•  

    pokaż komentarz

    O ile VII nie była zła i nawet lubiłem tą ostatnią walkę na miecze to w kolejnej części byłem po prostu wk@%@iony pod koniec seansu. Brak porządnej walki na miecze świetlne, c@??@wy antagonista, c@??@wy i zidiociały Luke Skywalker (mimo że zagrany perfekcyjnie przez Hamilla) że aż sie Yoda w grobie przewraca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Red_u: i Yoda chichoczący i niszczący stare księgi piorunem

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel Nie zniszczył ich. W jednej z dalszych scen widać, że są one na Sokole Milenium

    •  

      pokaż komentarz

      @WlasnieInstalujeWindowsa: sama akcja niszczenia była wyjątkowo głupia - i chichoczący Yoda w szczególności.

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel: Jedna z lepszych scen filmu. Nowe Gwiezdne wojny po prostu sprzedają inną wizję Jedi niż tą ze starego zakonu, która jak widać nie przetrwała zderzenia z naturą ludzi ( i innych las Galaktyki nie różniących się niczym od ludzi poza wyglądem). Nowa filozofia jedi zakłada brak podziału na ludzi kryształowo dobrych i zupełnie złych ("szarzy jedi" o których mówi Luke zresztą siedząc wraz z Rey na symbolu yin i yang) a święte drzewo jest tutaj jakby pomnikiem starego porządku. Yoda zza grobu pokazuje Lukowi że nie ma sensu się kurczowo trzymać symboli które nie pasują już do obecnych czasów. Ale książki pragmatycznie skitrał wcześniej na Sokole żeby Rey mogła sobie coś tam o historii poczytać (jak się nauczy czytać ;) ).

    •  

      pokaż komentarz

      @iuxtaposed: cieszę się, że tak piszesz, bo to potwierdza moje teorie... I dlatego właśnie jest to takie beznadziejne. Zieje kryzysem wartości i SJW. NOWY LEPSZY ŚWIAT! PACZ TERAZ NASTAJE NOWE!!!1

      NAPISZMY TEN PROGRAM OD POCZĄTKU UŻYWAJĄC NOWYCH TECHNOLOGII TO NA PEWNO NAM LEPIEJ WYJDZIE!!!!!!!!!!!!1111

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel: No ale stary porządek Jedi w końcu się skorumpował i przyczynił do upadku Republiki więc może nie ma sensu powielać starych błędów?

    •  

      pokaż komentarz

      @iuxtaposed: stary porządek się skorumpował, bo byli ludzie którzy ignorowali wolę starszych. Było mówione, żeby Anakina nie szkolić, ale nie, ja muszę bo tak i koniec. Moja wola jest najmojsza. Ja nie wiem jak on do tego nieba-dla-jedi trafił, jak on był taki nieposłuszny i rozpierdzielił całe Jedi.

    •  

      pokaż komentarz

      Brak porządnej walki na miecze świetlne

      @Red_u: obrócz tej najlepiej nakręconej walki w sali tronowej?

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel: To nie jest chyba takie proste. Wydaje mi się, że kariera Jedi mogła być atrakcyjna głównie dla ludzi znikąd, z nizin społecznych i zresztą jej założeniem na samym początku było nauczanie osób silnych mocą bez dyskryminacji. Natomiast już w czasach Anakina organizacja była skorumpowana m.in. dlatego, że ze względu na prestiż pchano do niej synów wpływowych galaktycznych rodzin natomiast odrzut genetyczny i społeczny, chociażby nie wiadomo jak silny w Mocy nie przedstawiał dla nich szczególnej wartości. Zakon Jedi już wtedy był archaiczny i w dodatku jego członkowie manipulowali polityką Galaktyki co było w zasadzie zagrożeniem dla sypiącej się już Republiki. W ciągu ok 20 lat wszystko pierdykło ale nie z winy Anakina który nie odpowiadał za dziesięciolecia nieudolnej polityki starych pryków ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @iuxtaposed: bzdura, nie ma innej drogi niż Ciemna/Jasna strona, w końcu jakiemuś Sithowi odp$$$%%%a i nie ważne czy to Sheev, Vitiate, Malgus czy inny, ktoś musi go rozj%@!ć czy jest z jasnej strony, ciemnej czy kolorowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @WyimaginowanyPrzyjaciel: No ale to jest normalne że władza korumpuje, w skończonym zbiorze magów zawsze znajdzie się kilku bardzo złych magów, kilku bardzo dobrych magów a cała reszta jest pośrodku. Tego prostego faktu niestety kapituła Jedi nie potrafiłą zauważyć, ze ludzie generalnie nie polaryzują się na bardzo dobrych i bardzo złych a Jedi nie są tu wyjątkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @iuxtaposed: twoje założenia są oparte na którejś z książek Marksa albo Engelsa?

