•  

    Rok 2018 upłynął nam tak jak każdy inny. Wznosiliśmy ręcę w geście triumfu i czuliśmy gorycz porażki. Ale chuj z tym pisanie ckliwych wstępów zawsze mi wychodziło jak ANDRZEJOWI KOWALOWI trenerskie rzemiosło. Tak więc, ruszajmy z wielkim podsumowaniem roku.

    1. Dziewiąte Mistrzostwo Polski Skry Bełchatów

    W majowy wieczór w Kędzierzynie Koźlu stanęli na przeciwko siebie broniąca tytułu ZAKSA dowodzona przez małego Francuza, oraz pragnący powrócić na szczyt zespół z miasta węgla brunatnego z Bednorzem, wiecznie młodym Wlazłym, Ebadipourem, i przede wszystkim Srecko Lisinacem w składzie. I ten sezon wszyscy chyba będą pamiętać przez tego właśnie zawodnika. Wielki Serb kompletnie zdominował parkiety ligi na pozycji środkowego. W sumie to kurwa nie tylko na pozycji środkowego, bo który środkowy regularnie wbija się w 4 metr atakując z drugiej linii? Wyczyny byłego gracza AZSu Częstochowa (tak, on tam kiedyś grał) w ubiegłym sezonie PlusLigi to z pewnością coś co zostanie zapamiętane na bardzo długo, nie tylko przez bełchatowskie trutnie które prowadzą obłędny doping przy użyciu 2 przyśpiewek i syreny podjebanej z OSP Postękalice.

    http://www.youtube.com/watch?v=ywW-H1YBRp0
    http://www.youtube.com/watch?v=1QlNvsxLEx8

    A Zaksa? Oprócz geniuszu Toniuttiego i zawsze świetnymi Deroo i Zatorskim nie miała zbytnio argumentów by postawić się żółto-czarnym. Brakło stablinego atakującego, transfer sympatycznego i efektownego Portorykańczyka nie zapewnił Koziołkowym solidnego ataku. A przynajmniej nie w kluczowych momentach, kiedy Torres stosował technikę którą do mistrzostwa opanował Maciej Muzaj, czyli podejmowanie próby połamania rąk blokujących na wysokości łokci. Końcowy efekt był rzecz jasna ten sam, czyli mizerny lub też chujowy.

    Sezon 2017/2018 był też okresem kiedy do rozgrywek na najwyższym poziomie na stałe weszli, i przede wszystkim bardzo dobrze prezentowali się mistrzowie wszystkiego czego się dało z rocznika '97. Na szczególne wyróżnienie zasługuje na pewno Kochanowski, który w barwach AZSu Olsztyn postawił w trakcie rozgrywek 100 punktowych bloków zostając przy tym najlepszym blokującym w lidze. Kolejnymi którzy świetnie się zaprezentowali byli Kwolek i Fornal którzy byli podstawowymi zawodnikami swoich drużyn i miewali na prawdę świetne mecze.

    http://www.youtube.com/watch?v=mfDwrpxvzDA
    http://www.youtube.com/watch?v=NNYEyLfOM4k

    Wielką niespodzianką minionego sezonu była również bardzo dobra postawa AZSu Olsztyn który z czwórki wyrzucił takie marki jak Jastrzębie czy Resovię. Prowadzony przez Woickiego, Hadravę, Rousseaux i wspominianego Kochanowskiego dał wiele razy popisy świetnej gry dzięki czemu w tym sezonie może grać w tak prestiżowych rozgrywkach jak Puchar CEV w której można wygrać nic albo wyjazd w głąb kurwa Rosji.

    Po sezonie z Plusligą pożegnały się BBTS Bielsko Biała i Dafi Społem Kielce, po których każdy pewnie będzie płakał jak przeciętny mieszkaniec Stargardu Szczecińskiego po śmierci Bolesława Bieruta.

