•  
    nint via iOS

    +969

    Oczywiście jeszcze trzeba potwierdzić pilki cookies, zaakceptować politykę prywatności, trzy reklamy w tym jedna z dźwiękiem na pół strony i można się dowiedzieć, ze taki c*uj

    #truestory #gownowpis

    źródło: embed.jpg

  •  

    Po co w ogóle niani pieniądze jak nie ma dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°) #madki #p0lka #humorobrazkowy #heheszki

    źródło: embed.jpg

  •  

    Dawno nic tu się nie pojawiło a ostatnim razem posypały się dość krytyczne komentarze na temat "bycia męskim" wg. Lwa-Starowicza.
    Dziś będzie o tym dlaczego panowie tak często sugerują "lodzika" jako rozwiązanie problemów, prezent na urodziny czy jako przeprosiny.

    Wpis 1
    Wpis 2
    Wpis 3
    Wpis 4

    Co takiego jest w seksie oralnym, że mężczyzna potrafi porzucić żonę, partnerkę tylko dlatego, że mu odmawia takiej formy miłości?
    W tej formie seksu członek jest w stanie permanentnego zachwytu. Bodźce czuciowe (pieszczoty ustami partnerki) są połączone z bodźcami wzrokowymi – mężczyzna obserwuje cały proces ars amandi, kobietę, która mu sprawia przyjemność, jej głowę, włosy, ciało pieszczącej go partnerki. U wielu mężczyzn bodźce są wtedy mocniejsze, bardziej intensywne niż podczas klasycznego seksu. Najbardziej czułe receptory na penisie są masowane, uciskane, głaskane. Sama przyjemność. I ogromny ładunek intymności. Adoracja penisa to głębsza forma akceptacji. Jeśli kobieta chwali partnera za to, że odniósł jakiś sukces – owszem, to miłe. Ale seks oralny jest akceptacją całego ciała i szczególnej jego części. Kobieta może nie komplementować za nic swojego partnera, lecz jeżeli uprawia z nim seks oralny – będzie czuł się nieustannie chwalony.
    „Oczywiście seks oralny bywa dwuznaczny i może służyć do totalnego poniżenia kobiety. To jeden biegun. Mężczyzna czerpie zadowolenie z dominacji nad kobietą, że ona jest jego niewolnicą, dokładniej niewolnicą jego fallusa. A na drugim biegunie jest pozycja 69 i wysoka klasa doznań, wszystko robione z czułością oraz poszanowaniem uczuć i pragnień drugiej osoby. Nikt nikomu nie podlega, nikt nikogo nie poniża – każdemu jest za to przyjemnie. Mężczyźni opowiadają mi, jak bardzo sobie cenią ten rodzaj seksu i nie mają żadnych skojarzeń z uprzedmiotowieniem partnerki.
    Chociaż kiedy ludzie są w trakcie kontaktu seksualnego, w ich głowach mogą dziać się różne rzeczy, czasem bardzo mroczne, nieznane im samym w innych sytuacjach. Ba, kobieta pobudzająca mężczyznę może go również poniżać. Bo stymulując go, zanurza się w uczuciu, że ma go pod kontrolą. To też jest bardzo często spotykane. On się rozkoszuje, a ona myśli sobie: „Jesteś penisem, niczym więcej”. Czasami mężczyźni nie powinni wiedzieć, co się dzieje w kobiecych głowach...

    Panie profesorze, chcę zadać pytanie, które zapewne tak jak ja, chciałoby zadać wiele czytelniczek, ale się trochę krępuję.
    No nie, skrępowanie to nie u mnie w gabinecie! I odczarujmy wreszcie raz a dobrze kwestię seksu oralnego. To jak najbardziej normalna forma zbliżenia, dawno minęły czasy, że uważany był za dewiację, ba, przez wiele lat był nawet karany. Teraz na szczęście nie jest to ani tabu, ani nic zdrożnego, jakbyśmy powiedzieli językiem już niemal starożytnym.

    To pytam: jak zostać mistrzynią robienia laski?
    No to ja nie odpowiem na to pytanie. Spodziewa się pani, że postawię przed panią dildo i szczegółowo opiszę konkretne kroki? Otóż nie zrobię tego, bo: po pierwsze – każdy mężczyzna jest inny i każdy penis jest inny, po drugie – ćwiczenie czyni mistrza, czytanie teorii bez praktyki niewiele da. Można być teoretyczną mistrzynią seksu oralnego i zbaranieć, mając przed sobą prawdziwy członek. Oczywiście warto poczytać poradniki seksuologiczne – „Kamasutrę” i inne książki o sztuce miłosnej, wiedzieć, gdzie się pobudza wędzidełko, gdzie się pobudza ujście cewki moczowej. To jest pewna sztuka. Czubkiem języka pobudzić ujście cewki moczowej tak, żeby to było dla niego przyjemne. Ściąganie napletka z odpowiednią intensywnością i z odpowiednią szybkością to też pewna sztuka, ale nie ma uniwersalnych zaleceń, bo coś dla jednego mężczyzny będzie za mocno, a dla innego za słabo. A przede wszystkim seks oralny nie wymaga uniwersytetu, bez przesady. Najlepiej zapytać mężczyznę w trakcie, co tak naprawdę lubi. I nie wstydzić się tego.

    W Moskwie jest specjalny „instytut”, do którego pielgrzymują kobiety, żeby uczyć się seksu oralnego na dildach. Są tam panie edukatorki, które uczą tej sztuki. Rosyjscy mężczyźni zacierają ręce z zadowolenia.
    Niewątpliwie nie świadczy to dobrze o poziomie partnerstwa w tamtejszych związkach. Ale ja nie mam nic przeciwko temu… Na pewno instruktorka podpowiada, żeby to robiła głębiej, ona mówi na to: „Tak głęboko już nie mogę, bo się krztuszę” itp. OK, ale i tak potem, w praktyce, trzeba dostosować teorię do wielu zmiennych. Czyli mistrzyni laski, jak pani mówi, przede wszystkim pyta mężczyznę, czy ten bodziec wzmocnić, osłabić, szybciej, wolniej, wyżej, niżej. Są tacy, którzy lubią, żeby członek był wprowadzany głęboko, dla większości mężczyzn jest to wyjątkowo przyjemne. Ale nie dajmy się zwariować.