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel: na obserwacji rzeczywistości a Ty znasz ludzi tylko dobrych albo tylko złych? ja chyba nie znam nikogo takiego.

  •  

    pokaż komentarz

    Coraz bardziej się przekonuje, że fandom SW to największe rakowisko jakie może być. Przykład? Hejt na aktorkę. Kij, że tak miała grać, bo tak sobie wymyślił reżyser i scenarzysta. Nie, trzeba gnoić aktorkę! Wiele zarzutów odnośnie tej disneyowskiej trylogii jest bez sensu. Dlaczego? Zbierzcie zarzuty wobec TLS czy TFA i większośc dopasujecie też do oryginalnej trylogii. Przykład?

    - narzekanie na brak historii Snoke, ale brak historii Palpatine jest okej. Czekaliśmy 30 lat na wyjasnienie

    - Rey bez szkolenia nak@$@ia mieczem? No, Luke tez wiele razy ćwiczył mieczem :P Rey przynajmniej latała od małego z kijem.

    To tak na szybko. A co do walk na miecze. No Lucas też się nie popisał choreografią w TNH, ESB czy ROTJ, ale zapomnailem. Tam można, tutaj nie :p

    •  

      pokaż komentarz

      @Pituch: ja tylko przypomnę, że Luke bez dłuższego treningu dostał wp$#$?!#.

    •  

      pokaż komentarz

      To tak na szybko. A co do walk na miecze. No Lucas też się nie popisał choreografią w TNH, ESB czy ROTJ, ale zapomnailem. Tam można, tutaj nie :p

      @Pituch: te filmy są już wiekowe więc imo można wybaczyć nieco pokraczne walki na miecze świetlne - w nowej trylogii Lucasa są one zrealizowane bardzo fajnie i cholernie mi się podobały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pituch: Zobacz trylogie, zobacz jeszcze raz, potem zobacz co napisales i cichutko zaplacz w kacie.

      Szybciutko Ci wyjasnie pare spraw ...

      Snoke - ok, nic nie wiemy bo postac jest..... narazie "Slaba" Ni to Sith ni to Dark Lord, taki se hologram. Ok o Palpatine wiedzielismy troszke, ale wypelniono to po 30 latach, i politycznie, i fabularnie. Ogolnie spoko.
      Rey - ? Dostala miecz, Nie spotkala zadnego Jedi ! Luk juz mial to czynienia z Obi Wanem, ona nie wie o co kaman.
      Nak@@%ia z czlowiekiem ktory przeszedl trening Jedi ( u Luka ) jest po ciemnej stronie i zna jej tajniki ( lub poznaje doglebnie ) i w kobiecej furii dostaje Kylo wpierdziel ? POLITYCZNA POPRAWNOSC ! Glupio by bylo gdyby dostala kobieta wpierdziel do chlopa, to takie nie poprawne.

      I pierwsza czesc by Disney to - TY Johny daj te Star Warsy z lat 70 co oni tam zrobili. Ok zrob wszystko 2 razy wieszke! Statki damy te same nikt ise nie kapnie. Musi grac Czarnoskory i jakas baba co by nam dupy nie obrobili i bedzie gitarka!! No nie bedzie.....

      SW - TO Historia nie tylko Jedi, to polityka, romansidlo, dramaty bohaterow, wiele watkow, poboczne historie.
      NIe plaskie jednowatkowe gowno od Disney

      Lotr byl spoko! Han Solo tez ale tak na 5+/10.....

    •  

      pokaż komentarz

      @cyb3rm4n: no c*uj długo mial do czynienia z Obi Wanem. dobrze @Tajny_agent_CIA napisał: http://relayimmo.com/link/4727063/comment/61680003/#comment-61680003

      To nie tylko broń Jedi/Sith.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pituch: Znal go dosc dlugo, Starego Bena, Ben cos go tam nauczyl ( treningi an Sokole etc ) a Rey ? co sie nauczyla ? od Kogo ?

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład? Hejt na aktorkę. Kij, że tak miała grać, bo tak sobie wymyślił reżyser i scenarzysta. Nie, trzeba gnoić aktorkę!