    2. Heynen, Kurek i Kubiak.

    Ekspresowo po rozgrywkach ligowych rozpoczęły się emocje związane z reprezentacją. Przed rozgrywkami między najlpszymi drużynami świata, Polsce wróżono powodzenie mniej więcej takie jakie miał Leszek Pękalski wśród kobiet. Na szczęście znów sprawdziły się słowa wielkiego artysty Tigera Bonzoo że wszystkim hejterom wielkie chuje w dupe. Po oszałamiających rotacjach w nowym tworze FIVB - Lidze Narodów udało się awansować do Final Six, gdzie jednak przyszło dostać wpierdol, nadszedł czas imprezy docelowej, czyli Mistrzostw Świata we Włoszech i Bułgarii. Gdzieś pomiędzy faworyzowanymi Francją, Rosją i Włochami. Po wielu eksperymentach roześmiany jak słońce z Teletubisiów Heynen stworzył wyjściowy skład, w którym praktycznie jedyna rotacja dotyczyła gry Bieńka lub Kochanowskiego. Przez pierwszą fazę turnieju Polakom udało się przejść bez straty punktu, lecz już później przyszło rozczarowanie. Przykra porażka z Argentyną, następnie srogi wpierdol z Francją stawiał drużynę prowadzoną przez Belga pod ścianą. Taką kurwa wysoką ścianą. Jedyną szansą na wyjście dalej było oklepanie świetnie grających Serbów. I tak, udało się. Serbowie znacznie pewnie ułatwili nam granie, poprzez np. nie przyjmowanie atomowych zagrywek Artura Szalpuka (Uros Kovacevic dziękujęmy). Ale mniejsza, udało się wejść do szóstki gdzie czekali ponownie gracze z Bałkanów oraz gospodarze - Włosi. Byli Jugosławianie ponownie poskładani 0:3, przez co wystarczyło z reprezentacją 1000 narodów wygrać tylko seta. I tak też się stało. Ten jeden set z Włochami był chyba najlepszym setem w wykonaniu Polaków na tych mistrzostwach. Szczególnie podobało mi się zmiażdzenie Włochów jak robaków blokiem. Na prawdę, byłem bliski orgazmu, jak raz za razem jebani makaroniarze dostawali piłką pod nogi. Po ugraniu seta przyszedl czas na ciężki mecz z Amerykanami, w którym najjaśniej błyszczał Kurek, a Śliwka zaliczył najlepsze wejście w życiu, w którym zdobył aż 1 punkt. O finale nie ma się co rozpisywać. Przyjemna przejażdżka, z naszym już tradycyjnym przeciwnikiem z finałów.

    Niespodziewane mistrzostwo, zasłużone nagrody dla Kubiaka, Nowakowskiego, Zatorskiego i ta najważniejsza dla Kurka, który przeszedł prawdziwe odrodzenie w tym roku, ponownie wracając na światowy szczyt. Kubiak, Nowakowski i Zatorski dobitnie pokazali że reprezentują światowy poziom i są filarami reprezentacji. Ze świetnej strony pokazali się Kochanowski, Szalpuk, Bieniek i Śliwka którzy od Igrzysk Olimpijskich w 2020 powinni skutecznie zastępować starsze pokolenie mistrzów.

    http://www.youtube.com/watch?v=bOIP6NGuVEs
    http://www.youtube.com/watch?v=zOIDNIG-Yh8&t=324s
    http://www.youtube.com/watch?v=hBN-26kuxek

    Przed nami 2019, do którego reprezentacja przystąpi wzmociona przez Wilfredo Leona, który na ten moment bez cienia wątpliwości jest najlepszym siatkarzem świata. Zbliżające się rozgrywki zostaly doskonale przygotowane przez działaczy FIVB, którzy dobrodusznie zadbali o to by ekipa Mistrzów Świata nie wypadła z rytmu meczowego i postanowiła że nadal Mistrz Świata musi walczyć o awans na igrzyska olimpijskie. Całą Światową Organizację Siatkówki można zasłużenie określić młodzieżowym słowem roku 2018. Kurwy jebane.

    Jako że brakuje ostatnio czasu i weny, po podsumowanie tej jakże emocjonującej tegorocznej Plusligi zapraszam w maju.

    Pozdro i z fartem.

