCIE ZA TAKĄ OSOBĘ JAK OJCIEC SWIĘTY BO TO ŚWIADCZY O TYM ŻE NIE MACIE CHYBA W DOMU KRZYŻA ANI JEDNEGO OBRAZA ŚWIĘTEGO NIE CHODZI TUTAJ O KOSCIÓŁ MNIE ALE WOGÓLE OGÓLNIE O ZASADY WIARY ŻEBY MIEĆ JAKĄS GODNOSC BO PAPIEŻ NIKOGO NIE OBRAŻAŁ A TY ZA CO GO OBRAŻASZ CO? NO POWIEDZ ZA CO OBRAŻASZ TAKĄ OSOBĘ JAK OJCIEC ŚWIĘTY ?BRAK MNIE SŁÓW ALE JAKBYŚ MIAŁ POJĘCIE CHOCIAZ I SIĘGNĄŁ PO PISMO ŚWIĘTE I POCZYTAŁ SOBIE TO MOŻE BYŚ SIĘ ODMIENIŁ .NIE WIEM IDZ DO KOŚCIOŁA BO WIDAC JUŻ DAWNO SZATAN JEST W TOBIE CZŁOWIEKU ,NIE LUBISZ KOŚCIOŁA TO CHOCIAŻ SIEDZ CICHO I NIE OBRAŻAJ INNYCH LUDZI .
    #pasta #klasyk #wykopobrazapapieza
    pokaż całość

  •  

    #suchar #1z10 #klasyk #humor #byloaledobre #dowcip

    W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein.
    Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego.
    Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3...
    Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować.
    Pascal chowa się za jakąś chmurką.
    Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
    - ... 99, 100. Szukam.
    Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
    - Ha! Mam Cię Newton!
    - Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal
    pokaż całość

  •  
    sn666ke

    +7

    CHOOSE LIFE ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    A dzisiaj oglądam dwójeczkę
    #film #klasyk #trainspotting

    źródło: ts96.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki mimo że jestem kinomanem i obejrzałem w swoim życiu cysternę filmów i wiele klasyków to dzisiaj postanowiłem, że po raz pierwszy obejrzę Matrixa. Nigdy mnie do tego jakoś nie ciągnęło, ale powiedziałem sobie, że taki klasyk musisz obejrzeć.

    Co do seansu - nie liczyłem na nic. Jestem fanem dramatów, ciężkich filmów, które nie mają pozytywnych zakończeń. Wtedy jakoś po prostu czuje, że obejrzałem to co chciałem, co do scfi to również je lubię, ale za wielkim fanem kina akcji nie jestem.

    No i nadszedł Matrix. Przez pierwszą część seansu byłem sceptycznie nastawiony, ale ta druga część, wow! Po pierwsze wciągająca historia, po drugie super efekty specjalne (ten film ma 20 lat, więc co będzie za następne 20?) i te sceny walk. No na końcu to już razem walczyłem z Neo, jak siedziałem tak wstałem i tutaj karate kick, tutaj fast unik, nagle patrzę prawie piwo wylałem, ale kit tam, ciśniemy dalej, kolejny low kick poprawiony high kickiem i do przodu. No nie pamiętam kiedy tak dobrze bawiłem się na filmie.

    Ode mnie 9/10.
    A i jeszcze jedno... Łyżka nie istnieje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #film #filmy #kino #filmnawieczor #kinematografia #ogladajzwykopem #klasyk
    pokaż całość

  •  

    Czy tylko mnie jarają takie klasyki bardziej niż nowe auta ? na zdjęciu mercedes 300sl #klasyk #motoryzacja #gacek2k17

  •  

    Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama @Infomatis, okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo. Powiesił się, zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie może znieść szykanowania go w internecie. Brawo! Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie szykanować najsłabszych? Nawet sobie nie wyobrażacie co ten chłopiec przeżywał - nie miał żadnych znajomych, był autystykiem i bał się wychodzić ze swojego pokoju. Jedyne co miał to internet, wykop i moderatora u Magicala, a nawet to mu zabraliście.
    Nie pierwszy raz spotykam się z takim aktem przemocy w internecie. Dwa lata temu również mój znajomy z last.fm popełnił samobójstwo bo dużo ludzi w internecie się z niego śmiało, myślałem, że ten przypadek był wystarczająco nagłośniony, ale mylę się. Brawo wykopowe trolle, tak trzymać.
    #danielmagical #pasta #heheszki #klasyk
    pokaż całość

    +: misrz_mocy_ognia, piotrek-ry +27 innych
  •  

    Zapłaciłem prostytutce 100 zł, żeby zrobić jej minetę.
    Nie chodziło o seks. Chciałem się pozbyć smaku Tyskiego z ust.