    I nie dajmy się udusić.
    No właśnie. Mogą w tym momencie pojawić się problemy z oddychaniem, bo trzeba oddychać przez nos. Mocno i regularnie. Panie ze skrzywioną przegrodą nosową mogą mieć kłopot. Poza tym nie można doprowadzać do tego, żeby wystąpił odruch wymiotny.

    Jakie błędy kobiety najczęściej popełniają w trakcie seksu oralnego?
    Czasem za słabo, czasem – za mocno. Zdarza się, że niechcący ugryzą. Albo nie pobudzają żołędzi członka językiem – a to mężczyźni bardzo lubią. Bądź robią to od niechcenia, bez entuzjazmu, dając do zrozumienia, że nie lubią, tylko się poświęcają. Mężczyzna to wyczuwa, ale w trakcie woli nie poruszać tego problemu i dąży do szybkiego orgazmu. Bo co zrobić, jeśli usłyszy od partnerki: „Robię to tylko dla ciebie”. Jak po takiej odpowiedzi powinien się zachować? Zrezygnować? Powiedzieć: „To może następnym razem?”. Albo rozpocząć dyskusję, dlaczego nie lubi seksu oralnego z nim? Owszem, dyskutować trzeba, ale nie w trakcie.
    U niewielkiej części mężczyzn w związku z seksem oralnym pojawia się silny lęk – przed odgryzieniem. Ale uspokajam panów: rozmawiałem ze specjalistami z różnych dziedzin – urazów związanych z seksem oralnym nie ma. Taki męski lęk pojawia się wtedy, kiedy on widzi, że kobieta zapamiętała się w robieniu mu przyjemności. Że ma odlot, że jest zafascynowana „robieniem laski”, że w ogóle nie postrzega go jako człowieka, jest dla niej tylko penisem. Przestrzegam więc panie przed takim szaleństwem, bo wtedy mężczyzna może nie stanąć na wysokości zadania. Ze strachu przed entuzjazmem.

    Brak entuzjazmu zły, za dużo entuzjazmu – też niedobrze...
    Najlepiej, żeby miłość francuska była finezyjna. Co to znaczy? Aby pieszcząc partnera, utrzymywać z nim kontakt wzrokowy, wyczuwać jego emocje, czasami pytać, czy jest mu dobrze. I w zależności od tego, czego kobieta i mężczyzna chcą – kończyć wytryskiem w ustach albo w pochwie lub na piersiach. Albo gdzie się chce.
    Pewien pacjent opisywał mi poprzedni związek, który był dla niego fantastyczny. Ich sztuka miłosna zawsze zaczynała się od tego, że ona mówiła: „Nic nie rób, leż, ja ciebie popieszczę”. On leżał bez ruchu, ona mu pobudzała członek oralnie aż do mocnej, intensywnej erekcji, potem przyjmowała pozycję klasyczną, później zmieniała pozycję na jeźdźca, następnie przewracała się na plecy i oddawała mu pole i razem mieli orgazm. Nie mam nic do zarzucenia takiemu scenariuszowi w sypialni. Czy to jest bardzo skomplikowana sztuka miłosna? Nie. Jest ładna i nieskomplikowana.

    Ważne pytanie: połykać spermę czy wypluwać?
    Wiadomo, że mężczyznom się bardzo podoba, jak kobieta połyka. Nie bez kozery usługa prostytutki „z połykiem” jest droższa o sto procent. Ale wiele kobiet ma z tym problem. Najlepiej się więc umówić z partnerem, co jest dopuszczalne dla każdej ze stron. Są trzy warianty. Pierwszy: ona go pobudza oralnie, ale później on ma wytrysk na zewnątrz. Umówili się, że jak on już, już dochodzi, ona przerywa pobudzanie ustami. Co może dla niego jest mniej miłe, ale – jak już powiedzieliśmy – i tak najprzyjemniejszym momentem dla mężczyzny jest ten tuż przed wytryskiem. W takiej sytuacji mężczyzna ma wyraźny komunikat: dla niej sperma to nie jest pożądany bodziec. Może mu się to nie podobać, ale musi zaakceptować.
    Drugi wariant: wytrysk w ustach, ale ona to natychmiast wypluwa. No i tu jest ogromny męski kłopot. Bo przecież zazwyczaj wypluwa się coś, co jest niedobre, niesmaczne, szkodliwe, zepsute, trujące. Sporo niezbyt przyjemnych skojarzeń. Wiele kobiet nie przepada za konsystencją i zapachem spermy. Często słyszę w gabinecie, że to zapachowo wstrętne, a konsystencja przypomina gluty. No przypomina – cóż poradzić.
    Dla pań, które nie są entuzjastkami połykania spermy mamy dobre wiadomości: nie jesteś sama. Z badań ogólnopolskich wynika, że większość chce się raczej jej pozbyć, najchętniej albo wypluwa, albo nie chce, żeby w ogóle doszło do wytrysku w ustach. Można to zrozumieć. A w sezonie na szparagi to w ogóle jest fatalne...

    Uśmiecha się pan...
    Mówię poważnie. Dieta ma olbrzymi wpływ na zapach i smak spermy. Menu bogate we fruktozę, cukier, daje inny zapach i smak (bardziej słodki), a szparagi powodują nie tylko bardzo intensywny zapach, ale także smak. Dieta może wpływać na to, że smak nasienia stanie się zgoła wstrętny.
    Kiepsko jest, jeżeli mężczyzna miał wcześniej partnerkę, która połykała spermę, bo albo lubiła, albo poświęcała się dla niego, albo marzyła o tym i w końcu mogła to marzenie zrealizować, albo uwierzyła, że to źródło białka, cynku, prostaglandyny, po prostu eliksir młodości i gwarancja dobrego wyglądu. A w dodatku świetnie działa antydepresyjnie. Dla niego zachowanie tej kobiety to, rzecz jasna, raj na ziemi.
    I teraz ma partnerkę, która tego nie robi. Może być kłopot. Ale namawiam kobiety, żeby nie robiły nic przeciwko sobie, a panów zachęcam do rozsądnych granic. Miałem takie pacjentki, które po seksie oralnym z połykaniem zawsze wymiotowały. Miałem również taką, która przechodziła na dietę po seksie oralnym, bo z jej wyliczeń wychodziło, że przy rygorach gastronomicznych sperma jest zbyt tucząca! Niestety, takie bzdury chodzą ludziom po głowie.
    Niektórzy mężczyźni używają argumentu, że przyswajanie składników nasienia przez kobietę ma działanie przeciwdepresyjne. Powołują się na jakieś badania, o których gdzieś coś przeczytali. Dobrych leków przeciwdepresyjnych to na pewno nie zastąpi – chcę, żeby nasi czytelnicy nie mieli złudzeń, że to jest jakakolwiek konkurencja wobec farmakologii. Poza tym te wyniki badań są trochę mętne, nie ma w nich tak naprawdę nic przekonującego.
    Panowie, przede wszystkim szanujmy kobiety. Jeśli im się to nie podoba, mają do tego prawo. I dbajmy o to, żeby pamiętały seks z nami jako przyjemny, a nie przykry. Reasumując, kobieta powinna opowiedzieć o swoich subiektywnych doznaniach oraz jasno postawić swoje granice. I tutaj też nie ma żadnych negocjacji. Bo albo coś lubimy, albo tolerujemy, albo nie akceptujemy.