      @Pituch: jeśli mowa o Daisy Ridley, to ona usunęła konta z portali nie przez hejt "fanów SW" tylko alt-rightowe szambo, jakie się na nią wylało przy okazji zupełnie niezwiązanego z SW komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyb3rm4n: 1. Ren to nie mistrz pokroju Dooku, Palpatine'a czy Vadera, tylko jedynie ADEPT, i to adept pełny emocji, a jak każdy wie, emocje często są przeciwnikiem zdrowego rozsądku (aka Anakin w II epizodzie i łomot jaki otrzymał od Dooku).
      2. Rey wykazała w tej walce że moc jest w niej silna - cholera wie, może to bedzie wyjaśnione w następnych częściach - może nie - ja osobiście uważam, że jest córką Luke'a, a ojciec jej w jakiś tajemny sposób w tej walce pomógł - ja to kupuję. Tym bardziej, że w nowym epizodzie są leaki o postaci Mary. Mara Jade=Mara Jade Skywalker=matka Luke'a i Rey?
      3. Kylo dostał postrzał od potężnej kuszy Chewiego co dodatkowo było pokazywane kilkukrotnie (kapiąca krew)

      No i najważniejsze:

      1. Każdy się czepia, że nowicjuszka pokonała adepta który porzucił trening Jedi (nie jest powiedziane po jakim czasie), natomiast nikt nie czepiał się, gdy w V epizodzie Luke trenowany kilka godzin przez Obi-Wana i zapewne kilka dni przez Yodę (raczej nie w walce na miecze, ponieważ Yoda w tym okresie miecza już nie miał) kilkukrotnie zagroził Vaderowi a raz nawet go bardzo mocno ciął i gdyby nie potężny pancerz, Vader miałby znów problem z kończyną. Oczywiście stare tetryki fanboy'ujące Starą Trylogię ponad wszystko (żeby nie było, też preferuję ST ponad nową, co nie przeszkadza mi być fanem Przebudzenia Mocy) wyjadą mi z "a Vader nie walczył na sto pro, nie chciał uszkodzić syna, hurr durr..." ale takie tłumaczenie zdecydowanie do mnie nie trafia. Faktem jest, że żyjący przez większość czasu pod kloszem wieśniak z Tatooine poradził sobie nienajgorzej z najpotężniejszą pod względem mocy i jedną z najpotężniejszych pod względem walki na miecze świetlne postacią w Galaktyce, podczas gdy zdana na siebie przez większość życia, potrafiąca dobrze walczyć złomiarka (dodać trzeba - że również silna mocą) i szturmowiec, który z pewnością przeszedł szkolenie w walce - także wręcz - pokonali Z TRUDEM ciężko rannego ADEPTA.

      O ile rozumiem zarzuty, że VII zbytnio przypomina IV i o ile rozumiem czemu tylu osobom nie przypadł do gustu Kylo Ren (mimo wszystko, najsłabsza postać z nowych) o tyle nie rozumiem tego jasiolenia dużej części fanatyków i mieszania z błotem filmu. Po prostu, niektórzy muszą narzekać i zaniżać ocenę z powodu zawodu tego, że VII epizod nie jest epizodem V czy VI - uważanym przez wielu za najlepsze. Moi drodzy, oceniajcie film taki jaki jest, a nie dlatego że "nie spełnił oczekiwań".

      PS: 4 epizod był przyjęty świetnie po tym jak wyszedł jako "coś nowego i świeżego" ale 5 i 6, a w szczególności 6 (moim zdaniem, chyba najlepszy z OT) były hejtowane tuż po wyjściu BARDZO. Dopiero po latach starsze pokolenia doszły że "kiedyś to byyyłooo kuuurła, kiedyś to były filmy, teraz to nie ma filmów" i zaczęli oceniać wyżej, zwłaszcza, jak dostali porównanie do Nowej Trylogii.

      PPS: Wszyscy czepiają się backstory Snoke'a i kwestii "kto jest rodzicami Rey". Nie przypominam sobie, że gdy jedynie OT istniała ktokolwiek dociekał tak bardzo kim jest Palpatine i hejtował brak rozwinięcia jego postaci. Po prostu "Mistrz Vadera, przezajebisty typ, bardzo silny jeśli chodzi o ciemną stronę mocy. Trzęsie galaktyką". To wszystkim wystarczało. Spokojnie, pewnego dnia dowiemy się kim jest Snoke. I kim są rodzice Rey, a obstawiam, że nie są nikim przypadkowym. I wtedy nagle zarówno Przebudzenie Mocy jak i The Last Jedi zaczną być coraz wyżej oceniane na portalach, a nie hejtowane bo "Zawiedzione oczekiwania" i "The Last Jedi było zbyt inne od innych SW, a Force Awakens zbyt podobne do IV epizodu :/".

    •  

      pokaż komentarz

      @cyb3rm4n: no długi był ten trening. Chwile pomachał. Przeczytaj to co tajny agent napisał. W skrócie: mś to nie jest broń zarezerwowana tylko dla jedi czy sithów.