    #siatkowka #plusliga #biedablogqcyka #podsumowanie2018
    pokaż całość

  •  

    poniedziałek
    na konferencji krzysztof śmigiel ogłasza że klub jest niewypłacalny
    3.wycofanie się z plusligi
    rysiek bosek na białym koniu wraca do częstochowy żeby wprowadzić azs do plusligi
    zaraz za nim biegną hebda, janeczek i pawliński
    wszyscy struli się hamburgerem na dworcu pkp w tomaszowie mazowieckim
    brak profitu
    resovia wychodzi ze strefy spadkowej
    bartosz górski głosi sukces
    populacja pasiaków rośnie bardziej niż po otwarciu kl auswitz-birkenau
    kazyjski stojczew i żygadło wracają do trentino
    wygrywają kmś
    po zaciętym finale z resovią
    rafał buszek wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju
    wielki strateg piechocki podaje kurkowi po raz kolejny pomocną dłoń
    transfer do skry
    renne teppan odchodzi do onico jako 4 atakujący
    skra niszczy wszystko na swojej drodze
    oprócz zawiercia
    przegrywają finał z tutti frutti
    michał masny i noriaki kasai zbijają pionę
    waliński semeniuk bociek i gawryszewski wygrywają kwalifikacje do igrzysk
    europejskich
    kurek odchodzi do zenitu
    cała nadzieja skry w mariuszu wlazłym
    łukasz kadziewicz mówi że mario dynamicznie wygląda dalej jak na mś2006
    marek magiera spuszcza się do pieśni o małym rycerzu
    ten tekst w zamyśle miał być o stoczni
    w kadrze bryluje lemański
    vital heynen obiecał po meczu z rosją w krakowie że postawi kibicom piwo jak wygramy
    wygrywamy
    vital heynen kończy jak stocznia
    andrzej kowal zostaje trenerem reprezentacji
    wyrównana 12 reprezentacji osiąga perspektywiczne 13 miejsce na me
    lemański przestaje brylować
    kurek zapuszcza włosy bo w kazaniu piździ
    cofnij się do punktu 3
    kurwa ale beka skąd nagle się on tam wziął
    to samo pytanie zadaję sobie jak widzę łomacza w kadrze
    robert kubica kończy kariere w F1
    orlen wraca do sponsorowania siatkowki
    tauron orlen wkręt met tytan galaxia pamapol yamal azs czestochowa
    dawid murek wraca na przyjęcie
    ryszard bosek wraca z tomaszowa mazowieckiego
    spadek do ii ligi
    brak profitu
    mieszko gogol pierdoli wszystko i zostaje wielorybnikiem
    zarabia tyle samo co teraz
    hoag przechodzi do wisłoka strzyżów
    jebnijcie sobie wiadro tak po prostu żeby było normalnie
    profit

    #siatkowka #plusliga #biedablogqcyka
    pokaż całość

    •  

      Wisłok umacnia się na fotelu lidera
      Wraca Łukasz Perłowski
      Za cztery piłki
      Jan Such pomaga budować potęgę w Strzyżowie opartą o wychowanków i gwiazdę - Hoaga
      Wisłok awansuje
      Podkarpacie ma najlepsze derby w siatkę na świecie

  •  

    Za nami 5 kolejka PlusLigi. Niestety przez nieustający obowiązek walenia bimbru i goszczenia rodziny w pełni mogłem obejrzeć tylko jeden mecz w tej kolejce. Ten który skradł całe show. Asseco Resovia Rzeszów w starciu na szczycie samego jebanego zamulonego dna tabeli podejmowała w Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej na Podrpomiu MKS Będzin. Zmiana trenera i odejście ANDRZEJA KOWALA spowodowało tyle że w stolicy Podlarpacia stanął kolejny cygański barak z długowłosym romem jako lokatorem. Oprócz tego po staremu. Problemy zdrowotne Masłowskiego, przez które zamiast Davida Smitha wychodzi naturalny następca Łukasza Perłowskiego - Dawid Dryja. Oprócz niego wyszła podstawowa szóstka. W sumie nie wiem czy podstawowa. Nigdy nie widziałem podstawowej szóstki Resovii w tym sezonie. Pierwszy set równa gra obu zespołów, końcówka na przewagi, w której gracze Rzeszowa dostali gargantuicznego pierdolca i przy piłkach setowych zamiast wjebać punkt ze środka i skończyć set, woleli wpierdalać się w siatke i przekraczać środkową linie boiska, dzięku czemu to Będzin skorzystał z szansy i wygrał pierwszą partię. W drugiej partii gra się unormowała, a set toczył się pod dyktando mocniejszej drużyny. Tak kurwa, zgadliście. Ślązacy kompletnie rozjebali Wilków. Nic nie dała zmiana Schulza na Ryżego, nic nie dało wejście Wielkiego Bartłomieja Lemańskiego, jedynie Rafał Buszek wniósł jakość. Żartowałem. Piąty mecz z rzędu kurwa ten dzban kończy z ujemnyn ratio punktowy. Piąty mecz. Chuj z tą grą w ataku nawet, jeśli potrafiłby coś poprawić w przyjęciu. Ale nie, to jest zdecydowanie za dużo i tak. To co obecnie prezentuje ten zawodnik to jest poziom Kasztelana Rozprza, a nie kogoś kto ma dać jakość w pojedynku z Trentino. Bo ten już za mniej niż miesiąc. Ostrze sobie zęby na ten mecz. Na tę zaciętą rywalizacje Lemańskiego z Lisinacem. Ale to będzie widowisko. Ale wracając. W trzeciej partii Wilcy coś próbowali, coś zablokowali, coś skończyli, ale koniec końców Będzin miał meczową, przy której Rossard dostał piłkę pod nogi na pojedynczym bloku. I tak się ten piękny mecz zakończył. Brawo Będzin. A Rzeszów? Na szczęście czekają ich teraz wiele lżejsze mecze. Słaba Skra pod dwóch porażkach z rzędu, ZAKSA z bardzo krótką ławką i Trefl z Maciejem Muzajem na ataku. Co zmieni Krecik? Czy wykopie dziurę w ziemii do której się schowa? Czy rozjebie kilka grządek? Liga da nam odpowiedź.