    Czy mężczyzna może sprawić, żeby seks oralny w jej wykonaniu był także dla niej podniecający, chociaż wcześniej nie był?
    Kobieta może po prostu nie rozumieć, na czym właściwie ta atrakcja polega. Mężczyzna chce seksu oralnego, ona w tym jakoś specjalnie nie widzi nic przyjemnego. Niech więc partner opowie jej szczerze i otwarcie, dlaczego tak mu się to podoba, czemu tak bardzo mu na tym zależy. Opowie o swoich odczuciach, co się z nim dzieje w trakcie seksu oralnego. Kobiety bardzo często nie zdają sobie sprawy, co ta forma seksu znaczy dla niego. Domaga się? Ale dlaczego? Dla intymności relacji czy dla satysfakcjonującego go poniżenia? Poza tym wiele kobiet ma opory, ponieważ wie, że to jest priorytet w relacjach z prostytutkami i w porno. Bo w porno seks oralny jest najbardziej widowiskowy; seks pochwowy – nie aż tak mocno, wtedy po prostu mniej widać. Poza tym przy dłuższym czasie trwania to jest nudne, niewiele się dzieje. Za to w seksie oralnym zawsze jest jakaś ciekawa akcja: włosy, usta, język, sperma na twarzy. Nic dziwnego, że kobiety mogą nabrać podejrzeń: on chce seksu oralnego, bo traktuje mnie jak dziwkę. Dlatego dobrze, żeby mężczyzna jej wytłumaczył, że dla niego seks oralny jest szczególną formą zjednoczenia.
    Ale bywają też kobiety, które chcą być pomiatane. On ma potrzebę, żeby nią poniewierać, a ona to akceptuje. I to jest komplementarne – jeśli oboje to lubią, nie mam nic przeciwko.

    Jak słyszymy „zrób mi laskę”, to znaczy, że będzie pomiatał, a jak: „popieść mnie ustami” – to myśli o cielesnym zjednoczeniu?
    Może nie aż tak ortodoksyjnie, bo „zrób mi loda” weszło do kanonu językowego, choć nie jest to zbyt eleganckie określenie. Wiele kobiet zresztą go używa w stosunku do mężczyzn, same pytają: „zrobić ci loda?”. Same wychodzą z taką inicjatywą, bo seks oralny traktują jako normalną formę zachowania, czyli to określenie nie w każdym kontekście musi wybrzmiewać źle.

    Czy pan uważa za normę seks oralny na pierwszej randce?
    Może jestem staromodny, jednak uważam, że nie powinno być to normą, bo to bardzo intymna forma seksu i dobrze jest do niej dochodzić stopniowo.

    Jednak mężczyźni są chyba zachwyceni takim pomysłem.
    Ale kobiety nie zawsze muszą robić to, czego chcą od nich mężczyźni. Jeśli jest to dla niej niekomfortowe, nie ma sensu, żeby się zmuszała. Panowie, rzucanie kobiety na kolana podczas pierwszej randki to zbyt szybkie tempo i efekt może być odwrotny. Przeważnie nie kończy się to dobrze.

    Zostawił mnie, bo tamta mu lepiej robiła laskę” – tak często mówią porzucone kobiety.
    To ładny parawan. W ten sposób deprecjonuje mężczyznę – zależy mu tylko na seksie oralnym. Przyjaciółkom powie: „Był dewiantem, miał chore zainteresowania”. To lepiej brzmi. Jest usprawiedliwiona, bo uwolniła się od dewianta. A tak naprawdę nie mówi o rzeczywistych powodach rozstania. Takie stwierdzenie stawia ją wyżej na szczeblu ewolucyjnym. W tym komunikacie mężczyzna jest prymitywny, podobnie jak jego nowa kochanka. Na ogół przyjaciółki okazują empatię i zrozumienie, potępią go w czambuł.

    A potem wracają do domu i będą uprawiać z mężem seks oralny.
    Z większym zapałem, żeby nie powtórzyć losu przyjaciółki.

    Czy mężczyźni naprawdę zostawiają kobiety tylko z tego powodu?
    Oczywiście. Mężczyzn, którzy się tak zachowali, podzieliłbym na trzy grupy. Pierwsza: ma kochankę, która akurat lubi seks oralny. Nie tylko toleruje, ale go ceni i lubi. Niektóre kobiety akurat w tym są dobre, wręcz perfekcyjne. Jemu się wydaje, że trafił do raju i przestają się dla niego liczyć dzieci, rodzina i wspólne życie. Seks oralny jest najważniejszy – ta ogromna przyjemność.
    Druga grupa traktuje seks oralny jako wyraz akceptacji dla swojej męskości i w ogóle istnienia. Czyli: jeżeli kobieta uprawia z nim seks oralny, wypływa z tego wniosek, że go w pełni akceptuje. Jeśli nie chce – dla niego oznacza: „Nie jesteś mną całkowicie zafascynowana”. I ma tego dość – dlatego szuka partnerki dającej mu totalną akceptację. Uprawianie bądź nie tej formy seksu może decydować o istnieniu związków i o wyborach życiowych. To nie dotyczy większości męskiej populacji – i to jest ta dobra wiadomość. Ale zła jest taka (a może też dobra, gdyż odnosi się do dobrostanu i zadowolenia z życia), że istnieje dosyć spory odsetek mężczyzn, dla których seks jest bardzo, bardzo ważny, a skoro ta forma jest dla nich najbardziej atrakcyjna, może wpłynąć nawet na zakończenie związku.
    Trzecia grupa to panowie, którzy się na seks oralny po prostu uwarunkowali. Bez niego nie są w stanie osiągnąć satysfakcji.