      A co do Rey jest czuła na moc, od małego sama, do tego od małego zapierd... z kijem jako broń. Naprawdę nie trzeba mieć wielkich umiejętności aby walczyć takim zwykłym nasyzm mieczem. Nawet ja potrafię pomachać ładnie patykiem bez żadnego szklenia

      @AtoMan: chodzi o Kelly Marie Tran

    •  

      pokaż komentarz

      @meridious: oryginalne były bardziej oparte na kanonicznym pojęciu walki samurajskiej, a nie balety jak z nowej (srodkowej) trylogii z fikołkami

    •  

      pokaż komentarz

      @Gherick: Nie uwazam Rena za mistrza, bardziej wydaje mis iez e moze miec status Padawana ( Anakina miedzy E2 i E3 ? Cos takiego ) Za slaby na Dark Lorda ale juz mocny i potezny aby stnowic zagrozenie...

      To kim bedzie Rey - moze sie dowiemy. Jestem za. Poprostu ta postac jest istna kalka z Luka ( nawet planeta musiala byc podobna ? )

      Co do Hejtu na nowe czesci.....No sa poprostu slabe. Gdy czesc IV wyszla to bylo cos wielkiego, tutaj juz nas nie kupia efektami, CGI, etc gdyz to jest wszedzie. To nie te czasy. Wymagamy czegos nowego. To SW. Saga, ksiazki, komiksy, to element popkultury. Nie jest to byle jaki filmik, o ktorym zapomnimy za 2 dni.
      Niestety Disney tak pomyslal. Pomyslal ze kupi SW i zrobi szybko kotleta i na jego postaci zarobi duzo kasy.....
      Nie. TO sie nie uda co widac jak filmy pikuja w dol.
      SW to dobry film, nie zawsze super spojny, nie idealny, ale dobry. Przemyslany, wielowatkowy.
      a wedlug Disneya - Zrobmy wieksze statki, wiecej wybuchow, skopiujmy postacie zmieniajac szczegoly. Glupi lu to kupi.....

      Kupil raz, Kupil drugi...... Jednak im dalej w las.......
      Teraz rozumiesz o co mi chodzilo ?

    •  

      pokaż komentarz

      @cyb3rm4n: Z jednej strony tak, z drugiej strony nie. Nie zauważyłem, by w nowych częściach (obejrzałem i w 3D i 2D) było dużo więcej efekciarstwa, statków, wybuchów. Do tej pory uważam, że Endor to bitwa zrobiona z największym rozmachem, nawet większym niż Scarriff, zwłaszcza, że uwielbiam bitwy kosmiczne i uważam, że kiedyś powinien powstać film albo serial głównie o pilotach (Rogue Squadron anyone?). Jeśli chodzi o skopiowanie postaci, to weź pod uwagę, że filmy I-III (nie liczę Jar-Jara i romansu Anakina) były hejtowane również za odmienny klimat niż epizody IV-VI, dlatego też Abrams poszedł na łatwiznę i zrobił coś w podobie IV epizodu. Czy to dobrze, czy to źle? Na dany moment zarówno casualsom jak i fanom i tak to Przebudzenie podoba się bardziej niż I i II epizod, więc raczej nie był to zły wybór.
      Bronię nowych filmów rękami i nogami, nie dlatego, że są idealne, tylko dlatego, że większość argumentów którymi fanboye atakują je są po prostu słabe, i wiele z nich tj kolega napisał wyżej można też podpiąć pod epizody I-VI. Jeśli się nad tym głębiej zastanowisz, wielowątkowość OT odkrywasz dopiero mając ogląd na epizody IV-VI i jestem pewien, że po wyjściu IX epizodu (chyba, że Abrams totalnie go skasztani, ale wycieki z planu dają nadzieję na niezły produkt) otworzą nam się oczy na pewne rzeczy, i sporo ludzi da sobie na wstrzymanie z hejtami. OK, dobry film powinien być dobrym filmem sam z siebie, a nie tylko jako element Trylogii, ale OT zostały szczególnie ciepło przyjęte dopiero po emisji VI, i wtedy to SW przeżywały swój renesans. Jako Trylogia, jako całość, a nie film jeden czy drugi.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie przypominam sobie, że gdy jedynie OT istniała ktokolwiek dociekał tak bardzo kim jest Palpatine i hejtował brak rozwinięcia jego postaci.