    #tyskie #heheszki #klasyk

  •  

    Pamiętacie tego skurczybyka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #youtube #klasyk I może #gimbynieznajo

    źródło: youtu.be

  •  
    L...._

    +7

    Dziś już raz usłyszane, podczas rozmowy matki z dzieckiem, kultowy tekst

    Co? Chcesz iść na boisko? Chyba żartujesz, SKOŃCZYŁ SIĘ DZIEŃ DZIECKA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A wy jak tam, usłyszane już? #rozpoczecierokuszkolnego #klasyk #szkola

  •  

    Jedziemy hardkorem Małgorzato!
    Dawno nie czytałam na #kindle ale #klasyk wypadało kupić jak pambuk przykazał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #ksiazki #ebook #czytajzwykopem

  •  

    Małpa -Lamusy
    Ale bym sobie tak malpe jeszcze raz odkrył na youtubie ( ͡° ʖ̯ ͡°) i to zbieranie szczęki z podłogi słysząc całe "kilka numerów o czymś " ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ #hiphop #rap #polskirap #klasyk #muzyka #kiedystobylo

    źródło: youtu.be

  •  

    Just what the truth is
    I can't say anymore

    The Moody Blues - Nights In White Satin
    #muzyka #klasyk #60s

    źródło: youtube.com

  •  

    Znaleźliśmy jakiegoś denata po drodze. Ale żeby nie było trzeba przystanąć jak porządny obywatel.

    pokaż spoiler #heheszki #humorobrazkowy #klasyk #gownowpis

  •  

    Bądź mną, Anon lvl 28.
    Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd kurwa pamiętam tylko to gotował.
    Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu kurwa posmakowało, że zajebał cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpierdolił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spierdalać.
    Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpierdalał chochla za chochlą aż sraki dostał. Kurwa, komuna jak chuj, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpierdalał bez opamiętania aż się skończyło. Wyjebał ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!”
    Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki.
    Chuj nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był wkurwiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napierdalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz kurwa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. Chuja prawda. Siedział za leczo.
    Jebany teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypierdala z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to kurwa na trzecie piętro bez windy.
    Raz chciałem się wykąpać to kurwa „Nie teraz kurwa, bo się papryka moczy!”. Noszkurwa, żeby we własnym domu nie można się było umyć! Jebany potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”.
    Potrafi zajebać cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i kurwa co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo kurwa! Super kurwa prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go zajebał i wpierdolił na śniadanie. Z resztą on nic innego nie wpierdala.
    Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! Kurwa, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz przejebał z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to kurwa zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo.
    Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z dupy do mordy zamontował, bo się wkurwił na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do wyjebania przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko kurwa leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to kurwa będzie wódkę leczo zagryzał.
    Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te kurwa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście kurwa leczo!

    „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!”

    Potrafi całego świniaka wjebać zamiast kiełbasy do tego chujstwa. Bo niby taniej.
    A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wyjebać. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!

    Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest niedojebany mózgowo siedział przez tydzień wkurwiony i kminił. Tak kurwa kminił, że w sobotę o 4 nad ranem wyjebał z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach.
    A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu nakurwiając rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie kurwy mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa jebie.
    Wrócił do domu z furią w oczach, że kurwy nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. Napierdalał o swojej wizji interesu cały kurwa dzień napierdalając nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze.
    Machał w nim jak kurwa na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu kurwa kazał wpierdolić ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się napierdalać w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił pizde i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy. Skłócony jest strasznie z ojcem. W sumie mu się nie dziwie.
    Stary wjebał na uspokojenie cały gar, oczywiście nie przemieszanego leczo, które od spodu się zdążyło przypalić. Darł przy tym pizdę na nas, że nie pilnowaliśmy. Jebie mnie to.
    Tym razem uderzył do jakiegoś kolegi z pracy, ale ten tylko miał osobówkę. Kurwił ojciec, ale chuj, załadował gar 15 litrów do bagażnika i pojechali. Było pięć dni spokoju w domu. Wrócił zajeżdżając pod dom jakąś ciężarówką z jakimś sprzętem i krzyczał „Grażyna, zwalniam się z roboty! Znalazłem kurwa inwestora na Węgrzech!”. Kurwa, tego już było za wiele.
    Z ciężarówki wysiadł jakiś koleś w wieku ojca i zaczął napierdalać jakieś byszy ryszy kysze leczo eżgdar. Za chuja nie wiedziałem o co mu chodzi.
    Stary też nie, ale cieszył się jak dziecko.
    Podobno na wyjeździe molestował jakiegos tłumacza, który mając go dość zgodził się na tłumaczenie rozmowy o interesie.
    Po tygodniu ponownego gotowania i wpierdalania leczo kupili przy wylotówce z miasta jakąś ruderę do remontu. Stary podniecony na maksa spuszczał się nad wizją zarobienia kokosów na leczo.
    Chuj, niech mu się wiedzie. Ja miałem tego dość i podjąłem decyzję o wyprowadzce. Matka wkurwiona na mnie, stary jeszcze bardziej, bo kto mu kurwa będzie pomagał. Kazałem mu spierdalać i zatrudnić kogoś.
    Po remoncie ruszyli.
    Na początku napierdalał od rana do nocy przy tym swoim kotle 500 litrów i sprzedawał, ale nie wyrabiał.
    Jaki wkurwiony był, że musiał zatrudnić osobę do pomocy. Biedny człowiek, nie wiedział na co się pisze. Co rusz kurwa zjebe od starego dostawał, że źle gotujo to leczo, że on inaczej, że chuj go jasny strzeli. W międzyczasie zdążyłem się wyprowadzić 50km od domu. Ale to niestety nie koniec przygody.Minęło kilka tygodni odkąd mnie nie ma w domu.
    Dzwonię co dzień do matki, ta w sumie już nie taka wkurwiona, bo starego w domu całe dnie nie ma, interes nawet idzie. Coś mi gada, ze stary ochujał, bo te ludzie leczo żro jak pojebane i będzie jakąś fabrykę stawiać z tym Węgrem.
    Chuj, dobrze, że w tym się stary odnalazł. Może to i lepiej. Nie, nie było lepiej.
    Staremu odkurwiło do tego stopnia, że postanowił pierdolnąc sobie gar największy kurwa na świecie. Przekurwawyjebisty. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Ten co na początku robił nawet dostał jakąś wyżej posadę. Stary mimo, że jest prezes to sam zapierdala przy tych kotłach, bo co chwilę chujoza go łapie jak widzi jak uni jego leczo beszczeszczo.
    Matka dzwoni i mówi, że stary o jakieś fundusze się stara, dofinansowanie. Jak się okazało chuja w zęby dostał.
    Ponoć sam marszałek starego chce pozwać, bo taką manianę odpierdolił przy wniosku. Jebany chciał dotacje na innowacyjność, to go wyśmieli, że leczo to nie innowacyjność i ma spierdalać. Tak w skrócie.
    Kurwica go ponoć nieziemska wzięła, że pinionc obok nosa przeszedł. Ale, nie ma tego złego, bo stary dostał kontrakt na leczo do Stonki.
    Teraz oprócz tego przekurwistego gara będzie miał całą linię chłodniczą. Węgier jak to usłyszał to konia walił przez tydzień na zmianę z sekretarką. Znaczy ona mu waliła, nie on jej.
    Stwierdziłem, chuj pojadę zobaczyć co tam się dzieje u ojca. Jadę se kurwa pekaesem, a tu z 10 kilometrów widać wykurwistą jakąś fabrykę. Myślę sobie

    „o ty chuju stary, żeś odpierdolił ładnie”