    Czyli za seksem oralnym płynie sporo nieseksualnych komunikatów. Ale rada jest oczywista: polub seks oralny, bo jak nie – ryzykujesz, że zostaniesz porzucona?
    Jeśli masz do czynienia z partnerem lubiącym tę formę kochania i ty też ją lubisz – wspaniale, nie widzę problemu. Jeżeli dla ciebie seks oralny jest neutralny, to raz na tydzień można się do niego przyłożyć i nie jest to chyba duży problem. W przypadku, gdy się go nie lubi, warto popracować nad tym, żeby nastawienie zmienić. Jeśli kobieta uważa, że to ją poniża, a lubi seks oralny w swoją stronę, to coś tu nie gra. Chyba że ma awersję do penisa – wtedy trzeba nad tym popracować terapeutycznie. Nie zawsze skończy się sukcesem – są kobiety mające wręcz wstręt do penisa akurat swojego partnera albo penisów jako takich – ta bariera może być za silna.
    Bywa tak, że mężczyzna może żałować całkiem udanego związku, dzieci, wspólnego domu, ale atrakcyjność seksu oralnego w wykonaniu innej pani jest taka, że za to odda wszystko. Może to wyglądać rzeczywiście dziwnie, że pieszczenie ustami penisa staje się ważniejsze od rodziny, ale są tacy, którzy oddadzą za to wszystko. Naprawdę wszystko.
    Dla wielu czytelniczek takie męskie myślenie może być kuriozalne, ale tak to bywa.

    ---

    Dalej rozdział traktuje o tym, że są i tacy, którzy seks oralny oddali w zamian za świetne zrozumienie w związku tj. są zgodni pod wieloma względami, ale ona akurat tej formy pieszczot nie akceptuje. Jemu brakuje, ale są inne, większe plusy relacji.
    Dlatego polecam doczytać cały rozdział.

    ---

    pokaż spoiler Fragmenty pochodzą z najnowszej książki "On. Pytania intymne", wydawnictwo Czerwone i Czarne. Autorem jest Zbigniew Lew-Starowicz, ceniony specjalista seksuolog, psychoterapeuta. Zachęcam do kupna.


    pokaż spoiler http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4867204/on-pytania-intymne


    #zdrowerelacje #zdrowyseks #zwiazki #seks
    pokaż całość

  •  

    #prolife #bekazkatoli
    Samochód zygotarian stanął pod LO im. B. Prusa na Saskiej Kępie.
    Na dużej przerwie licealiści obkleili samochód kartkami, papierem toaletowym i workami na śmieci.
    Na największej kartce napis: "Prus przeciwko głupocie."

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurwa pewna granica została przekroczona. Miałem dziś urlop to i w domu porobiłem. Pranie zrobiłem no iobiad żeby był gotowy jak ona wróci. Wróciła i zamiast z uśmiechem to od progu oburzona. A że frytki be bo znudziło jej się, a że indyk nie taki, że zle przyptawy a że warzywa złe i że to wgl niesmaczne. Ale zeżarła wszystkom.. Kurwa no. A potem zobaczyła rozwieszone pranie i afera - jak ja to odwieszam i czy jestem debil? No kurwa. Niby wszystko do góry nogami powiesiłem. A idź w chuj. Od dziś zostaje kanapowcem i poza wypłatą nic nie wnoszę do tego domu. Kurwa co za potwór. Robię - źle, nie robię - też źle.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Które #suplementy według was są dla was niezbędne i działają? Wymieńcie maksymalnie 5
    U mnie to:
    -kreatyna
    -cytrulina
    -magnez
    -cynk
    -witamina D w zime

    #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia #chudnijzwykopem #dieta

  •  

    Niestety nastąpiła miesięczna przerwa w mojej przemianie łącznie poszlo już 9.3 kilograma. Przerwa była w pełni świadoma. Gdy doszedłem do 76.8 kg miesiąc temu stwierdziłem że chce lekko odpocząć, jeść trochę więcej i ogarnąć święta i sylwestra. O dziwo waga podskoczyła zaledwie 1.5 kg co w ciągu ostatnich 2 tygodni odbiłem z nawiązką. W pełni świadomie Jadlem trochę więcej niż 0 kaloryczne. W bywały dni że przesadzałem o 1000 kcal. Ogolnie to jestem mega zadowolony że potrafię się pilnować na podtrzymaniu. Teraz już lecę prosto po 74 kg a następnie po płaski brzuch.

    #mikrokoksy #mirkokoksy #odchudzanie #grubasy #zabijgrubasa #dieta #chudnijzwykopem #redukcja

    #kostkaprojekt bo zamierzam na przyszłe lato dociąć do kostki na brzuchu. Na tym tagu zawsze będą wpisy odnośnie redukcji, zapraszam do obserwowania /lub i/ obsrywania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20190118_083129.jpg

    +: pathfinder0, Mq555
  •  

    To jest prawdziwy proteinowy batonik a nie jakieś czekoladki dla pedałów

    #mirkokoksy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1547718316016.JPG

  •  

    Za radą @hrumque zmodyfikowałem nieco maszynkę, teraz osie X i Y mają po 4 prowadnice w dwóch płaszczyznach. Sztywność wzrosła kilkukrotnie. Przy okazji zgubiłem jedyny frez jaki miałem do frezowania w drewnie, zostaje mi więc póki co grawerowanie :P
    Wcześniej nie pisałem nic o zasilaczu, używam przerobionego zasilacza ATX z dołożoną regulacją napięcia oraz wyświetlaczem pokazującym aktualne napięcie i natężenie.
    Film z działania dźwięk się przesunął, nie chce mi się od nowa wysyłać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #diy #cnc #cncboners #frezarka #grawerka #tworczoscwlasna #iaeste #spaxboners #sklejkaboners
    pokaż całość

  •  

    Zaprawdę powiadam jebac samozwańczych marketingowcow którzy gowno wiedzą o reklamie a wpieprzają się w pracę grafika który mimowolnie wie więcej na ten temat bo spędził przy projektowaniu produktu/reklamy więcej niż cały staż takiego gownoznawcy. Jeśli już ktoś ma tu być marketingowej to właśnie ten grafik a nie pseudoznawca po studiach zaocznych. Naczyta się jeden z drugim jakichś hehetutoriali jak dobrze cos sprzedać lub projektować i rozpieprza wszystko co człowiek misternie zaplanuje BO JA WYCZYTAŁAM ZE WIĘKSZE LOGO ZWRACA UWAGĘ, I MUSI BYĆ CZERWONE, JA ROZUMIEM ZE PAN UŻYWA LOGICZNYCH KONTRARGUMENTÓW, ALE PROSZE TAK ZROBIĆ BO TAK. Zwolnić ich wszystkich w pizdu albo zmienić nazwę stanowiska na „klepacz prezentacji” a nie marketing manager do chuja ( ͡° ʖ̯ ͡°) jak w tym kraju ma być dobrze jak takimi tematami zajmują się jakieś Grażyny w poważnych korporacjach

    #grafika #webdev #marketing #zalesie #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    Witajcie. Do weekendu wstać trzeba będzie jeszcze tylko 3 razy.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #humorobrazkowy #dziendobry

    źródło: embed.jpg

  •  

    W zeszłym tygodniu odebrany, 800km za mną. Focus ST-Line 2.0 EcoBlue 150KM 370Nm, z 8-biegowym PowerShiftem.