      @Gherick: A czy w pierwszych trzech epizodach padło w ogóle imię imperatora? Czy był to po prostu imperator jak sam zauważyłeś bez historii. Zresztą co się czepiać imperatora jak nawet o Vaderze nie wiele było. Nawet ten nagły zwrot kiedy okazało się, że Luck jest jego synem wiele nie wyjaśnił. Kolejna sprawa jeżeli chodzi o Vadera to jego niekonsekwentne przedstawienie w Nowej Nadziei a inne w Imperium Kontratakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Ren to nie mistrz pokroju Dooku, Palpatine'a czy Vadera, tylko jedynie ADEPT, i to adept pełny emocji, a jak każdy wie, emocje często są przeciwnikiem zdrowego rozsądku (aka Anakin w II epizodzie i łomot jaki otrzymał od Dooku).

      @Gherick: Kylo Ren mający 30 lat, szkolony od gówniaka przez Luke'a, potem Snoke'a i jest genetycznym potomkiem Anakina

      2. Rey wykazała w tej walce że moc jest w niej silna - cholera wie, może to bedzie wyjaśnione w następnych częściach - może nie - ja osobiście uważam, że jest córką Luke'a, a ojciec jej w jakiś tajemny sposób w tej walce pomógł - ja to kupuję. Tym bardziej, że w nowym epizodzie są leaki o postaci Mary. Mara Jade=Mara Jade Skywalker=matka Luke'a i Rey?

      widziałeś chociaż tlj?

      3. Kylo dostał postrzał od potężnej kuszy Chewiego co dodatkowo było pokazywane kilkukrotnie (kapiąca krew)

      Rozj##!ł Finna, do tego mógł zrobić force pusha na niej jak wcześniej

      1. Każdy się czepia, że nowicjuszka pokonała adepta który porzucił trening Jedi (nie jest powiedziane po jakim czasie), natomiast nikt nie czepiał się, gdy w V epizodzie Luke trenowany kilka godzin przez Obi-Wana i zapewne kilka dni przez Yodę (raczej nie w walce na miecze, ponieważ Yoda w tym okresie miecza już nie miał)

      Pomiędzy tymi dwoma filmami są 3 lata, a że wcześniej wspomniałeś o Marze mogę wspomnieć kanoniczne źródła w których Luke trenuje walkę mieczem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      kilkukrotnie zagroził Vaderowi a raz nawet go bardzo mocno ciął i gdyby nie potężny pancerz, Vader miałby znów problem z kończyną. Oczywiście stare tetryki fanboy'ujące Starą Trylogię ponad wszystko (żeby nie było, też preferuję ST ponad nową, co nie przeszkadza mi być fanem Przebudzenia Mocy) wyjadą mi z "a Vader nie walczył na sto pro, nie chciał uszkodzić syna, hurr durr..." ale takie tłumaczenie zdecydowanie do mnie nie trafa

      Przecież Vader się z nim bawił na Bespinie, a gdy ogarnął, że Luke walczył na serio szybko odciął mu rękę.

      O ile rozumiem zarzuty, że VII zbytnio przypomina IV i o ile rozumiem czemu tylu osobom nie przypadł do gustu Kylo Ren (mimo wszystko, najsłabsza postać z nowych)

      czy ja wiem? Wiele ludzi najbardziej lubi Rena z tych filmów. Z resztą lepszy on niż Mary Sue XD

      o tyle nie rozumiem tego jasiolenia dużej części fanatyków i mieszania z błotem filmu. Po prostu, niektórzy muszą narzekać i zaniżać ocenę z powodu zawodu tego, że VII epizod nie jest epizodem V czy VI - uważanym przez wielu za najlepsze. Moi drodzy, oceniajcie film taki jaki jest, a nie dlatego że "nie spełnił oczekiwań

      ale strawman, Obiektywnie jest słabo. ,,Nie spełnił oczekiwań" bycia dobrym filmem XD

      były hejtowane tuż po wyjściu BARDZO.

      tja, ale wiesz, że to była mniejszość?

      PPS: Wszyscy czepiają się backstory Snoke'a

      Bo kim jest ten wielki zły który pojawił się przez te 30 lat po obaleniu Imperium? Dlaczego rządzi First Orderem? Ludzie tylko chcieli odpowiedzi a dostaliśmy bootleg Sidiousa. Jakby co nie mam problemu z tym, że zginął czy też do aktorstwa Serkinsa.

      nie przypominam sobie, że gdy jedynie OT istniała ktokolwiek dociekał tak bardzo kim jest Palpatine i hejtował brak rozwinięcia jego postaci

      Bo obecność Palpatine'a była odczuwalna przez 3 filmy? Już w ANH był wspomniany, w TESB widzimy, że wydaje rozkazy w RotJ widzimy, że jest czystym złem. Nie potrzebował bycia rozwiniętym bo miał charakter czyli był czystym złem stojącym za wszystkim.

      Ludzie chcieli tylko dobrej odpowiedzi skąd ona tak umie używać mocy.