    Wyobraźcie sobie kurwa jakiś ciśnieniowy gar wielkości pałacu kultury. I na tym jebitny kurwa neon LECZO! O skurwysyn.
    Stary zamawia paprykę, pomidory już na wagony. Zatrudnia jakieś 500 ludzi, ale oni „nic nie wiedzu o leczo, sam musze pilnować” jak to mówi.
    Zajeżdżam pod tą starego fabrykę, on do mnie wychodzi i mówi „pacz kurwa synek, trzeba było tu zostać i mnie pomagać, byś dyrektoram został”.
    Wchodzimy do odjebanego gabinetu, a tu kurwa oczom nie wierzę.
    Basen z leczo! Kurwa, olimpijski basen pełen leczo! Stary rozbiera się do gołego pindola i wpierdala się do tego basenu z leczo. Kurwa, co tu się odjebuje?! Wychodzę, nie zdzierżę.
    Potykam się o jakiegoś przestraszonego technika, który się drze „panie prezes, zawór ciśnieniowy się zaciął zaraz to wszystko wykurwi w powietrze!”.
    Odwracam się i widzę starego z fiutem na wierzchu jak w przerażeniu patrzy na pojawiające się pęknięcie w przekurwistym garze z leczo.

    „KUUUUUUUUURWAAAAA!”

    Nie dokończył, gdy całe leczo zaczęło spierdalać jakby łysy z brejzers trysnął przez tę szczelinę zalewając miasto. Nawet na tefałenie o tym mówili. Miasto zalane przez leczo!
    Stary taką traumę wyłapał, że mi czasem go było żal. Odgrzewał tylko to leczo co było w zamrażarce i wpierdalał, do nikogo się nie odzywał. Wpierdalał i milczał. Milczał i wpierdalał.
    A nie, jeszcze sraki dostał, ale nawet na kiblu srając przepuszczał przez siebie leczo.
    Tylko przez sen kurwował na jakiegoś Zenka co mu sabotaż fabryki z zazdrości zrobił. Aż nadszedł ten dzień.
    O ja głupi, miałem nadzieję, że nie nadejdzie. Stary obudził się z okrzykiem „WIEM!”.

    „WIEM KURWA, WIEM!”

    W tym momencie optymizm prysnął jak dobrze wyrośnięty pryszcz. Po chuj znów się do domu przeprowadzałem?
    Stary ubrał się i o dziwo nie zeżarł leczo na śniadanie, tylko wyjebał z domu jeszcze szybciej niż wtedy jak na Węgry jechał.
    Myślę sobie, po kiego grzyba, co on znowu kurwa wymyślił? Toć kasę za odszkodowanie ma, to niech siedzi na piździe w domu i się nie rusza.
    No ale nie mój stary. Wrócił po południu. Czerwony jak sam skurwysyn na ryju i dyszący jakby ataku astmy dostał.
    Spodziewałem się kolejnych worków z papryką, ale tym razem się na nieszczęście myliłem. Przytargał jakąś torbę ważącą z 50 kilo, jakieś siaty z ubraniami.
    Nie zgadniecie co ten stary pojeb wymyślił. Za chuja nie zgadniecie. Też bym nie zgadł. Aż mnie na moje nieszczęście oświecił

    „Anon, pamiętasz to sąsiadke, co ona tam po tych szamanach jeździła? Spod trójki, nie?”

    O chuj mu chodzi pomyślałem. „No pamiętam tate, a co z nią?”. Jak ja żałuję, że kurwa zapytałem…

    „Bo oni tam LECZO raka! I jo wyleczyli!”