    Całkiem fajne auto. Prowadzi się jak po sznurku, aktywna regulacja tłumienia amortyzatorów robi świetną robotę. Bardzo dobrze wyciszone wnętrze. Jak na tą klasę bardzo dużo miejsca w środku. Wygodne fotele. Bardzo przyjemne inteligentne, adaptacyjne reflektory full LED.
    Wykończenie tam gdzie widać ok, tam gdzie nie widać - mocno poniżej poziomu chociażby Koreańczyków. Silnik - powiedziałbym że całkiem przeciętny w klasie dwulitrowych turbodizli. Skrzynia - jak dla mnie dużo przyjemniejsza niż DSG (które uważam za kiepskie, więc o to nie trudno), podoba mi się że bez problemu pozwala spokojnie przyspieszać nawet na 8 biegu, zamiast natychmiast zrzucać 1, 2 albo i 3 biegi po to, żeby za 2 sekundy wrócić do punktu wyjścia.
    Infotainment - jak na SYNC3 jest bardzo dobrze, chociaż VW czy Kia na tym polu wypadają lepiej, szczególnie w kwestii nawigacji. Plus za szybkość działania, wbudowany modem 4G LTE i fajną współpracę z apką FordPass (można nawet odpalić samochód przez Internet, przy niskiej temperaturze włącza się wtedy grzanie szyb, siedzeń i kierownicy).
    Systemy asystujące poza ESA (Evasive Steering Assist) dość standardowe, chociaż dziwne jest rozróżnienie asystenta pasa na "utrzymanie pasa" i "prowadzenie w pasie" (ten drugi działa tylko w połączeniu z aktywnym tempomatem).
    Z fordowskich wkurzających rzeczy: brak opuszczania lusterek przy parkowaniu (chociaż są dość duże i tak umiejscowione i ukształtowane, że można od biedy parkować na standardowym ustawieniu) i brak automatycznego ryglowania drzwi po ruszeniu.

    #motoryzacja #ford #pokazauto
    pokaż całość

  •  

    Mireczki i Mirabelki piszę w imieniu mojej przyjaciółki, wiem jak często #csiwykop pomógł w takich sprawach, bardzo proszę o pomoc

    "Wczoraj (13.01) o godzinie 2:45 w nocy skradziono nam na ul. Bławatnej w Kiełczowie nowe audi A5 (kolor czerwony - matador) Rej. OP5019J, nr VIN: WAUZZZF51JA038303

    Auto z Kiełczowa wyjechało na lawecie, godzine pozniej zostało dopięte od systemu my audi, a o 4:10 było juz widziane jadące jak wariat na rondzie lotników polskich na psim polu w stronę zakrzowa.

    Jeżeli ktoś widział to auto lub zauważy je na jakimś parkingu bardzo prosimy o informacje! trzeba ich dorwać a w grupie siła"

    #wroclaw #auto #jebaczlodziei
    pokaż całość

  •  

    Chciałbym zobaczyć, jak wyglądał wczorajszy dzień tego nożownika. Czy cały dzień myślał o tym co zrobi, był poddenerwowany, kalkulował wszystkie za i przeciw, czy raczej spokojnie zastanawiał się tylko nad doskonaleniem planu i uniknięciem wpadki. A może po prostu wstał, zjadł śniadanie, poszedł do pracy i jego życie toczyło się normalnym tempem, a dopiero około godziny 18-19 włączył tryb "dzisiaj zajebię Adamowicza".

    Mówcie co chcecie, ale to jednak jest w pewien sposób fascynujące co siedzi w głowie takiego pojeba.

    #neuropa #4konserwy #wosp #gdansk
    pokaż całość

  •  

    #gdansk #zamach #neuropa

    Nie chcę być źle odebrany, ale to jest początek czegoś bardzo dużego w tym kraju.

    3 lata propagandy nienawiści zebrały żniwo.

  •  

    Od siebie niezależnie od rezultatu akcji na start dodaje 250zł, reszta jest w waszych rękach

    Jeden plusik = 20gr na WOŚP
    Jeden komentarz =15gr na WOŚP

    Co roku część moich oszczędności przeznaczam na WOŚP, ale nigdy takej akcji nie robiłem na wykopie, a z tego co widze to fajnie się przyjmuje :)

    Zasady:
    1.Zielonki powyżej jednego dnia od momentu rejestracji
    2. Liczy się każdy komentarz, ale limit 1 na konto
    3. Zastrzegam sobie prawo do zmian, lecz nie będą one działały wstecz, jeżeli wyniki będą jakieś niesamowite, to od danego progu plusów lub komentarzy będzie zmieniona „cena za plusa”
    4. Czas do dzisiaj, do godziny 22:30 (w komentarzu wrzucę potwierdzenie przelewu po zakończeniu akcji)

    Jeżeli macie możliwość, to zachęcam do pomocy również na własną rękę!