      I wtedy nagle zarówno Przebudzenie Mocy jak i The Last Jedi zaczną być coraz wyżej oceniane na portalach, a nie hejtowane bo "Zawiedzione oczekiwania" i "The Last Jedi było zbyt inne od innych SW, a Force Awakens zbyt podobne do IV epizodu :/".

      RotS jest lepszy od poprzednich prequeli i nadal są tak samo traktowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gherick: czy Ty wiesz co to znaczy ADEPT po angielsku? Człowiek który ma obycie w temacie i umiejętności, człowiek który ma solidne podstawy. Wybacz, że nie odniosę się bardziej do SW ale naprawdę w całym kosmosie nie ma patyków, żeby nauczyć fechtunku? Pod względem walki punktować mogę SW zawsze bo zrobione są bez pomysłu: kaleczą się tymi szabelkami przez przypadek bo głównie atakują broń zamiast przeciwnika. Jakakolwiek próba poważnej analizy systemu walki w SW jest skazana na porażkę bo ma być widowiskowo i tyle, koniec, żadnej głębi tam nie ma i nie było (oprócz pierwszych części gdzie nie było hajsu i technologii więc trochę ratowali się profesjonalistami tylko ze złej dziedziny bo zamiast wziąć florecistów [design idealny do tego typu walki] to poszli w kendo bodajże bo katany takie supeł i dzieci lubio katany hehe).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gherick: Zawsze warto posłuchać psychofana SW, który specjalnie założył tu konto żeby wyjaśnić kontekst ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      narzekanie na brak historii Snoke, ale brak historii Palpatine jest okej. Czekaliśmy 30 lat na wyjasnienie

      @Pituch: Palpatine: niewiadomo skąd się wziął, bo w ogóle nie wiele wiadomo o starych czasach, możemy sobie tylko wymyślać, ale opcji jest bardzo dużo
      Snook: znamy przeszłość i Snook do niej nijak nie pasuje, po prostu koleś z dupy, a najlepsze wyjaśnienie to, że to Jar Jar Binks XD

      Różnica miedzy Snookiem, a Impreatorem jest taka, że Snook został wrzucony totalnie z dupy, do świata, który ma ustaloną historię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trajforce: 1. Vader też był ultraimbabadassem, a jednak dostał potężne cięcie od Luke'a. Zauważyłeś? Gdyby nie zbroja, byłby Kylo Ren 2.0. Weź pod uwagę i zauważ, że Kylo CHCE przeciągnąć Rey na swoją stronę, i ewidentnie (wcześniej w filmie) widać, że ma pojęcie kim ona jest. http://www.youtube.com/watch?v=mO58BswAUEI

      2. A Ty widziałeś Epizod IV w którym Kenobi mówił, że Vader zabił ojca Luke'a? Widziałeś Epizod III w którym Palpatine mówił, że dzięki ciemnej strony mocy da się uratować Padme? Ciemna strona mocy opiera się na kłamstwie.

      3. Bądź co bądź Rey trenowała szermierkę - choć nie mieczem świetlnym dłużej niż Luke.

      4. Kylo też bawił się z Rey, ale zabawa zabrnęła za daleko. Widać, że chciał ją po swojej stronie, on doskonale wie kim ona jest i wcale nie jest córką nikogo ważnego.

      5. W The Last Jedi Kylo trochę zyskał, ale nadal mimo wszystko widzę, że ludzie płaczą o to że to piczka a nie dark-sider, stąd moje stwierdzenie. Jeden rabin powie tak, drugi inaczej, Rey też hejtują, czy bardziej czy mniej niż Kylo, to już kwestia gdzie i co się czyta, a z mniej ważnych oczywiście Holdo i Rose - tę pierwszą nieco bez sensu, bo chociaż sam wątek został mizernie poprowadzony, to poniekąd rozumiem skąd chociażby sam bunt Poe. Gdyby Ackbar lub Leia byli tymi którzy na dany moment dowodzą, Poe nigdy by się nie zbuntował, a tak, różowowłosa pani Admirał? Bunt sam otwiera się w kieszeni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      6. Nie spełnił oczekiwań bycia legendarnym filmem, ale tak to już jest z tymi wszystkimi nostalgicznymi fanami. Kiedyś to były Starłorsy, teraz to nie ma starłorsów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Filmy jako taki są dobre jeśli spojrzymy na nie z boku i na chwile zapomnimy o Starej Trylogii.

      7. Jeszcze możemy się dowiedzieć kim on jest. Obstawiam, że skoro do kręcenia wrócił Abrams, dostaniemy po raz kolejny "wskrzeszonego" Plagueisa, do którego pokonania potrzeba będzie mocy Kylo, Rey i Luke'a w formie ducha, ofc Kylo zginie w chwalebny sposób by się odkupić.