    #siatkowka #plusliga #sport #biedablogqcyka #blog
    pokaż całość

  •  

    Za nami 4 kolejka tegorocznej PlusLigi. Kolejka która z pewnością nam wszystkim zapadnie w pamięć, przede wszystkim przez tragiczną wiadomość o rozstaniu (miejmy nadzieję że tylko tymczasowym) TRENERA TYSIĄCLECIA ANDRZEJA KOWALA z klubem z Podkarpacia. Nieoficjalnie mówi się że już dziś rano udał się do Castel Gandolfo gdzie zaczął pracować nad nowym projektem razem z Josephem Ratzingerem.

    A w tej kolejce oprócz ostatniego tchnienia geniuszu i finezji najlepszego szkoleniowca w znanym nam świecie, moje piękne oczy ujrzały starcie Skry Bełchatów i AZSu Olsztyn. No jak mnie wkurwił ten mecz to nawet sobie nie wyobrażacie. Ja pierdolę. Mistrz Polski, z Szalpukiem i Kochanowskim na czele dostaje ciężki oklep od kompletnie przebudowanego i osłabionego klubu spod znaku paróweczek. Klubu który pokazał w polskiej stolicy węgla brunatnego siatkówkę kompletną, która spuściła na bełchatowski ul tonę pestycydów. Nie pomogła zjebana syrena, nie pomogły bogate jak wielodzietna rodzina w Bangladeszu przyśpiewki, nie pomógł Mariusz Wlazły który przez półtora seta zdobył pierdolony 1 punkt. Warto nadmienić że zastąpił on Teppana który zdobył 5 punktów i powoli zaczyna wyrastać na transfer tego sezonu. Ogółem w drużynie Trutni jedyny kogo można wyróżnić to Kochanowski - 5 bloków i 91% w ataku przy 11 próbach. Myślałem że Wielkiemu Prezesowi Piechockiemu nie uda się zastąpić Lisanaća, ale to co robi były gracz Olsztyna to kosmos. A w drużynie z Mazur każdy zrobił swoje, a jeszcze więcej zrobił Hadrava który był dla pszczółek jak Karbaryl i zdobył nagrodę MVP. Dostaliśmy taki Olsztyn z poprzedniego sezonu. Brawo paróweczki, brawo Woicki. Łysy przeproś za Łomacza.

    Kolejnym smakowitym kąskiem w ten weekend był pojedynek wicemistrza i brązowego medalisty ostatnich rozgrywek. W Kędzierzynie spotkał się duet prowadzący reprezentację Polski w jednym z jej najlepszych okresów (Zbyszek Bartman pamiętamy). Zwycięsko z tej konfrontacji wyszli koziołkowi pod wodzą POTĘŻNEGO Włocha. Starcie na dosyć dobrym poziomie, było sporo dobrej gry, obron prosto ze starcia protoplasty AZSu Częstochowa i Reprezentacji Szwecji w 1655 (mniej więcej wtedy gdy Paweł Zagumny był juniorem). Szkoda że zobaczyliśmy tylko 3 sety, no ale kurwa jak byśmy chcieli zobaczyć więcej gdy Maciej 380 Muzaj w sytuacji gdy ma 2,5 metra wolnej prostej wpierdala się z całą mocą w pojedynczy blok Sama Deroo. Do chuja karmazyna ile jeszcze będzie on wielkim talentem który gdy się rozwinie będzie świecił równie jasno co kwazar 3C 273 wsadzony do zalanego szybu bytomskiej kopalni węgla kamiennego Szombierki. Granie całego meczu na 70% i zrobienie wielkiego gówna w końcówce. Piękny Łukasz Kaczmarek idealnie w tym meczu pokazał jak powinien grać atakujący. Brawo Najpiękniejszy. Ale wielkie plusy dla Olenderka i Janusza, szczególnie dla tego drugiego który może zapukać do kadry za rok. A Zaksa? Zaksa wzorowo. Zaksa nie frajerzy jak Resovia albo Skra, tylko robi swoje ze spokojem Gustavo Fringa wyrzynającego amigos z kartelu.