    #wosp #wosp2019 #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Widzieliście kiedyś na żywo prawdziwą naukową dyskusję? Ja miałem okazję wczoraj w jednej uczestniczyć. Przygotowałem prezentację o metylacji DNA (trudne zagadnienie), produkowałem się pół godziny, ale dobrze poszło. Ostatni slajd, na nim ”dziękuję za uwagę”, mówię:
    - Dziękuję za uwagę. Czy ktoś ma jakieś pytania albo komentarze?
    Atmosfera na sali trochę się rozluźniła. Głos zabrał doktor habilitowany Karwiński:
    - Z całym szacunkiem, panie Anonimski, według mnie pańska prezentacja zawierała szereg błędów. Po pierwsze, metylacja DNA...
    Zaczęło się. Czułem się, jakbym schodził po schodach i nie trafił w stopień. Serce zamarło, po czym przyspieszyło do stu dwudziestu na minutę. Karwiński po kolei punktował wszystkie słabostki mojego wystąpienia
    - ...mam wrażenie, że przeczytał pan jedynie przeglądówki sprzed piętnastu lat, a i to pobieżnie. Czy pan w ogóle odróżnia metylację DNA od metylacji histonów?
    - Panie docencie... ja... ja... - dukałem nieporadnie. To koniec. Obrona nie była możliwa. Cały mój wysiłek poszedł na marne, słońce zaszło za chmurami, a z nim nadzieja na zaliczenie seminarium. Zawiodłem i przegrałem.
    Niespodziewanie inicjatywę przejął mój promotor, profesor Bujewicz.
    - Szanowni państwo - zwrócił się do zebranych - z całą pewnością wszyscy słyszeliśmy żałosne wywody docenta Karwińskiego. Jakże jednak mamy traktować je poważnie, skoro pan docent, jak powszechnie wiadomo, ma małą i giętką pałę oraz lubi ssać męskie penisy?
    Szmer uznania przetoczył się przez audytorium. Ludzie kiwali głowami, przychylając się do słów profesora.
    - Panie profesorze - oburzył się Karwiński - Co to do cholery znaczy? Co ma długość mojego członka do metylacji DNA? A „męski penis” to masło maślane, zna pan jakieś "żeńskie penisy"? Pan obraża naukową dyskusję!
    - Sam pan ją obraża swoją paskudną mordą, docencie Karwiński. W kwestii „męskich penisów” to tak, znam jednego właściciela „żeńskiego penisa” – pana, docencie, bo pan pizda jesteś. Pytał pan jeszcze, co ma długość pańskiego fistaszka, którego szumnie określił pan nazwą członka, do metylacji DNA? Ano to, że tankował pan wódkę z przemytu, zmetylowało panu kutasa i jego rozwój zatrzymał się na trzech centymetrach.
    Widownia wybuchła śmiechem. Z osłupieniem obserwowałem tę scenę. Karwiński poczerwieniał jak burak, Bujewicz zaś, bez zażenowania, wyciągnął cygaro, zapalił je i zaciągnął się z satysfakcją. Ktoś z sali krzyknął:
    - Brawo profesor Bujewicz!
    - Kto wpuścił tego debila na salę? Wypierdolić Karwińskiego!
    - Wypierdolić!
    Docent poczerwieniał jeszcze bardziej, podszedł do Bujewicza i warczącym głosem zaczął mu dogryzać:
    - Że niby ja mam jakieś braki? A co z panem, profesorze, co? Bujewicz-bezchujewicz! Stary impotent, bez viagry to nawet myśleć o ruchaniu nie może! Spójrzcie na niego, jakie cygaro wyciągnął, pewnie kompleksy ma! Lubi pan brać długie, grube rzeczy do gęby, co nie?
    Profesor Bujewicz zaciągnął się cygarem, wypuścił dym prosto w twarz adwersarza.
    - Chyba pana stary, docencie. Panie magistrze, proszę pocisnąć torpedę docentowi Kurwińskiemu. - zwrócił się do mnie.
    Rozgorączkowana publiczność pokazywała nas sobie z zaciekawieniem palcami. Karwiński był już skompromitowany, a do mnie należało jego ostateczne dobicie. Widownia oczekiwała świetnej wiązanki, mój promotor patrzył na mnie z nadzieją, Karwiński zaś próbował zamordować mnie wzrokiem. Wyprostowałem się, spojrzałem mu prosto w oczy i wyrzekłem.
    - Pytał się pan, docencie Kurwiński, co wiem o metylacji. Wiem, kurwa, wszystko. I chuj pana obchodzi, z jakich źródeł korzystałem, bo i tak pewnie czytać pan nie potrafi. Jeśli moje wywody o metylacji DNA się panu nie podobały, to może mnie pan w dupę pocałować. Albo w wała possać, tak jak pan lubi!
    Docent skrzywił się nieprzyjemnie, wycelował oskarżycielsko palcem.
    - Panie Anonichuimski! Merytorycznie pana praca leży i kwiczy, to dno plus metr mułu, gówno psie i wie pan co?
    - Co? - odparłem odruchowo. Błąd.
    - Chujów sto!
    Audytorium zaśmiało się. Dałem się zrobić jak dziecko. Karwiński uśmiechnął się triumfalnie, pewien zwycięstwa. Profesor niewzruszony palił swoje cygaro. Kiwnął przyzwalająco głową. Zripostowałem.
    - W pana dupę, docencie Kurwiński! Tak, jak pan lubi!
    Zerwała się owacja. Karwiński starał się coś odeprzeć, coś dodać, bronić, się, atakować, ale lud nie dał dojść mu do słowa.
    - Wypierdalaj! Wypierdalaj! WY-PIER-DALAJ!
    - Chuj ci na imię! Kurwiński, chuj ci na imię! Chuj ci na imię! - skandowali.
    Biedny docent nie miał gdzie się schować. Usiadł na swoim miejscu, skurczył się w sobie i (choć wydaje się to niemożliwe) poczerwieniał jeszcze bardziej. Zasłonił twarz rękami. Nie wierzę. Triumfowałem. Wygrałem naukową dyskusję.
    - Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania lub komentarze? Dla odmiany sensowne?
    - Tak - podjął jeden z kolegów na sali - czy metylacja w obrębie intronów też może mieć znaczenie na skuteczność transkrypcji genów?
    Uśmiechnąłem się. Z sali zaczęły padać coraz to nowe pytania, ja zaś odpowiadałem na nie zgodnie z moją wiedzą.

    #pasta #heheszki #humor
    pokaż całość

  •  

    Weź kredyt kilkadziesiąt tysięcy na kosmetyki XD
    O hui
    A to to Trzeba to spłacić, bo komornik
    EJ NO DEJCE MI 30,000zł XDDDDD

    Dodatkowo...