      8. No i był odczuwalny i nawet widziany w 7 epizodzie, w przeciwieństwie do Palpatine'a w 4. Zginął w 8, ale jego backstory możemy i pewnie dostaniemy w 9. Nie sądzę żeby to był od razu powód do dostawania spazmów "bo nie wiemy kto to Snoke, o nieeee!!! Ostatni Jedi 2/10 !!! backstory Palpatine'a mielismy !!111"

    •  

      pokaż komentarz

      @Baccon: Uczeń. Student. Będący nauczany. Adept walki na miecze, to ten który wciąż się uczy, a nie mistrz. No ale to nie jest w tym momencie istotne. Biorąc pod uwagę moc i umiejętności Jedi i Sithów, uważam, że akrobacje (weź pod uwagę że normalny miecz waży te kilka kg w zależności od długości) a świetlny to tylko rękojeść, to jak najbardziej realna rzecz - w ich świecie. Myślę, że w naszym też byłyby, pod warunkiem, że ogarnęlibyśmy treningowe miecze świetlne (istnieją w SW, ich ostrza nie są w stanie odciąć ani spalić nikogo, żeby młodzi Jedi nie odcięliby sobie kończyn) z którymi można bez obaw robić skoki, gwiazdy, turlać się czy rzucać po ziemi w inny sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Vader też był ultraimbabadassem, a jednak dostał potężne cięcie od Luke'a. Zauważyłeś?

      ale ty wiesz, że wtedy ogarnął, że Luke walczy na 100% przez co przestał go testować i uciął mu łapę jakby niby nic

      Gdyby nie zbroja, byłby Kylo Ren 2.0. Weź pod uwagę i zauważ, że Kylo CHCE przeciągnąć Rey na swoją stronę, i ewidentnie (wcześniej w filmie) widać, że ma pojęcie kim ona jest. http://www.youtube.com/watch?v=mO58BswAUEI

      Wk%!$iony Kylo pyta się co to za dziewucha. Potem na Takodanie porywa nią bo chce od niej mapę do Luke'a

      2. A Ty widziałeś Epizod IV w którym Kenobi mówił, że Vader zabił ojca Luke'a? Widziałeś Epizod III w którym Palpatine mówił, że dzięki ciemnej strony mocy da się uratować Padme? Ciemna strona mocy opiera się na kłamstwie.

      1. Co ma tekst Kenobiego do tego?
      2. Dopowiadasz sobie

      3. Bądź co bądź Rey trenowała szermierkę - choć nie mieczem świetlnym dłużej niż Luke.

      @Gherick: http://www.youtube.com/watch?v=f2NihqrNDoA Czy po takim gównie umiałbyś cokolwiek???

      4. Kylo też bawił się z Rey, ale zabawa zabrnęła za daleko.

      Gdzie? przez całą walkę dominował ją, uciekała przed nim po czym dostała gównopowerupa

      Widać, że chciał ją po swojej stronie, on doskonale wie kim ona jest i

      Na koniec walki, gdy miała umrzeć? Przecież to się kupy nie trzyma.

      wcale nie jest córką nikogo ważnego.

      co to za argument, że ma być? Kenobi, Mace, Yoda, Sidious jakoś nie pochodzili z takich rodzin

      Rey też hejtują, czy bardziej czy mniej niż Kylo

      No wybierz j!??nego robota co ma wszystko na easy i gościa który chce coś osiągnąć XD oczywiście Rey jest gorsza

      Holdo i Rose - tę pierwszą nieco bez sensu, bo chociaż sam wątek został mizernie poprowadzony,

      łał potrafisz zobaczyć bad writing

      6. Nie spełnił oczekiwań bycia legendarnym filmem, ale tak to już jest z tymi wszystkimi nostalgicznymi fanami. Kiedyś to były Starłorsy, teraz to nie ma starłorsów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Filmy jako taki są dobre jeśli spojrzymy na nie z boku i na chwile zapomnimy o Starej Trylogii.

      TFA i TLJ nie są nawet spójne ze sobą

      7. Jeszcze możemy się dowiedzieć kim on jest. Obstawiam, że skoro do kręcenia wrócił Abrams, dostaniemy po raz kolejny "wskrzeszonego" Plagueisa,

      Dlatego Andy Serkins ostatnio gadał, że żałuje tego że Snoke zginął i już nie zagra?

      do którego pokonania potrzeba będzie mocy Kylo, Rey i Luke'a w formie ducha,

      Podaj mi powód dla którego Supreme Leader Kylo Ren miałby się nawrócić po wszystkim co zrobił

      Plagueisa

      nowelizacja tego nie pozwoli, nie będą robić rozp#$!??%nika w kanonie

      Zginął w 8, ale jego backstory możemy i pewnie dostaniemy w 9.