    Ostatnim daniem tej kolejki było starcie Jastrzębia z Będzina na trudnym terenie w Sosnowcu. Tak, w Sosnowcu, bo w Będzinie w siatkówkę można grać tylko w międzytorzu stacji Będzin Miasto. Łatwy mecz i spokojne zwycięstwo Jastrzębia? Otóż kurwa nie. O ile pierwszy set wyglądał tak jak powinien, to w drugiej i trzeciej odsłonie ciężko popierdoliło Fromma, Kampę, Konarskiego i Lyneela. Nic po prostu. Hanysy stanęły jak Polańskiemu na widok 13 latki. Nie pomógł Oliva którego forma jest rozjebana jak oczy Kobry, a sam rosyjsko-niemiecki Kubańczyk chciał być jak Tiger i raz za razem robił benc o blok Ratajczaka. Będzinianie za to solidnie strzelali z zagrywki i raz za razem gasili swoich antagonistów blokiem. Koniec końców jednak Jastrzębie wyszło ze swojej biedagry i potrafiło ugrać zwycięstwo oraz 2 punkty. Jeszcze kurwa nie wiem, czy wolałbym być katowany dzisiejszą grą węglarzy czy może pełnym emocji i uniesień kokentarzem Macieja Jarosza, który to prawdopodobnie w stanie bezrozumnego oszołomienia stwierdził, że Grzegorz Kosok to materiał na kadre. Ale chyba kadre oldboyów - paraolimpijczyków. Gwoździem do trumny tego makabrycznego jak ryj Gregora Clegane'a widowiska było przyznanie Lukasowi Kampie statuetki MVP. Na takie mecze i ligę czekam.

    Do zobaczenia za tydzień. Albo kiedyś.

    #siatkowka #plusliga #blog #biedablogqcyka #belchatow #olsztyn #kedzierzynkozle #gdansk #bedzin #jastrzebjezdroj #sport
    pokaż całość

    •  

      @QcyKrul: Pewnie łykam zarzutkę, ale Olsztyn to Warmia :)

    •  

      Maciej 380 Muzaj w sytuacji gdy ma 2,5 metra wolnej prostej wpierdala się z całą mocą w pojedynczy blok Sama Deroo.

      @QcyKrul: w sumie zamiast Sama Deroo można wstawić kogokolwiek, zawsze to samo. Muzaj powinien sobie dać spokój z siatkówką, może zdąży ogarnąć jakieś studia jeszcze...

      może pełnym emocji i uniesień kokentarzem Macieja Jarosza, który to prawdopodobnie w stanie bezrozumnego oszołomienia stwierdził, że Grzegorz Kosok to materiał na kadre.

      @QcyKrul: według jarosza to nawet atak atakującego prosto w pojedynczy blok jest atakiem dobrym, tylko blok też dobry xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Miałem o tym meczu pisać jutro przy okazji omówienia całości kolejki, ale ten mecz zrobił na mnie takie kurwa wrażenie że nie mogę się oprzeć.

    Przed startem sezonu każdy ten mecz stawiałby jako hit kolejki i starcie drużyn z najwyższego ligowego poziomu. No ale życie zmiennym jest i od tamtego poniedziałku nawet plemię Sentinelczyków wiedziało że Resovia jedzie do Szczecina żeby spuścić sobie kotwice na głupi ryj.