    Jestem zadłużona, co zrobić?
    Zrobię kolejne gówniaki XD

    pokaż spoiler http://zrzutka.pl/xa8ebr


    #p0lka #logikarozowychpaskow #heheszki pokaż całość

  •  

    Kiedy byłem dzieckiem, mój ojciec pracował w Niemczech na delegacji, skąd przywiózł kasę, samochód (na którym w Polsce rozkręcił pierwszy biznes), masę słodyczy, zabawek i innych dupereli. Były też klocki Lego, w tym ten skurwiel ze zdjęcia. Wyobraźcie sobie, że kiedyś pękła górna część tego klocka, więc zostałem bez jedynego "zawiasu", jaki miałem w swoich zestawach. Po jakimś czasie (miesiące, może rok czy dwa lata - po prostu porzuciłem nadzieję na odratowanie klocka i budowałem bez niego, wręcz o nim zapomniałem) tata przyniósł Super Glue, skleił go i mogłem dalej się nim bawić, tworząc nowe modele.

    To był jeden z lepszych dni mojego dziecięcego życia i mimo że minęło ponad 25 lat od tamtej chwili, jest ona w moim umyśle wciąż żywa - a klocek był koloru niebieskiego. : D

    #lego #wspomnienia
    pokaż całość

  •  

    Pewna kobieta zastawiła wyjazd na moim blokowisku w miejscu (przejazd między 2 blokami), gdzie nie ma zakazu parkowania. Nakleiłem jej wczoraj takie 2 naklejki na szybę. Właśnie zapukała do moich drzwi (ktoś jej pokazał nagrania z kamery) grożąc, że jak do jutra tego nie zetrę, to dzwoni na policję. Mam się czym martwić?

    #pytanie #policja #prawo #prawojazdy #kryminalne pokaż całość

  •  

    Rusza serwer Minecraft Wykopalisko!
    IP Serwera: wykopalisko.csrv.pl
    Discord: Dołącz

    Zapraszam wszystkich do wspólnej gry i zabawy!
    Zachęcam też do śledzenia tagu -> #minecraftwykopalisko gdzie będziemy umieszczać informacje i posty
    związane z serwerem.

    Wołam osoby z poprzednich wpisów które prosiły, aby wołać.
    @dryleq @Towarzysz_Mateusz @Pan_Qcek
    @ragoku @przemo93c @Gerdamop @Nitrobis
    @mulafasaa @SIr_Kakao @Antybristler @ririsu12
    @mudmen @xD______xD @slavaukrajini @MadOMaMKruci
    @Agatk @VeniVidiVikopici

    #minecraft #minecraftzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Odkryłem przyczynę misfire na 2 cylindrze.

    Polecam najdroższe irydowe świece Boscha (-‸ლ)

    #bmwsorka - tag do oglądania walk człowieka z maszyną.

    #bmw #mechanikasamochodowa #samochody

  •  

    ŻELKOM MORDY ORAZ BUZIE ŻELKÓW SPRAGNIONE I NIE MÓW ŻE NIE XD

    R O Z D A J O

    pokaż spoiler Jeżeli myśleliście, że wszystkie petardy noworoczne już zostały odpalone to się pomyliliście XD


    Wjeżdża #gusto bo zbliża się 13 styczeń czyli dzień puszczania żelkowego newslettera (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Po pierwsze mam dla Was noworoczne #rozdajo - #mirkolos wybierze szczęśliwca, który otrzyma za darmola 5 dowolnych kubeczków z żelkami od nas!

    Po drugie pomyślności w 2019 i oby każda kaloria ponad zapotrzebowanie szła bezpośrednio w bicka, mózg, portfel lub inną część ciała, w której odczuwasz jakiś niedobór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No i po trzecie coś o TEJ PETARDZIE! Już w niedzielę 13 stycznia w newsletterze wszyscy zapisani dostaną ode mnie coś EXTRA. Pytaliście o to wiele razy, pisaliście na mirko, w mailach, a czasami nawet telefonicznie XD Co to będzie? Już w niedzielę, a teraz zapraszam do zgadywanki w ankiecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    ::::::: Szybkie linki ::::::::
    1) Zapis na newsletter
    2) Najkwaśniejsze żelki czyli KONFIDENTY
    3) Nakarm Pajacyka
    4) Mój prywatny TOP5 żelków Gusto (niebawem aktualizacja)
    5) Ranking żelków Gusto w oparciu o sprzedaż (niebawem również aktualizacja)
    6) Borówki Uwaga niski stan magazynowy XD
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: RrrRrOOoooZZZddddD4444JO.jpg

    Zgaduj, jaką petardę odpali GUSTO

    • 387 głosów (13.68%)
      Żelki z dzików
    • 632 głosy (22.35%)
      Utopienie moderatora wypoku w masie żelkowej
    • 308 głosów (10.89%)
      Żelki wegańskie
    • 463 głosy (16.37%)
      Kwaśne żelki Konfidenty uszkadzające trwale język
    • 248 głosów (8.77%)
      Ecco gone wild
    • 614 głosy (21.71%)
      Żelki bez cukru
    • 176 głosów (6.22%)
      Ciężki wybór XD
  •  

    Ale ja szanuję sąsiada. No może nie takiego bezpośredniego, bo parę domów nas dzieli, dla mnie to sąsiad.

    Na koncie pewnie z 30 wolnych milionów. Ustawiony, dzieci odchowane, fajna żona, którą dzieciaki podglądają w lecie ( ͡° ͜ʖ ͡°) A u niego zero kija w dupie. Napieprza właśnie łopatą i odśnieża. Na zakładzie jak wolna chwila to zamiata, czy zmywa naczynia pracownikom. Cały czas w stroju roboczym i nikt nigdy nie wierzy, że to właściciel tego wszystkiego :D Kiedyś mój zakład z jego ktoś pomylił i jak poszedłem pokazać która to firma, to wyszedł cały czarny, bo pomagał chłopakom węgiel przerzucać.

    Taki po prostu wporzo gość, który się nie nosi, że jest zamożny. Lubi fizyczną pracę, nie wywyższa się, w zasadzie to pracuje sobie jak każdy inny. Jak wózkowy zachorował to sam pracował 12 godzin, bo jakże - musi mieć uprawnienia.

    No poczciwy człowiek, który lubi zapierdalać. Fajne jest też to, że jego synowie przejęli sporo z tego podejścia. Zawsze pomogą, nie boją się ubrudzić, jak trzeba coś zrobić to nie pieprzą jak inne bananowe dzieci, że "tato nie", tylko pytają gdzie rękawiczki i zasuwają. Niedawno w nocy mi prąd wywaliło na amen, mój agregat nie uciągnie wszystkiego to idę do niego, bo pewnie ma jakiś wolny. Godzina 23, żona mówi, że jest w firmie. Wchodzę, a on jest sam i rozwiesza w środku jakieś girlandy, bombki, światełka, żeby świątecznie było :D No kozak gość jest po prostu. A agregat oczywiście dostałem i jeszcze mi go przywiózł. W cholerę szanuję takich ludzi.