      Jak już to pewnie coś odnośnie jego relacji z Benem?

      Nie sądzę żeby to był od razu powód do dostawania spazmów "bo nie wiemy kto to Snoke, o nieeee!!! Ostatni Jedi 2/10 !!! backstory Palpatine'a mielismy !!111"

      Snoke jest POWODEM dlaczego ST się dzieje. Sama nazwa, że to są SEQUELE powinna zapewnić, że wielki zły odpowiedzialny za wszystko powinno zostać wyjaśnione. To tak jakby w Lotrze Tolkien wprowadził Saurona, po czym go zabił w pierwszej książce nie dając mu backstory i dlaczego chce pierścienia, po czym Sauron ginie w Druzynie Pierścienia lub Dwóch wieżach po czym nie jest wspomniane o nim nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gherick: uczeń, tak. Ale uczeń bardziej w stylu licealisty/studenta (że się posłużę systemem szkolnictwa). Co więcej, miecze nie ważą kilku kilogramów, ważą około kilograma i macha się nimi tylko dlatego, że są lekkie, świetnie wyważone i trzeba nadać im prędkości aby mogły skrzywdzić. Mocą można wiele tłumaczyć ale idiotyzmu nie: konstrukcja i zasada działania miecza świetlnego powoduje, że jest idealny do pchnięć i cięć wprowadzanych TYLKO z nadgarstka bo wchodzi we wszystko jak w masło i jest lekki. Akrobacje i moc dodatkowo dyskredytują SW bo telegrafowanie ciosów przeciwnikowi który może cię przeskoczyć i/lub wyprowadzić ripostę w mgnieniu oka nie ma najmniejszego sensu. Kończąc, jak mówiłem wcześniej, cienki (pokryty świeżą farbą) kij byłby idealny do treningu Jedi. Tylko Jedi woli machać jak krowa ogonem i dlatego ich wytłukli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    odkąd po raz pierwszy obejrzałem #starwars to do dzisiaj się zastanawiam jak to się stało, że siły zbrojne Imperium wywaliły kasę na takie MEGAGÓWNO jak maszyny kroczące.
    Zastanówcie się. Ktoś musiał totalnie wziąć w łapę za ten przetarg. Imperium musiało takowy rozpisać bo od samego początku to byli legaliści i biurokraci. Potrzebowali opancerzonej broni o dużej sile rażenia, która będzie zdolna działać na trudnym terenie, także na Hoth.
    No ale curwa, serio? Naprawdę wygrała oferta gościa, który zaprojektował wielkie wielbłądy z działkami w ryju? Ok, dobra, powiedzmy, że takie maszyny są w stanie pokonać przeszkody bo po prostu przez nie przejdą. Ok, są opancerzone a bitwa na Hoth pokazała, że ich siła rażenia jest spora. No ale ludzie, bez przesady - jeden, podkreślam, jeden samolocik rebeliantów był w stanie zniszczyć potężną maszynę, jak mniema, za miliony kredytów. To się totalnie nie opłaca. Już pomijam kretyński system uzbrojenia - działko w ryju. Serio? Serio?! Jak Twój logistyk da dupy i wróg zajdzie cię z flanki czy nie daj Boże od tyłu to jesteś totalnie martwy. Nie wiem kto jest większych debilem, ten kto to zaprojektował czy ten kto klepnął to i postanowił włączyć do arsenału Imperium. Przecież to jest oczywisty szwindel, którego jedynym celem było zdefraudowanie państwowej kasy. Zresztą nie pierwsze ale nie chcę tu przywoływać wyświechtanego przykładu z wentylacją Gwiazdy Śmierci. Miliardy, curwa, miliardy kredytów gunganowi w dupę.
    Dlatego pytam - kto wziął w łapę?
    Tak, łapię bul dupy bo jak wiedzę jak Imperium przepieprza kasę z podatków to mnie coś bierze. Rozumiem, że każdy autorytaryzm potrzebuje zwycięstw i majestatycznych projektów (vide Gwiazda Śmierci i zniszczenie Alderana). Rozumiem, że większość autorytaryzmów opiera się na militaryzmie, kulcie siły i jednostki. Jasne, spoko. Ale nie ma chyba nic gorszego niż autorytaryzm biurokracji, dodatkowo jeszcze bardziej skorumpowanej niż stara Republika. Właśnie w zbrojeniach najlepiej widać karykaturę jaką stało się Imperium.
    Smutne to i straszne.

    GIF

    źródło: media.giphy.com (1.1MB)

Marvel’s Runaways | Скачать | Last Day on Earth: Survival