    Kurwa, no nie. W tym momencie rzuca otwartą torbę i siatę na szklany stół, z której wysypują się instrumenta lekarskie.
    Torba ciężka jak sam skurwysyn, blat pęka, matka drze mordę na ojca, on na nią, że nic się nie stało i kupi nowy, jakiś pies w korytarzu (od kiedy mamy psa?!) chce iść się wysrać, bo go stary leczo karmi i wali taką srakę jak ociec po tym żarciu.
    Cyrk kurwa na gąsienicach. Tak, zgadliście. Stary chce leczyć raka przy pomocy LECZO! Ręce opadli. Twice.
    Dzwoni do wujasa, tego od budowlanki, ale jak się tylko połączył, to usłyszałem ze słuchawki stek urywanych przekleństw najwyższych lotów pod adresem starego. „Chuj mu w dupę”. Stary nie był dłużny.
    Poleciał na pocztę dać ogłoszenie do gazety. Później w kilka dni ogarnął nową miejscówkę z równiej jebitnym neonem (tak, to ten co z fabryki został) – Tutaj LECZO raka. Nawet nagrał komórką reklamę, co ją wysłał do naszej kablówki : kobita idzie ulicą i pyta przechodnia „Gdzie tu LECZO raka?”, w tym momencie wyskakuje mój stary w kitlu i drze japę „TU LECZO!” i adres.
    Żenua lvl 9999 albo i lepiej. Siara się na mieście pokazać.
    Pacjenty walą drzwiami i oknami. Jak się łatwo domyśleć wcale kurwa nie leczo. Po pół roku do starego przyjebała się izba lekarska, że nie ma prawa wykonywania zawodu.
    I chuj bombki strzelił. Staremu dowalili wyrok w zawiasach, na szczęście odszkodowania z kasy po fabryce popłacił. Teraz kurwi i chuji w domu, że nie pozwalajo na nic w tym kraju.
    Miałeś stary capie zajebisty pomysł. Taki był wkurwiony, że znów żarł i srał leczem.

    Aż pewnego dnia przyniósł z kiosku po egzemplarzu Wędkarza Polskiego, Świata Wędkarza i Super Karpia. No i się zaczęło…

    #pasta #heheszki #klasyk
    pokaż całość

    +: StefanBadyl, s...........a +4 innych
  •  

    -Opowiadałem ci o romansie mojej żony?
    -Nie…
    -Aaa, to było jakiś rok temu kręcił się przy niej taki przylizany frajerzyna. Literat czy coś. Gołodupiec w każdym razie.
    -To żadna konkurencja dla pana, szefie.
    -No, niezupełnie, moja żona zawsze miała skłonności romantyczne. Oszalała na punkcie tego człowieka. Zabrała go na wakacje do jakiegoś afrykańskiego kraju, nazwy nie pamiętam. Z resztą tam ciągle powstają jakieś nowe kraje. I wyobraź sobie, już pierwszego dnia pobytu, spotkała ich niemiła przygoda. W hotelu ktoś włamał się do ich pokoju i ukradł im wszystkie rzeczy oprócz szczoteczek do zębów i aparatu fotograficznego.
    -Aparatu nie zabrali?!
    -No nie zabrali… Ale zakochana para nie widziała w tym nic dziwnego. Moja żona miała karty kredytowe, więc kupili nowe ubrania. Miło spędzali czas, jeździli na safari, robili zdjęcia o zachodzie słońca, patrzyli na siebie zakochanym wzrokiem. Postanowili, że po powrocie do Polski zamieszkają razem. Moja żona wystąpi o rozwód i potem się pobiorą. Powrócili opaleni, szczęśliwi i jeszcze bardziej zakochani. Dopiero po jakimś czasie moja żona przypomniała sobie, że nie wywołała filmu z tej bajkowej wycieczki. Okazało się, że jest tam kilka zdjęć, które nie oni robili, tylko trzej miejscowi Murzyni, którzy włamali się do nich pierwszego dnia. Na tych zdjęciach ci Murzyni wsadzali sobie ich szczoteczki do zębów w dupę. A oni potem, przez cały miesiąc, tymi szczoteczkami myli zęby. Niestety, ich miłość nie przetrwała tej próby. Moja żona nadal kochała tego człowieka, ale nie mogła się przemóc żeby go pocałować. Cały czas miała przed oczami tych trzech Murzynów – z jego szczoteczką do zębów w dupie.
    -Co za przypadek!
    -A kto powiedział, że to był przypadek?

    pokaż spoiler No nie zabrali ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #heheszki #klasyk #starealedobre
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów

Gietijzeren koekenpannen | Скачать APK | Ấm đun nước - Bình thủy