    #firma #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

  •  

    Sprawa pożaru w domu rodziny Sodder - do przeczytania tutaj
    Na wykopie tę historię będziecie mogli przeczytać w piątek 18.01 :)

    #historieriley

  •  

    Serial Miodowe lata jest tak chujowy i żenujący i nieśmieszny... prawie jak Święta Wojna, bo nic gorszego od świętej wojny nie ma.

  •  

    Hej, wczoraj dodałem małą aktualizacje dość późno w nocy, dzisiaj może trochę więcej o serwerze i mechanikach na nim.

    Serwer jest tworzony z myślą o zwykłym Casualowym graniu w Minecrafta. Głównym celem założenia serwera było stworzenie miejsca, w którym razem z innymi Mirkami będziecie mogli miło spędzić czas.

    Jest to serwer FB+Surv: Na spawnie istnieje małe miasto w którym kazdy może za darmo zaklepać sobie działkę i budować bez przeszkód. Poza granicami spawnu możecie robić co wam się podoba. Jest kilka prostych komend i warpów.
    Mamy też podział na "Zielonki" i "Pomarańczki" <- głównie symboliczny.
    Staramy się nie ograniczać graczy i nie budować zbędnych podziałów na klasy,rangi,vipy. Chcemy stworzyć miłą społeczność wokół serwera ʕ•ᴥ•ʔ.

    Razem z zespołem postaramy się robić częste eventy do których będziecie mogli dołączyć, a które będziemy zapowiadali pod tagiem #minecraftwykopalisko.

    Serwer otworzymy maksymalnie na następny weekend (piątek 11stego najprawdopodobniej). Serdecznie zapraszam do obserwowania tagu i gdy już serwer ruszy - do wspólnej zabawy :)

    #minecraft #minecraftzwykopem #minecraftwykopalisko
    pokaż całość

    źródło: screen2.png

  •  
    Y....O

    +78

    Niedźwiedź w polskim wojsku - kapral Wojtek

    Skąd się wziął?

    W kwietniu 1942 roku polscy żołnierze maszerując z Pahlevi w Iranie do Palestyny za konserwę wołową, tabliczkę czekolady, garść pieniędzy oraz szwajcarski nóż oficerski odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego perskiego chłopca.
    Miś został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii.

    Czym się zajmował?

    Był łagodnym zwierzęciem mającym pełne zaufanie do ludzi. Jego ulubionymi przysmakami były owoce, słodkie syropy, marmolada, miód oraz piwo, które dostawał za dobre zachowanie. Jadał razem z żołnierzami i spał z nimi w namiocie.

    Kiedy urósł, dostał własną sypialnię w dużej drewnianej skrzyni, nie lubił jednak samotności i często w nocy chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy. Stwarzało to często zabawne sytuacje z udziałem obcych żołnierzy lub ludności cywilnej.

    Żołnierze wspominają, że Wojtek uwielbiał jazdę wojskowymi ciężarówkami – w szoferce, a czasami na skrzyni, czym wzbudzał sporą sensację na drodze. Lubił teżzapasy z żołnierzami, które na ogół kończyły się jego zwycięstwem: pokonany leżał „na łopatkach” a niedźwiedź lizał go po twarzy.

    Pośród opowieści o Wojtku jest również taka, jak to podczas działań pod Monte Cassino kapral Wojtek pomagałpozostałym żołnierzom w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską i nigdy nie zdarzyło mu się żadnej upuścić.

    Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach.

    Co się stało z kapralem po wojnie?

    Po wojnie 22 Kompania Zaopatrywania Artylerii jako część 2 Korpusu Polskiego Polskich Sił Zbrojnych została przetransportowana do Glasgow w Szkocji, a razem z nią niedźwiedź. Kompania stacjonowała w Winfield Park, a wkrótce kapral Wojtek został ulubieńcem całego obozu i okolicznej ludności. Stał się też tematem licznych publikacji prasowych.
    Miejscowe Towarzystwo Polsko-Szkockie mianowało go nawet swoim członkiem. Na uroczystości przyjęcia do towarzystwa, obdarzono nowego członka jego ulubioną butelką piwa.

    Wojtek w ZOO

    Po demobilizacji jednostki wojskowej zapadła decyzja oddania niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Dyrektor ZOO zgodził się zaopiekować kapralem Wojtkiem i nie oddać go nikomu bez zgody dowódcy kompanii majora Antoniego Chełkowskiego.

    Wojtek spędził w ogrodzie zoologicznym 16 lat (od 1947 do 1963), żyjąc w klatce o powierzchni 10 metrów kwadratowych. Próby socjalizacji go z innymi niedźwiedziami w tym ZOO nie przyniosły pozytywnych efektów.

    W końcu 1958 r. poznański oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, przy wsparciu Polskiego Tow. Zoologicznego oraz Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, zwrócił się z interwencją do dyrekcji edynburskiego ZOO w sprawie warunków przetrzymywania "Wojtka". Wysunięta została wówczas koncepcja sprowadzenia "Wojtka" do jednego z polskich ogrodów zoologicznych. W ramach rozpoczętych starań z tym celem na początku lutego 1959 r. wyjechał do Edynburga przedstawiciel oliwskiego ZOO dla omówienia kwestii umieszczenia Wojtka w tamtejszej placówce zoologicznej. W związku z tym rozpoczętotam budowę wielkiego wybiegu dla niego.

    Działania te niestety spełzły na niczym. Źródła podają tu kilka powodów:fatalny stan zdrowia i postępującą przedwcześnie starość Wojtka, opór kombatantów 22. Kompanii, którzy wciąż traktowali niedźwiedzia jako depozyt.

    Śmierć

    Kombatant, kapral 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii Wojtek zmarł 2 grudnia 1963 roku w wieku 22 lat. O jego śmierci poinformowały wówczas brytyjskie stacje radiowe. W wieku dojrzałym ważył blisko 500 funtów (ok. 230 kg) i mierzył ponad 6 stóp (ponad 182 cm).

    źródło - wikipedia

    pokaż spoiler #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika mulafasaa

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)

Adam Robitel | The Truman Show Essay | Impulse S01E01 720p HEVC x265-MeGusta 11 minutes