    Jeszcze zanim ten mecz się w ogóle zaczął. Zanim pani sędzia pierwszy raz machnęła delikatną rączką na słupku, zanim pierwszy kibic zajarał szluga w kiblu, nasz ukochany TRENER TYSIĄCLECIA ANDRZEJ KOOOOOOOOOOOOWAL pokazał swoją niesamowitą finezję trenerską i w miejsce Davida Smitha wystawił kurwa Dawida Dryję. Tak kurwa nie regulujcie odbiorników. W miejsce najrówniejszego, najstabilniejszego i najwięcej wnoszącego zawodnika drużyny wystawił człowieka który zasłynął tym, że kiedyś ustrzelił zagrywką Macieja Pawlińskiego. Nie wiem czy gdzieś na całym jebanym globie znalazł by się ktoś kto podjąłby równie udaną decyzje. Nawet sam Pol Pot gdyby mógł ujrzeć te roszadę, zdjąłby kaszkiet i przyznał że projekt samowystarczalnej Kambodży nawet nie ma do tego startu. Poziom mojego szczęścia po zobaczeniu pierwszej szóstki pasów wyjebało prawie tak mocno jak Elektrownię w Czarnobylu, ale ku mojemu i naszemu szczęściu to był dopiero początek. Shoji gra piach, Mika gryzie piach a Dawid Dryja próbuje skumać o co chodzi z tym piachem. Jedynie Schulz i Możdżonek potrafią zrobił cokolwiek, i to tylko praktycznie dzięki nim i porażającej skuteczności lewego skrzydła Stoczniowców Resovia nie traciła po 10 punktów. Nie idzie, nie układa się, chuj bombki strzela. Co robi ANDRZEJ KOWAL? Ściąga Damiana Schulza i wpuszcza za niego Jakuba wykurwistego Jarosza do pary ze specjalistą od dobrej atmosfery Rafą Redwitzem. Schulza który robił co mógł. Jesteście już w ekstazie? To lepiej kurwa sobie jebnijcie pare piguł xanaxu, bo za Dawida Dryję wchodzi polski Dimitrij Muserski. Tylko bez zagrwyki, ataku ani bloku ale za to z twarzą pełną pewności siebie, niczym ta Pawła Szczęsnego z filmu Symetria. Dobra, teraz uwaga. Mika zaczyna popełniać błąd przyjmując potężną zagrywkę Janusza Gałązki lecącą około 26 km/h prosto w 13 metr boiska, więc pora na najjaśniejszą gwiazdę, perłe w koronie, zerosiódemkę w zamrażalce - Rafała Buszka, który dziś dokonał rzeczy niezwykłej i 4 mecz z rzędu skończył z ujemnym ratio punktowym. W tym momencie wiadmo już było że nic się nie zmieni. Wilcy zostali zatrzymani jak autobus MZK Szczecin przez panią Balbinę. Nawet chuj z tym że przegrali, ale Stocznia dzisiaj też prezentowała poziom bardziej zbliżony do ulubienicy szczecińskich kierowców aniżeli do drużyny z czubka ligi. Kazijski i Hoag męczący się w ataku jak Jaca z Gohą, a do tego Łukasz Żygadło którego jakość odbicia była jak jakość powietrza w Magnitogorsku wyglądali co najmniej mizernie. W drużnie dzielnego kapitana Gogola sterem, żaglem i wiatrem był sam Bartosz Kurek, który warto nadmienić że przy 25 atakach miał 64% skuteczności. i popełnił tylko jeden błąd. Jeden błąd. Mniej więcej tyle samo co Maciej Muzaj w konfrontacji z pojedynczym blokiem Pawła Woickiego. Dobrą robotę robił też środek, a w szczególności brawa dla Gałązki. Myślałem że ten człowiek którego w ogóle nie kojarzyłem, przy Van de Voorde będzie świecił tak jasno jak pół tony miału o 3 nocy. Stocznia wygrywa, Kowal zachwyca, a my cali w skowronkach.

    Niestety wszystko co dobre kończy się zawsze zdecydowanie za szybko. Dotarła do nas informacja że TRENERA TYSIĄCLECIA ANDRZEJA KOWALA zastąpi gheorge, ghrorge, gorghe... no kurwa jakiś zbieg z cygańskiego taboru spod Ostrołęki. Mam jednak w serduszku mały płomyczek nadziei, że tak jak w ubiegłym roku Bartosz Górski będzie rozczarowany wynikami, i o pomoc ponownie zwróci się do najwybitniejszego specjalisty na świecie, a ja znów będę mógł dodać tag #andrzejkowal pod wpisem.

    Press F to pay respect

    #siatkowka #plusliga #andrzejkowal #szczecin #rzesow #biedablogqcyka
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów

Free Episode Download | One Piece 665 | October 26, 2018